Meal prep – czyli gotowanie posiłków na zapas

Pojęcie meal prep trafiło do Wikipedii, a sama idea robi furorę w sieci. Autorzy poradników o meal prep zarabiają ciężkie pieniądze, bo czytelników głodnych wiedzy nie brakuje. Czym jest meal prep?
  • Gotujesz? Ugotuj więcej niż jednorazowo zjesz

    Przygotowywanie jedzenia w większych porcjach niż potrzeba i staranne jego przechowywanie, to jedno z założeń meal prep.

    sumners (123RF)

Meal prep to skrót z języka angielskiego od meal preparation, czyli przygotowywanie jedzenia, żywności. Co w tym takiego rewolucyjnego, skoro jedzenie przygotowuje się „od zawsze"? Tu chodzi o coś więcej niż zrobienie obiadu. Ludzie są coraz bardziej zabiegani, mają coraz mniej czasu, a oszczędzają go np. na gotowaniu. Wolą stołować się „na mieście", albo korzystać z fast foodów. Na dłuższą metę odbije się to jednak na zdrowiu i domowym budżecie. W meal prep chodzi o odpowiednie planowanie i przygotowywanie jedzenia, które jest kluczem do sukcesu. Samo planowanie posiłku zaczyna się już na etapie zakupów, potem na odpowiednim jego przygotowaniu, przechowywaniu i konsumpcji wtedy, gdy przyjdzie potrzeba i ochota. Całość ma sprawić, że oszczędzamy czas potrzebny do przygotowywania posiłków, ze względu na skalę – tniemy wydatki na jedzenie, a najważniejsze jest to, że dostarczamy organizmowi zdrowe, zbilansowane pożywienie. Same korzyści.

Dowiedz się12 sposobów na to, jak nie marnować żywności 

Od czego zacząć meal prep? Od zakupów

Jako, że chodzi o oszczędzanie czasu, warto zaplanować duże zakupy raz w tygodniu. Doby się nie rozciągnie, można za to skrócić czas przeznaczony na zaopatrzenie. Dzięki temu poza kupowaniem świeżego pieczywa, niektórych warzyw i owoców, nie będziemy na nie tracić czasu. Bardzo oszczędni mogą w wolnej chwili zamówić produkty z dostawą do domu, kilka sieci handlowych realizuje takie zakupy, często oferując nawet przywiezienie sprawunków za darmo. Odpowiednio zaplanowane zakupy dają spore oszczędności – warto więc zawczasu wiedzieć, co dokładnie będziemy przygotowywać na następne dni, by nie kupować niepotrzebnych produktów lub nie marnować tych, które już trafiły do lodówki.

Samo przygotowanie posiłków trzeba również starannie zaplanować, poświęcając na gotowanie, smażenie i pieczenie jakieś 2–3 godziny, na przykład w czasie weekendu. Takie gotowanie powinno przynieść określoną liczbę posiłków. Planując z tygodniowym wyprzedzeniem, licząc dwa posiłki spożywane w trakcie pracy, wychodzi ich dziesięć lub odpowiednio więcej, gdy wolimy jeść mniej, ale częściej. By jedzenie się nie znudziło, trzeba wykazać się kreatywnością (stąd sukces autorów poradników, którzy taką kreatywnością się wykazują). Nie chodzi przecież o to, by umartwiać się siedem dni jedzą ciągle to samo, tylko o to by dostarczyć organizmowi smaczne i pożywne dania. I tak – z zakupionego całego kurczaka zrobić można tego samego dnia kotlety z piersi, danie z udek i skrzydełek, rosół z korpusu i wkład od sałatki. Z wędzonej ryby można wykonać smaczną pastę, a pozostałą część dodać do sałatki. Podsmażoną cebulę można wykorzystać do wielu celów, a opiekane warzywa urozmaicą dietę – co dzień mieszane z innymi sosami i dresingami. Makaron, ryż, kasze, soja, fasola, groch – mogą służyć jako baza sałatek, dodatek do drugiego dania czy właściwy posiłek.

Liczy się również sam sposób gotowania. W wolnowarach albo w urządzeniach do gotowania na parze jedyne co trzeba zrobić, to wsadzić produkty i zacząć gotować – w tym czasie można przygotowywać już kolejne dania i porcje.

Warto przeczytaćWolnowary, by gotować posiłki po wyjściu z kuchni 

Gotujesz posiłek? Ugotuj więcej

Oczywiście meal prep można zaplanować z mniejszym rozmachem i wdrażać się w pomysł powoli. Wystarczy, przygotowując posiłek, ugotować go dwie, trzy porcje więcej. Gotujesz ryż na obiad, ugotuj dwa dodatkowe woreczki. Przygotowujesz warzywa na parze? Ugotuj dodatkową porcję ziemniaków, fasolki szparagowej czy marchewki. Lubisz rybę zapiekaną? Dodaj do piekarnika dwie kolejne sztuki. Przygotowujesz sałatkę? Przygotuj całą miskę, a gdy nie masz czasu na gotowanie i krojenie warzyw – skorzystaj z gotowych półproduktów, które wystarczy tylko wymieszać. I tak dalej.

Oprócz posiłku, który zjemy, zyskujemy jeden, dwa dodatkowe posiłki bez poświęcania na ich przygotowanie dodatkowego czasu. Jedzenie wystarczy przechowywać w lodówce, a później podgrzać je w mikrofali (gdy jest się w pracy), albo podsmażyć – gdy nie ma czasu na gotowanie w domu. Po jakimś czasie nawyk przygotowywania posiłków wejdzie nam w krew. Zazdrość znajomych z pracy, którzy wydają fortunę na kanapki w celofanie, sałatki w plastiku i dostarczane przez kurierów fast foody będzie tym momentem, w którym dojdziemy do wniosku, że meal prep był strzałem w dziesiątkę. Zwłaszcza, gdy zaoszczędzimy konkretne pieniądze i zyskamy czas na aktywności, które dotychczas zajmowało na codzienne gotowanie. Warto też pamiętać, że samodzielnie przygotowane, domowe jedzenie będzie zawsze zdrowsze od stołowania się „na mieście".

Przeczytaj również: Jak gotować na parze, czyli gotować w parowarze i kombiwarze 

Odpowiednie przechowywanie to podstawa w meal prep

Oczywiście w sytuacji, gdy przygotowuje się posiłki na cały tydzień kwestia przechowywania gotowych porcji albo półproduktów nabiera szczególnego znaczenia. Większość rzeczy przechowujemy w lodówce, w miarę możliwości każdy składnik osobno. Produkty, które są szczególnie wrażliwe na zepsucie, albo będą musiały poczekać dłużej na wykorzystanie powinny trafić do zamrażarki. Sałatek nie warto od razu mieszać z sosami czy dressingami bo warzywa, zwłaszcza sałata czy kapusta, nabierze brzydkich barw i będzie wyglądała staro. Same pojemniki powinny być wygodne w użyciu i łatwe do zapakowania, a także umożliwiać odgrzanie zawartości w mikrofalówce. Jedzenie powinno być podzielone na drobne kawałki, by można było całość zjeść łyżką/widelcem, wykonując inne czynności w pracy. 

Autor: Sławomir Bobbe
0komentarzy