Bioodpady – dlaczego nie radzimy sobie z ich segregacją? Co można wrzucać do pojemnika na bioodpady

Segregacja odpadów idzie nam bardzo opornie, ale najbardziej nie lubimy segregować odpadów zielonych i bioodpadów. Dlaczego?
  • Segregacja odpadów zielonych sprawia kłopoty wielu mieszkańcom

    Brązowe kontenery na odpady służą wyłącznie gromadzeniu bioodpadów. Powinny one być oznaczone napisem BIO.

    Dawid Łukasik

Jak się wydaje, najlepiej radzimy sobie z opakowaniami szklanymi, które segregować najłatwiej. Co prawda nadal są tacy, którzy uważają, że szklany słoik np. z zawartością starych ogórków to nadal tylko szkło, albo tacy którzy wrzucają do opakowań na szkło słoiki z metalowymi nakrętkami, ale sytuacja nie wygląda tragicznie. Znacznie gorzej radzimy sobie z segregacją papieru, metalu i plastiku. Do pojemników na te surowce wrzucane są mokre kartony, pojemniki z jogurtem i wiele innych rzeczy, które nie tylko nie powinny się tam znaleźć, ale przez swoją obecność uniemożliwiają odzyskanie pozostałych surowców. Najgorzej jednak wygląda segregacja bioodpadów (określanych też niekiedy jako odpady zielone). Samo nazewnictwo wprowadza segregujących w błąd, a różne rozwiązania przyjęte w gminach powodują jeszcze większy chaos.

Pojemniki na bioodpady – co powinno się w nich znaleźć, a co nie powinno do nich trafić?

Na to pytanie niektórzy mieszkańcy odpowiedzi nie znają. Tymczasem do pojemników na bioodpady, występujących zawsze w kolorze brązowym mogą trafić: przeterminowana żywność, skorupki jaj, fusy po kawie i herbacie (razem z filtrem jeśli jest papierowy), odpady po owocach i warzywach (np. obierki, pozostałości po ugotowanych zupach), a także łupiny po orzechach i resztki produktów mlecznych (choć niektóre gminy apelują do mieszkańców, by takich odpadów jak tłuszcz i nabiał tam nie umieszczali). To także do tych pojemników należy wrzucać stary chleb, zwiędłe kwiaty cięte i niepotrzebne doniczkowe (rzecz jasna bez doniczek i korytek) oraz skoszoną trawę, przycięte gałęzie, chwasty czy zgrabione liście (tych odpadów, nawet na własnych działkach spalać już nie można).

Dowiedz sięJak zrobić kompost i przyspieszyć kompostowanie bioodpadów 


Bioodpady
Do bioodpadów zaliczamy: fusy po kawie i herbacie, skorupki jaj, przeterminowane warzywa i owoce, obierki owoców i warzyw, resztki żywności (ale bez mięsa), kwiaty oraz resztki kwiatów ciętych i doniczkowych, resztki roślinne, rozdrobnione gałęzie, liście i skoszona trawa.Fot. terra2024 (123RF)

Tymczasem w brązowych kontenerach na bioodpady lądują również zwierzęce odchody i zawartości kuwet, piasek, zepsute mięso i kości, padlina, stare zupy, zepsuta żywność, drewniane odpady, a nawet ziemia z doniczek. Niektórzy wyrzucają do nich również popiół z domowych palenisk.

Brązowe pojemniki do bioodpadów występują najczęściej w dwóch typach. Jeden, zapatrzony w podwójne dno, miejsce na ściekanie wody i system wentylacji, który powoduje, że odpady wolniej się psują i po prostu mniej śmierdzą.  W niektórych miastach i gminach do pojemników tych wrzucać można jedynie odpady zielone – liście, skoszoną trawę i drobno pocięte gałęzie. Reszta powinna zostać wyrzucona do kontenerów na odpady zmieszane.

Na czym polega problem z segregowaniem bioodpadów?

