Produkcja domowego wina – od czego zacząć?

Wraz z modą na gotowanie, majsterkowanie i ekologię wróciła do łask również idea przygotowywania domowego wina. Co innego bowiem przyjść do kogoś na proszony obiad z zakupionym, choćby najlepszym trunkiem, a co innego gdy przyniesie się własnoręcznie przygotowane wino.
  • Dwa miesiące wystarczą, by przygotować domowe wino

    Winogrona to owoce, które w sposób oczywisty przychodzą na myśl, gdy mówi się o domowej produkcji wina. To można jednak przygotować z wszystkich niemal owoców.

    Andrzej Szkocki

Najtańsze „zestawy startowe" do produkcji domowego wina można kupić już za około 100 złotych. Osoby, które nie miały nigdy do czynienia z domowym winiarstwem, powinny zacząć od takiego zestawu i potrenować na nim produkcję wina. Po drodze popełnią zapewne sporo błędów i to na nich najlepiej (i najtaniej) jest się uczyć się, doprowadzając swoje umiejętności do perfekcji. Taki zestaw w standardzie zawiera zwykle niewielki, 10-litrowy balon. Gdy coś pójdzie nie tak i jego zawartość trzeba będzie wylać, strata będzie mniejsza niż wtedy, gdy winiarskie eksperymenty zacznie się od balonów 40–50-litrowych i większych.

Podpowiadamy: Jak zrobić wino z winogron

Zestaw startowy dla amatora domowej produkcji wina

Początkujący domowi wytwórcy wina powinni mieć na stanie wspomniany balon i kosz, w którym się go umieszcza, a także rurkę fermentacyjną, winomierz, jakąś pompkę do ściągania wina (choć na początku wystarczy zwykły wężyk), korek do balonu. Do samej produkcji trzeba mieć oczywiście przygotowany wsad (tu pojawia się pytanie, z czego zrobić wino, na które doświadczeni winiarze odpowiedzą pytaniem – a z czego wina zrobić się nie da?) oraz drożdże winiarskie, pożywkę dla nich oraz środek do klarowania wina (uwaga na krótkie terminy przydatności). Gdyby już pierwsza nastawa się udała, warto mieć oczywiście pod ręką kilka estetycznych butelek do których przelejemy wino oraz korków do nich. Opcjonalnie zaopatrzyć się można w środek do dezynfekcji sprzętu winiarskiego np. pirosiarczyn potasu, by mieć pewność, że wszystko pójdzie tak, jak zaplanowaliśmy.

Z racji dostępności i popularności najwięcej początkujących zabiera się za przygotowanie wina na bazie winogron, wiśni i porzeczek. Ale polskie sady dają dużo więcej możliwości – od jabłek i gruszek, przez morele, brzoskwinie, po śliwki. Lubiący eksperymenty i posiadający większe doświadczenie mogą pochwalić się domowymi winami przygotowanymi na bazie bananów, ananasów, granatów czy daktyli. Najważniejsze jednak by owoce były świeże (nadpsute mogą zepsuć smak, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do przygotowania octu zamiast wina) i dojrzałe (wtedy zawierają więcej cukrów, a wino ma bogatszy smak i aromat).

Polecamy: Przepisy na nalewki owocowe domowej roboty

Domowe wino – to nie jest takie trudne

Na początku warto skorzystać z owoców, które są najbardziej dostępne (a przez to zwykle najtańsze). W ogrodzie rosną jabłka, maliny, aronia? Warto je zebrać i to z nich przygotować wino. Poradniki winiarskie zawierają szczegółowe tabele, według których dobrać można odpowiednią ilość owoców, wody, cukru , drożdży i tak dalej. Nieco inaczej postępuje się z winem z winogron, inaczej z winem z jabłek, których potrzeba dużo więcej i większej ilości cukru, a inaczej z soczystymi winogronami czy porzeczkami. Z grubsza zakłada się, że do przygotowania kilkunastu butelek wina (o standardowej pojemności 0,7 litra) przygotować trzeba około 10 kilogramów owoców i około 3–5 kilogramów cukru.

 


Domowe wino
W zależności od gatunku owoców i tego, jakie ma być wino, dobiera się różne proporcje składników.Fot. Jconejo (Pixabay.com)

 

Dwa miesiące do degustacji domowego wina

Szczegóły przygotowania wina zależą od owoców, których chce się użyć i od oczekiwanego rezultatu (wina wytrawne czy słodkie). Generalne zasady są jednak wspólne – najpierw z wyciśniętych owoców tworzy się tzw. matkę drożdżową z moszczu i drożdży fermentacyjnych, które pracują 2–3 dni. Następnie przygotowuje się nastawę, czyli do balonu trafia właściwy moszcz, a więc odciśnięte z soku owoce, cukier, pożywka drożdżowa i matka drożdżowa. Całość zamykana jest korkiem z rurką fermentacyjną wypełnioną wodą. Ten etap potrafi się dłużyć, bo trwa około miesiąca, to tzw. fermentacja burzliwa. Potem wino należy przelać, pozbywając się resztek owoców i obumarłych drożdży i umieścić ponownie w balonie na kolejne dwa tygodnie (oczywiście zamykając go korkiem i rurką fermentacyjną). To tzw. fermentacja spokojna.

Ostatnim elementem jest przelanie wina do butelek – koniecznie zdezynfekowanych i zamykanych nowymi korkami (stare, z „odzysku" nie są polecane do ponownego wykorzystania – mogą być już nieszczelne i zawierać resztki innego trunku). Przelewać wino do butelek trzeba bardzo ostrożnie bo osad, który nie powinien się do nich dostać – choć mniejszy niż wcześniej – będzie zalegał na dnie balona.

Całość produkcji powinna zamknąć się w ciągu niecałych 2 miesięcy, po których wino będzie gotowe do wypicia albo skierowane do dłuższego leżakowania i czekania na odpowiednią okazję do otwarcia. 

Warto wiedzieć: Jak podawać i pić szampana

Autor: Sławomir Bobbe
0komentarzy