Niezwykłe ciekawostki o zwykłych przedmiotach. Fascynująca historia rzeczy, które każdy ma w domu

Niemęski widelec, wózek dziecięcy ciągnięty przez kozę, chleb zamiast gumki do ścierania... Przedmioty codziennego użytku nieraz mają fascynującą historię, którą mało kto zna.
  • niezwykłe fakty o zwykłych przedmiotach

    Widelce długo uchodziły za niepotrzebny zbytek albo wręcz przedmiot niezgodny z naturą.

    pxhere.com

Ciekawostki na temat przedmiotów codziennego użytku, które każdy ma w domu? Trudno sobie wyobrazić, że dobrze znane rzeczy takie jak lodówka, nóż stołowy czy wózek dziecięcy mogą kryć w sobie cokolwiek niezwykłego. A jednak wystarczy poznać ich historię, by odkryć fascynujące i zaskakujące fakty.

Ciekawostki o pochodzeniu urządzeń. Masz w domu sprzęty z całego świata

Rzadko zastanawiamy się nad tym, kto jako pierwszy wymyślił urządzenia AGD i inne sprzęty, bez których nie wyobrażamy sobie życia. Tymczasem okazuje się, że każdy z nas ma w mieszkaniu czy domu przegląd wynalazków z całej kuli ziemskiej:

  • lodówka – wynalazł ją Australijczyk James Harrison w 1854 r., pracując nad maszynami do produkcji lodu;
  • mikrofalówka – stworzył ją Amerykanin Percy Spencer, który zaczął sprzedawać swój produkt w 1946 r.;
  • toaleta – pierwszy model spłukiwany wodą stworzył Anglik, sir John Harington, który zamontował go w swojej posiadłości w 1596 r.;
  • suszarka do włosów – jej twórcą był Francuz Alexander Godefroy, fryzjer, który zaprezentował swój wynalazek w 1890 r.;
  • odkurzacz – zaistniał w 1860 r. dzięki Amerykaninowi Danielowi Hessowi;
  • kuchenka gazowa – jej prototyp stworzył w 1802 r. Niemiec Zachäus Winzler;
  • żelazko – najstarsze są znane z I w. p. n.e. z Chin, a pierwszy model elektryczny wynalazł w 1882 roku Amerykanin Henry W. Seeley;
  • maszynka do mięsa – pierwszą ręczną maszynkę powołał do istnienia Niemiec Karl Drais w XIX w.;
  • mikser – pierwszy mikser ręczny opatentował Ralph Collier w 1856 r., zaś elektryczny – Rufus Eastman w 1885 r.

Jak widać, niektóre z urządzeń AGD mają bardzo długą historię – w niektórych przypadkach nawet dwustuletnią. Trzeba jednak pamiętać, że wiele z nich potrzebowało sporo czasu, żeby się upowszechnić. Przykładem jest kuchenka gazowa – choć powstała już w 1802 r., był to zaledwie prototyp, o którym nie słyszał prawie nikt poza jego twórcą. Dopiero 24 lata później udoskonaloną kuchenkę gazową opatentował i wprowadził do sprzedaży Brytyjczyk James Sharp.

Co więcej, gdybyśmy cofnęli się w czasie, wielu przedmiotów codziennego użytku pewnie byśmy nie rozpoznali. Pierwsza suszarka do włosów była ogromnym urządzeniem złożonym z piecyka gazowego, rury prowadzącej ciepłe powietrze i końcówki nasuwanej na włosy jak czapka. Z kolei pierwsze odkurzacze wymagały ręcznego zasilania pompy generującej siłę ssącą. Sprzęt będący poprzednikiem lodówki można by z kolei pomylić z meblem – przypominał drewnianą szafkę ze specjalną szufladą na lód.

Niemęski widelec i nóż do dłubania w zębach, czyli niezwykła historia sztućców

Rzadko zdajemy sobie sprawę, że przez wiele stuleci za zupełnie normalne uważano jedzenie rękami. Robili tak nawet królowie i dostojnicy kościelni. Noży i łyżek używano tylko wtedy, gdy nie dało się inaczej odciąć czy nabrać porcji posiłku. Kiedy widelce, znane od starożytności m.in. w Chinach, zaczęły docierać do Europy, spotkały się z nieufnością i oporem.

