Bądź zero waste, bo o losach planety przesądza każdy z nas, codziennie podejmując dziesiątki decyzji

Świat może nie zaczyna się od śmieci, ale na śmieciach – lub przez śmieci – może się skończyć. To już nie katastroficzna wizja, ale rzeczywistość, które dzieje się tu i teraz i której jesteśmy uczestnikami, nie obserwatorami. By to zmienić, musimy najpierw zmienić swoją filozofię.
  • Życie w zgodzie z zasadą zero waste

    Od każdego z nas zależy, czy Natura pokaże nam drugą czerwoną kartkę, a trzyma już ją w dłoni, ogłaszając: game over!

    NIBE

Ocieplenie klimatu i w konsekwencji groźba katastrofy cywilizacji, jaką już znamy dotarło już do świadomości większości mieszkańców naszej planety, ale wciąż zbyt mało z nas ma świadomość, że aby do niej nie doszło, musimy działać. I to nie tylko w skali makro, zmieniając systemy energetyczne i w ogóle niemal wszelkie technologie regulujące nasze życie i działalność biznesową, ale i każdy z nas w swoim codziennym życiu.

Z takiej świadomości właśnie narodziła się filozofia zero waste. W dosłownym tłumaczeniu jest to „brak śmieci" lub „brak marnowania". W praktyce jest to styl życia, zgodnie z którym człowiek stara się wytwarzać jak najmniej odpadów. Nie tylko już na finale – nie zaśmiecając środowiska i segregując wytworzone śmieci by choć część poddać recyklingowi a inną zamienić na energię, ale już na etapie koncepcji nowych produktów i ich wytwarzania.

Pięć razy R

By potencjalnym zwolennikom proekologicznego trybu życia ułatwić zmianę filozofii myślenia i działania, twórcy zero waste opracowali zasadę pięciu eRek: refuse, reduce, reuse, recycle, rot. Po polsku: odmawiaj, ograniczaj, używaj ponownie, segreguj i przetwarzaj oraz kompostuj. Wszystkie zasady 5R można zresztą zebrać w jedno wielkie R – respect, czyli szacunek. Szacunek do przyrody i do wszystkich aspektów życia.

Życie w duchu zero waste to ciągła nauka i szukanie ekologicznych, bezśmieciowych rozwiązań.

Czy jesteśmy na to gotowi? Z raportu „Niezrównoważeni – zero/less waste" opracowanego przez IQS na podstawie badania zachowań Polaków wynika, że za zanieczyszczone powietrze, niewystarczające zasoby wody pitnej, chemię w jedzeniu oraz górę zalewających nas śmieci i to głównie plastikowych, oskarżamy przemysł i producentów rolnych. Ale jednocześnie aż 83 proc. z nas wierzy, że nasze codzienne wybory i starania mają wpływ na środowisko. Na fali tego przekonania rośnie w Polsce w siłę ruch zero waste.

– Zmiana stylu życia Polaków widoczna jest również w wyborach dotyczących systemów grzewczych instalowanych w domach, zarówno nowych jak i tych, które poddawane są modernizacji. Wyniki sprzedaży pompy ciepła w 2019 r. w Polsce wykazały aż 62 procentowy wzrost w stosunku do roku 2018! Szczególnym uznaniem i popularnością cieszy się koncepcja tzw. domów bez rachunków, czyli domów z instalacją pompy ciepła, paneli fotowoltaicznych oraz systemu wentylacji z rekuperacją. Zastosowanie takiego rozwiązania to bez wątpia duży wkład w trwałą likwidację smogu, walkę z globalnym ociepleniem, ale także zyskowna inwestycja i oszczędność długofalowa – zdecydowanie zero waste! – dodaje Magda Turecka, Ekspert marki NIBE

Odmawiaj i ograniczaj

Badanie pokazało, że w pierwszej kolejności jesteśmy w stanie zrezygnować z dań na wynos, które generują ogromne ilości śmieci. Na zestaw jednego dania składają się często: styropianowe pudełko, plastikowe sztućce, osoby pojemnik na surówkę i pojemniki na sosy, a to wszystko zawinięte w foliową torebkę. Już w 2021 roku używanie tego rodzaju plastikowych naczyń jednorazowego użytku będzie całkowicie zakazane w Unii Europejskiej. Dużo trudniej jest Polakom zrezygnować z zakupu napojów w plastikowych butelkach – tylko 29 proc. respondentów zdecydowanie wybiera napój w szklanym lub kartonowym opakowaniu, jeśli ma wybór.