Problem z segregowaniem bioodpadów wynika po części z braku świadomości ekologicznej i wiedzy, że to się po prostu opłaca. Jeśli bioodpady są dobrze posegregowane, trafiają do kompostowni, gdzie są szczepione bakteriami, które mają wspomóc ich rozkład. Przy tej okazji tworzy się metan, który jest dobrym źródłem energii. Jej część trafia do sieci energetycznych, a część wykorzystywana jest na samo działanie biokompostowni. Z masy, która pozostanie, produkuje się nawóz, który znajduje zastosowanie w rolnictwie. Takie działanie wszystkim się opłaca.Recykling

Większość z nas przywykła już do segregacji papieru (pojemnik/worek koloru niebieskiego), szkła (kolor zielony), tworzyw sztucznych i metali (kolor żółty) i odpadów zmieszanych (inny kolor, odmienny od pozostałych). Najwięcej trudności przysparzają nam odpady ulegające biodegradacji, które muszą trafiać do pojemnika/worka brązowego.Fot. photka (123RF)

Niestety, ciągle część mieszkańców unika segregowania odpadów. Niektórzy boją się, w związku z procesem rozkładu, będzie w domu śmierdzieć. W gminach, gdzie organizowana jest zbiórka bioodpadów trzeba mieć – także w domach wielorodzinnych – dodatkowy pojemnik. To wydatek i konieczność wygospodarowania miejsca na kolejny kosz na śmieci. Zbierać bioodpadów nie trzeba tam, gdzie zgłosi się posiadanie własnego kompostownika, także na terenach ogrodów działkowych.

Prawdopodobnie coraz więcej samorządów, które obecnie zbierają tylko zielone odpady w postaci traw i gałęzi decydować się będzie na wprowadzanie jeszcze bardziej selektywnej zbiórki bioodpadów. Ma to związek z wymaganiami unijnymi, które zakładają, że do 2020 roku z całkowitego strumienia odpadów komunalnych aż 50 procent musi być posegregowane i skierowane do ponownego wykorzystania. Jak się szacuje, odpady kuchenne i pochodzące z terenów zielonych stanowią ponad 30 procent odpadów komunalnych.

Warto przeczytaćGdzie wyrzucać odpady po remoncie mieszkania lub domu

Autor: Sławomir Bobbe
5komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (5)

Miasto powinno przeprowadzić szkolenia mieszkańców odnośnie segregacji śmieci w każdej posesji. Ponadto Miasto powinno rozwiesić w każdym budynku stosowne plakaty z infografiką. Inaczej będzie kiepsko, bo naród jest niekumaty.
Ruda, 16.07.2018, 12:00
To nie jest taka prosta sprawa ,segregacje należy zacząć w mieszkaniu ,średnio potrzeba kilka pojemników do których będziemy wrzucać odpowiednio smieci i pytanie zasadnicze gdzie mamy trzymać w maleńkiej kuchni te pojemniki ??????czy może na maleńkiej klatce schodowej ?????tylko wtedy sprowadzimy sobie myszy i szczury .Bardzo proszę o sensowną podpowiedż !!!!
kalina, 16.07.2018, 16:10
A może dla tego, że kosze są poodwracane etykietami do tyłu i nie widać który jest do czego? Najpierw się segreguje w domu na 5 różnych kategorii a potem w śmietniku już jest taki syf, szczególnie po weekendzie, że wszystko leci na jedną kupę.
Eko?, 16.07.2018, 21:05
A ja uważam że problemem w dużej mierze jest częstotliwość odbioru segregowanych śmieci. U nas w domu smieci segregowanie są odbierane 1 w miesiącu. a zielone do co tydzień do co miesiąc. Czy ktoś sobie wyobraża miesiąc trzymać resztki jedzenia, obierki ? przecież to będzie śmierdzieć. Dodatkowo przez 1 miesiąc bardzo sumiennie segregowałem śmieci. Po miesiącu miałem 10 pełnych worków. najwięcej plastik i papier, dodatkowo szkło i puszki po jedzeniu dla psa. Same puszki po tygodniu śmierdziały niemiłosiernie a co dopiero po miesiącu. Czy miałem je myć ? dodatkowo płacić za wodę i ścieki ? chyba nie na tym to miało polegać.
Dlatego segreguję śmieci tylko tydzień przed odbiorem. I tak zbiera się tego nie zła ilość. Kiedy zadzwoniłem do gminy z prośba o odbieranie śmieci co 2 tygodnie a nie co miesiąc , dostałem informację że gmina nie ma na to kasy. I że musiałbym dużo więcej płacić.
zapytałem dlaczego w blokach odbierają śmieci 2 x w tygodniu w takiej samej cenie. Pani nie była w stanie mi odpowiedzieć na to pytanie.
Ja nie jestem przeciwnikiem segregowania śmieci, ale nie mam zamiaru z domu robić wysypiska.
lukasz, 17.07.2018, 10:59
Komentarz został usunięty.
XYZ, 04.07.2019, 09:45