Jak zabezpieczyć mieszkanie przed wyjazdem na urlop

Kradzież z włamaniem to ciągle bardzo „popularne" przestępstwo. Rocznie w naszym kraju dochodzi do kilkudziesięciu tysięcy włamań do mieszkań i domów, w których poszkodowani często tracą dorobek życia.
  • Włamanie do mieszkania

    Czasy się zmieniają, technika jest coraz doskonalsza, ale i tak zaufany sąsiad jest najlepszą ochroną przed złodziejami.

    ricardoreitmeyer/123RF

Warto pamiętać, że spokojny urlop zagwarantujemy sobie wiedząc, że z domem i pozostawionymi w nim rzeczami jest wszystko w porządku. Dlatego przed wyjazdem na wakacje warto wykonać kilka czynności zabezpieczających własną nieruchomość i dających gwarancję udanego wypoczynku bez stresu.

Przeczytaj również: Druk 3D i bumping to nowe metody włamywaczy

Zdarzenia losowe

Najwięcej problemów urlopowiczom sprawiają awarie instalacji. Na zdarzenia losowe właściciele mieszkań mają niewielki wpływ, mogą jednak minimalizować ryzyko ich wystąpienia i ograniczać ich skutki. Ważne jest więc – poza obowiązkowymi, rocznymi przeglądami instalacji gazowej – zakręcenie przed wyjazdem głównych zaworów. Dotyczy to przede wszystkim głównego zaworu wody – nawet, gdy zawiedzie uszczelka nie zalejemy wtedy domu własnego ani sąsiadów. Gdy wyjazd jest dłuższy, nie zaszkodzi wyłączyć sprzętów AGD, w tym lodówki (pamiętając o usunięciu z niej wszystkich produktów, które mogą się zepsuć), na końcu wykręcając korki odcinając w ten sposób dopływ prądu do mieszkania. Dzięki temu problem zwarcia i jego konsekwencji zostanie rozwiązany.

To jednak nie ze strony rozmaitych instalacji domowi czy mieszkaniu zagraża największe niebezpieczeństwo, a ze strony ludzi.

Jak zabezpieczyć dom przed włamaniem

Najłatwiej ogołocić dom w czasie, gdy gospodarzy w nim nie ma. Choć złodziejowi wystarczy niekiedy kilkanaście minut, by splądrować mieszkanie, to jednak wolą oni poświęcić więcej czasu na gruntowne przeszukanie nieruchomości w poszukiwaniu cennych „fantów". Do niektórych domów wracają kilkakrotnie.

Oczywiście mieszkanie można i warto zabezpieczyć przed włamaniem, choć powszechnie uważa się, że włamywacz, jeśli tylko dać mu odpowiednio dużo czasu, sforsuje każde zabezpieczenie. Nie oznacza to jednak, że właściciel powinien ułatwić mu zadanie. Tak się dzieje gdy wyjeżdżając zostawia się uchylone okno. Owszem, pomysł by świeże powietrze dostawało się do środka nie jest zły, tyle że nawet niewielka szpara pozwala złodziejowi na otwarcie okna i wejście do środka.

Jak utrudnić złodziejowi życie?

Dobrej klasy zamki i drzwi antywłamaniowe to absolutne minimum, gdy wewnątrz pozostawia się cenne rzeczy. Dobrym rozwiązaniem wydaje się być monitoring połączony z system alarmowym. W razie zauważenia intruza alarm daje sygnały dźwiękowe i świetlne, w formie rozbudowanej może być również połączony z systemem ostrzegawczym agencji ochrony, która w takiej sytuacji natychmiast wysyła patrol interwencyjny potrafiący w kilka, kilkanaście minut zjawić się na miejscu. Niektóre systemy alarmują właściciela wysyłając mu informacje np. poprzez aplikację w smartfonie. Ten może zdążyć zaalarmować policję o włamaniu, zanim jeszcze złodzieje zdążą opuścić lokal. Odpowiednie aplikacje umożliwiają również „zaglądanie" do domu podczas nieobecności, co może przydać się wtedy, czy chcemy sprawdzić, czy nie doszło do żadnej awarii – na przykład zalania mieszkania czy domu.

Dowiedz się: Jak wykonać domowy monitoring na każdą kieszeń 

Nie zawsze jednak trzeba odstraszać złodzieja. Niekiedy lepiej zastosować fotopułapki, które zrobią zdjęcie „na gorącym uczynku" niczego nie spodziewającemu się włamywaczowi, którego późniejsza identyfikacja nie będzie już wielkim problemem. Zdjęcie takie trafia poprzez MMS np. na komórkę właściciela nieruchomości. Z podobnych systemów korzystają m.in. Lasy Państwowe walcząc z plagą złodziei kradnących drzewo po wycince.

W myśl powiedzenia, że okazja czyni złodzieja, należy tych okazji stwarzać włamywaczom jak najmniej. Tak stanie się, gdy klucze do lokalu przekażemy zaufanemu sąsiadowi czy znajomym, którzy co jakiś czas „wpadną" nie tylko podlać kwiatki, nakarmić rybki czy chomika, ale narobią trochę „hałasu" – pootwierają okna, włączą światła czy telewizor, a dodatkowo opróżnią skrzynkę pocztową z reklam i korespondencji. Lokal zamieszkany i użytkowany traci w oczach złodzieja na wartości, bo rośnie ryzyko, że zostanie on zauważony. Jest duże prawdopodobieństwo, że włamywacz – o ile nie upatrzył sobie wcześniej konkretnych „fantów", które pozostały w mieszkaniu – wybierze na cel ataku inną, gorzej zabezpieczoną nieruchomość.

Warto przeczytać: Co potrafi inteligentny dom

Tam, gdzie zawiedzie technika i sąsiedzi, pozostaje już tylko minimalizować straty spowodowane ewentualnym włamaniem, kradzieżą czy awarią. Pomoże w tym ubezpieczenie.

Ubezpieczenie mieszkania

Najtańsze ubezpieczenia mienia przed grabieżą zakładają roczne składki w wysokości niewiele wyższej niż 100 złotych. Szerszy zakres ubezpieczenia z odpowiednio wyższą kwotą odszkodowania to wydatek kilkuset złotych. W porównaniu do składek OC za samochód, to niewielki wydatek za ochronę mienia o większej niż auto wartości. Co ważne, ubezpieczyć można również konkretne, wartościowe przedmioty, które znajdują się w domu czy mieszkaniu. Oczywiście ubezpieczeniu podlega też mienie pozostawione np. w piwnicy (rowery), na balkonie czy w komórkach gospodarczych. 

Autor: Sławomir Bobbe
1komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (1)

można np. tak :) , coraz popularniejsza forma odstraszania potencjalnego złodzieja
http://www.bluemouse.pl/pozostale/102-security.html
bluemouse, 10.01.2019, 10:16