Dużo trudniej jest nam zastosować w praktyce drugą zasadę: reduce – ograniczaj. Nakazuje ona redukowanie liczy przedmiotów, otaczanie się tylko tymi, których faktycznie używamy. Inne – już wykorzystane najczęściej odkładamy na strychu lub w piwnicy, kierując się zasada, że wszystko kiedyś się przyda. Tymczasem nic bardziej błędnego – nie przyda się bo od samego początku jest zbędnym balastem.

Z pewnością trudno ten nawyk zmienić osobom starszym, które żyły w czasach PRL-owskich niedoborów, w których gromadzenie było jedną z podstawowych reguł przeżycia, ale nie powinni ich ślepo naśladować Polacy urodzeni już w III RP – minimalistyczny styl życia można wszak widzieć od drugiej, pozytywnej strony.

Używaj ponownie i segreguj odpady

Przede wszystkim koniec z jednorazowymi rozwiązaniami w przypadku działań, które z pewnością w przyszłości trzeba będzie powtarzać. Na pierwszy ogień – z jednorazowymi opakowaniami, talerzykami, sztućcami.

W dążeniu do ograniczenia produkcji śmieci, coraz więcej sprzedawców żywności ekologicznej zachęca do kupowania produktów na wagę i przynoszenia własnych pojemników. Asortyment jest zachęcający, bo obejmuje nie tylko pieczywo, warzywa i owoce, ale również kasze, mąki, makarony czy bakalie. Wystarczy zabrać na zakupy własne słoiki na sypkie produkty, bawełniane i papierowe torby na warzywa i owoce.

Dużym problemem w dobie częstego wprowadzania przez firmy odzieżowe nowych i tanich kolekcji ubrań są odpady tekstylne. Filozofia zero waste zakłada przede wszystkim ograniczenie nadmiernych zakupów odzieży, a tej, która nie nadaje się do noszenia przerabianie na inne przedmioty użyteczne w domu (ścierki, torby na zakupy itp.).

W tym przypadku warto pobudzić swoją kreatywną stronę i zastanowić się jak wykorzystać słoik po ogórkach czy opakowanie po jajkach. Słoiki po dżemach można wykorzystać robiąc własne przetwory, słoiki po sokach do domowych nalewek lub przechowywać w nich sypkie produkty, a w zniszczonych naczyniach można zasadzić kwiaty.

Kompostuj odpadki organiczne

W skali całego świata marnowane jest więcej jedzenia niż potrzeba, aby wyeliminować globalny problem głodu. Marnowanie produktów spożywczych to obecnie jeden z największych problemów społecznych oraz ekonomicznych. Warto pamiętać, że wyprodukowanie żywności wiąże się z dużym obciążeniem dla środowiska. Jeśli już więc nie zjedliśmy, spróbujmy jedzenie wykorzystać inaczej.

To stereotyp, iż możliwe jest to tylko we własnym domu, najlepiej na wsi a niewykonalne w mieszkaniu, zwłaszcza tym z wielkiej płyty. W ramach segregacji śmieci pojawiły się pojemniki na odpady organiczne: resztki jedzenia, ale i obierki z ziemniaków, warzyw i owoców czy łodygi rzodkiewek, liście kalafiorów, kapusty czy brokułów, które na dobre zagościły w naszym menu. Zamiast pakować je do pojemnika na odpady mieszane, warto wrzucić je do pojemnika na resztki.

Naprawiaj i pamiętaj

Filozofia zero waste, choć ujęta w pięciu eRkach nie jest zamkniętym zespołem norm. Dlatego niektórzy dodają do niej jeszcze: repair (naprawiaj) i remember (pamiętaj). Zwłaszcza to drugie jest godne podkreślenia – podejmując każdą decyzję, dokonując każdego wyboru „miej w tyle głowy" zero waste, bo wszystko co robimy ma wpływ na środowisko i niemal każde działanie można przeprowadzić bez szkody lub co najmniej z uszczerbkiem mniejszym dla Natury.

– Każde nasze działanie ma wpływ na nasze otoczenie, innych ludzi, planetę, więc niezbędne jest świadome podejście do konsumpcji. Marka NIBE jest głęboko przeświadczona o tym, że pro-ekologiczność i ideologia zero waste nie jest tylko modnym trendem, ale zjawiskiem i stylem bycia, dzięki któremu wszystkim nam będzie się żyło lepiej – podsumowuje Magda Turecka. 

Autor: Zbigniew Biskupski
Współpraca: artykuł powstał we współpracy z NIBE
0komentarzy