Część duchownych krytykowała je jako niepotrzebne wygodnictwo i argumentowała, że Bóg po to dał człowiekowi ręce, żeby nimi jadł. Niektórzy porównywali nawet widelce do diabelskich wideł z uwagi na podobny kształt. Gdy w XI w. widelce zaczęły się upowszechniać we Włoszech, reszta Europy uznała je za dziwaczny wymysł zniewieściałych Italczyków. Upowszechnienie tego przedmiotu nastąpiło dopiero wiele stuleci później, w XVIII w.

Sprawdź: Jak Polacy mieszkali przed wojną? Zaskakujące fakty o życiu naszych przodków

Ciekawą historię miał też nóż stołowy. Pierwotnie w tej funkcji używano zwykłych noży do krojenia z ostrymi czubkami. Wszystko zmieniło się jednak w 1637 r. we Francji za sprawą słynnego kardynała Richelieu. Duchownego drażniło, że po posiłku w eleganckim towarzystwie część gości dłubie w zębach czubkiem noża. Nakazał więc spiłowanie czubków, tworząc przedmiot, którego używamy do dzisiaj.

Ogromne klucze do drzwi i chleb zamiast gumki do ścierania

Dziś klucze do drzwi na ogół z łatwością mieszczą się w kieszeni. Nie zawsze jednak tak było – gdy trzeba było zamknąć pałacowe wrota albo ogromne drzwi w jakiejś świątyni, potrzeba było znacznie większych zamków, a tym samym także znacznie większych kluczy. W skrajnych przypadkach ten zwykły przedmiot mógł osiągnąć długość nawet metra. Takie klucze noszono przerzucone przez ramię, czego ślad zachował się w Biblii, w Księdze Izajasza: „Położę klucz domu Dawidowego na jego ramieniu".

klucze

Ten klucz wydaje ci się duży? Dla starożytnych Egipcjan byłaby to niemal miniaturka.

O ile klucze istniały niemal od zawsze, o tyle przydatna gumka do ścierania pojawiła się zaskakująco późno – wynalazł ją w 1770 r. Joseph Priestley, który jest także odkrywcą tlenu. Jak zatem z pomyłkami na piśmie radzono sobie wcześniej? Zazwyczaj po prostu zdrapywano błędny fragment przy użyciu kamienia albo ścierano za pomocą kawałka wosku. Powszechnie stosowano także obrany ze skórki chleb. Technika ta była stosowana jeszcze w XIX-wiecznej Japonii.

Wózek dziecięcy na kozę i krzesło na kółkach dla naukowca

Pierwszy znany wózek dziecięcy – tak, jak go rozumiemy dzisiaj – też pojawił się zaskakująco późno. Stworzył go w 1733 r. Anglik William Kent na zamówienie ówczesnego księcia Devonshire, który potrzebował go dla swoich dzieci. Tego pierwszego wózka nie miał jednak popychać człowiek – zaprojektowano go jako miniaturowy powóz do ciągnięcia przez kozę lub małego kucyka.

Inny wynalazek ułatwiający przemieszczanie się wiąże się ze słynnym przyrodnikiem – Charlesem Darwinem. Twórca teorii ewolucji i autor wielu ważnych badań nad zwierzętami nie lubił tracić czasu na wstawanie od biurka, by sięgać po potrzebne mu próbki na drugim końcu pokoju. Wymyślił więc sposób, by przymocować do swojego krzesła kółka, tworząc w ten sposób pierwszy znany pierwowzór krzesła biurowego.

Zobacz: Małe AGD na prezent. Co warto kupić najbliższym?

