Szynkowar – charakterystyka urządzenia, funkcje. Jak zrobić szynkę z szynkowara – przepisy

Jedzenie domowej roboty nie ma porównania z tym, które kupujemy. Możemy m.in. sami przyszykować szynkę. Zadanie ułatwi nam szynkowar. Dzięki niemu w domu możemy mieć swoistą minimasarnię.
  • Szynkowar

    Szynka czy inne mięso, przyszykowane w szynkowarze, wygrywa w porównaniu z wędlinami i mięsem ze sklepu. Nie zawiera żadnych konserwantów ani innych ulepszaczy.

    Phenomenony (Pixabay.com)

Szynkowar przypomina stalowy garnek z pokrywką. Tyle, że jest dosyć wysoki i węższy od standardowego garnka. Może mieć kształt tuby. Można w nim przygotować nie tylko szynkę, ale też np. karkówkę, golonkę, boczek, pasztet, roladę mięsną, mielonkę czy schab. Urządzenie pomoże przyszykować bowiem także inne wyroby wędliniarskie, specjały mięsne (z drobiu, wieprzowiny i wołowiny) lub rybne. Główną zaletą szynkowara jest łatwość jego obsługi, a jeszcze większą to, że przygotowane w nim jedzenie jest pozbawione konserwantów. To przecież my decydujemy, co ma znaleźć się w szynce.

Szynkowar, czyli co to takiego

Szynkowar wykonany jest najczęściej ze stali, czasem – ze specjalnego tworzywa. Na niektórych szynkowarach jest zamontowany termometr wskazujący, jaką temperaturę posiada przyrządzane mięso. Inne modele mają natomiast na wieczku gniazdko z otworem, przez który wkłada się termometr z sondą (niekiedy jest dołączony do zestawu, a czasem trzeba go kupić osobno) do mierzenia temperatury mięsa. Zestaw zawiera też przeważnie płytę dociskową oraz sprężynę.

Jak działa szynkowar

Podajemy przykład obsługi urządzenia (może ono się różnić, w zależności od producenta). Przygotowane i doprawione mięso wkładamy do szynkowara i na nie nakładamy płytkę dociskową. Do płytki dokręcamy sprężynę, niczym śrubę – w ten sposób niejako ugniatamy mięso. Na górę nakładamy pokrywkę.

Wraca do łaskProdiż – do czego służy 

Urządzenia nie wolno stawiać bezpośrednio na palniku lub płycie grzewczej. Szynkowar wkładamy do większego garnka z gorącą wodą i fundujemy mu pewnego rodzaju gorącą kąpiel, czyli parzymy przez 2-3 godziny, utrzymując stałą, podaną przez producenta temperaturę, choćby 85 stopni Celsjusza. Producenci zalecają, żeby nie doprowadzać wody do wrzenia. Czas parzenia wyrobu jest uzależniony od rodzaju mięsa. Po upływie wyznaczonego czasu wyjmujemy szynkowar z garnka (niektóre szynkowary sygnalizują, kiedy produkt jest gotowy, włączeniem się lampki, ewentualnie sygnałem dźwiękowym) i tym razem wstawiamy do zimnej wody, żeby mięso się schłodziło. Po schłodzeniu należy wyjąć przygotowane mięso. Jest ono od razu gotowe do spożycia. Niektórzy jednak jeszcze przez kilka godzin trzymają wyrób w lodówce przez dobę lub nawet 2 doby, aby doszedł do siebie i podają go na stół np. dopiero nazajutrz. Bywa, że produkt, przyszykowany w szynkowarze, nadaje się do spożycia przez półtora tygodnia. Taką szynkę z szynkowara można również zamrozić, dzięki czemu przydatność do spożycia wydłużymy. 

Zależnie od modelu, w szynkowarze można jednorazowo przygotować potrawę o wadze do około 2 kilogramów. Wybrane urządzenia pozwalają na przyrządzenie połowy porcji. Mięso w szynkowarze jest gotowane pod ciśnieniem. Szynkowar łatwo da się utrzymać w czystości. Można go myć ręcznie, w zlewozmywaku, wodą z płynem do mycia naczyń bądź w zmywarce (termometru nie można myć w zmywarce, można go jedynie przetrzeć wilgotną szmatką i osuszyć).

Jaka temperatura odpowiednia

Na instrukcji, dołączonej do opakowania, producenci podają informacje o sugerowanej temperaturze parzenia konkretnych gatunków mięsa. Z reguły w przypadku drobiu jest to 85-90 stopni Celsjusza. Dla wieprzowiny jest to około 85 stopni, a dla wołowiny – 70–75 (podobnie, jak dla cielęciny).

Podajemy przykładowe przepisy

Szynka z karkówki

  • 80 dkg mięsa z karkówki
  • plaster boczku (około 40 dkg)
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka żelatyny
  • 4 łyżeczki soli
  • szczypta soli peklowej
  • 3-4 ziela angielskie
  • 2 liście laurowe
  • szczypta pieprzu czarnego
  • 1/3 szklanki wody

Karkówkę i boczek myjemy i osuszamy. Kroimy na kawałki i delikatnie ubijamy tłuczkiem, a boczek – dodatkowo mielimy w maszynce do mielenie mięsa. Całość przekładamy do miski i dodajemy wszystkie przyprawy, oprócz czosnku. Ugniatamy przez kwadrans i wstawiamy do lodówki na 24 godziny. W międzyczasie raz można ugnieść. Po 24 godzinach dodajemy czosnek, który został przeciśnięty przez praskę, jeszcze żelatynę oraz wodę. Rozgniatamy całość. Wkładamy do szynkowara.

Polecamy też: Co zawierają paczkowane wędliny 

Szynka z łopatki

  • 1 kg łopatki bez kości
  • 3 łyżki żelatyny
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 1,5 łyżeczki soli peklowej
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 liście laurowe
  • ¼ szklanki wody

Łopatkę kroimy w plastry, a każdy z nich rozbijamy tłuczkiem. Czosnek przeciskamy przez praskę i łączymy z wszystkimi przyprawami oraz wodą, dodając pokruszone liście laurowe. Przelewamy do miski i wkładamy do niej mięso. Wyrabiamy tak, jak przygotowywalibyśmy mielone, tyle, że w marynacie. Odstawiamy na 48 godzin do lodówki. Po tym czasie wkładamy do szynkowara.

Boczek z szynkowara

  • 1 kg niezbyt tłustego boczku
  • 1 łyżka soli peklowej
  • 1 łyżeczka soli
  • szczypta pieprzu czarnego
  • szczypta pieprzu ziołowego
  • 1 liść laurowy
  • 1 opakowanie (20g) czosnku granulowanego

Boczek posypujemy dwoma rodzajami soli, pieprzem i czosnkiem oraz pokruszonym liściem laurowym. Odstawiamy do lodówki na 2 godziny. Potem boczek zwijamy ciasno w rulon i wkładamy do szynkowara. 

Autor: Katarzyna Piojda
0komentarzy