Pozostając w temacie ruchu i podróżowania, warto wspomnieć także o butach na wysokim obcasie. Choć dziś kojarzą nam się one wyłącznie z kobietami, jest to skojarzenie stosunkowo nowe – zaczęliśmy tak myśleć dopiero w połowie XX w. Stało się tak m.in. z powodu modelek i aktorek ubierających się w stylu pin-up, co sprawiło, że wysokie obcasy zaczęto wiązać z seksapilem. Wcześniej obcas nosili chętnie przedstawiciele wszystkich płci. Badania historyków wskazują, że pierwotnie obcas powstał z myślą o jeźdźcach, którzy mogli dzięki niemu łatwiej utrzymać się na koniu.

T-shirt dla kawalera, bo... nie ma guzików

Co by się stało, gdyby wyjść na ulicę w T-shircie w XIX wieku? Wywołalibyśmy niemały skandal, bo dobrze znana koszulka z krótkim rękawem była wówczas uważana za element bielizny, równie intymny jak gorset czy majtki. Dopiero na przełomie XIX i XX w. komfortowe T-shirty zaczęli nosić bardziej otwarcie górnicy, marynarze i inne osoby pracujące w trudnych warunkach. Z czasem skojarzenie z bielizną zanikło i koszulka stała się ubraniem noszonym na widoku.

Co ciekawe, koszulka przyjmowała się powoli. W początkach XX w. firma Cooper Underwear Company, chcąc zareklamować nowy produkt, zachwalała go jako idealne ubranie dla kawalerów. Dlaczego? Otóż dlatego, że T-shirt nie ma guzików, a zatem nie trzeba mieć żony, która taki urwany guzik przyszyje. Wielu panom nie przychodziło wtedy do głowy, że mogliby zrobić to sami...

Smartfon mógłby zabrać nas na Księżyc

Przedmioty codziennego użytku to także gadżety ze świata nowoczesnych technologii. Dane ONZ dobrze pokazują na przykład, do jakiego stopnia świat podbiły telefony komórkowe – w 2015 r. więcej osób na Ziemi miało komórkę niż dostęp do toalety:

  • 6 mld – szacunkowa liczba ludzi posiadających telefon komórkowy,
  • 4,5 mld – szacunkowa liczba ludzi mających dostęp do toalety.

To jednak nie koniec zaskakujących faktów o komórkach. Rzadko myślimy na przykład o tym, jak dużą moc obliczeniową ma zwykły smartfon. Tymczasem przeciętny kieszonkowy „komputer" jest tysiące razy potężniejszy niż komputery, które umożliwiły pierwszy lot na Księżyc w 1969 r. Dla porównania:

  • komputer w statku kosmicznym Apollo 11 miał procesor o mocy 0,043 MHz oraz 32,768 bitów pamięci RAM;
  • przeciętny iPhone w 2020 r. ma ok. 100 tysięcy razy większą moc obliczeniową i ponad milion razy więcej pamięci RAM.

Co więcej, warto pamiętać, że parametry smarfonów polepszają się z każdym rokiem.

Kamerkę internetową wynaleziono z lenistwa

Na szczególną uwagę zasługuje też ciekawa historia powstania pierwszej kamerki internetowej. Narodziła się ona bowiem z... lenistwa. W 1993 r. grupa naukowców pracujących na University of Cambridge miała kłopot z dzbankiem do kawy – stał on we wspólnym pomieszczeniu, z którego korzystało wiele osób. Kiedy zatem jakiś naukowiec wstawał, żeby szybko dolać sobie kawy, nieraz z irytacją odkrywał, że dzbanek jest pusty i trzeba zaparzyć nowy.

Żeby rozwiązać ten problem, dr Paul Jardetzky z Uniwersytetu w Cambridge podłączył kamerkę do komputera i napisał prosty program, dzięki któremu urządzenie co jakiś czas robiło i wysyłało zdjęcie dzbanka do całego zespołu. Tym samym powstała pierwsza kamerka internetowa, a czarno-białe fotografie słynnego dzbanka można podziwiać w sieci do dzisiaj.

Przeczytaj: Papier toaletowy. Krótka historia długiej rolki

Autor: Przemysław Zańko
0komentarzy