Zamioculcas zamiolistny - podlewanie, rozmnażanie, przesadzanie

Moda na zamioculcasa trwa nieprzerwanie od kilku lat. Roślinę o błyszczących, skórzastych liściach na wzniesionych mięsistych łodygach kupić można nawet w dyskontach spożywczych. Lubimy tę roślinę za jej elegancję, egzotykę i niewielkie wymagania.
Zamioculcas zamiolistny
Ozdobą rośliny są błyszczące mięsiste liście.

fot. (jmt)

Żelazna roślina klimatu podzwrotnikowego

Przywędrował do nas z Tanzanii i Zanzibaru, gdzie w klimacie podzwrotnikowym rośnie na glebach raczej ubogich. Często też bywa wystawiany na próbę suszy, a dostęp do światła ograniczają mu wyższe rośliny. Zahartowany w tak trudnych warunkach, zyskał sobie miano „rośliny żelaznej". Niezwykle wytrzymały na wszelkie niedobory, boi się za to nadmiaru. Szkodliwe będą dla niego bezpośrednie nasłonecznienie i woda. Podlewając bez umiaru, można zabić tę piękną roślinę.

Światło rozproszone, wody z umiarem

Ostre słońce powoduje powstawanie na liściach szpetnych brązowych plam, wyglądających jak wysuszone. Zbyt obfite podlewanie może sprawić, że schowane pod ziemią kłącza zgniją. Postawmy więc doniczkę z naszą rośliną na zachodnim lub północnym parapecie albo w głębi pokoju, gdzie światło dociera rozproszone.

Zobacz też: Ogród w styczniu - na co zwrócić uwagę? Poradnik

Nie powinien być narażony na zbytnie spadki temperatury. Optymalny dla niego zakres to 20-30 st. C. Zimą, kiedy roślina odpoczywa, pomieszczenie może być nieco chłodniejsze. Zaszkodzi mu jednak nawet krótkotrwały spadek temperatury poniżej 5 st. C. Dlatego należy unikać otwierania okna, w którego pobliżu stacjonuje zamioculcas.

Pamiętajmy też o zasadzie, że w miarę zmniejszania ilości światła, należy też ograniczyć podlewanie. Na ogół wystarczy roślinę nawodnić co dwa tygodnie, a w zimie nawet raz w miesiącu. O nadmiarze wilgoci może świadczyć zjawisko żółknięcia i odpadania liści. W takim przypadku bryłę korzeniową należy przesuszyć. Zamioculcas gromadzi wodę w grubych mięsistych łodygach, dzięki czemu doskonale poradzi sobie bez podlewania nawet przez kilka miesięcy. Podobnie jest z nawożeniem, które również nie powinno być zbyt intensywne. Wystarczy mocno rozcieńczona dawka raz na 1-2 miesiące.

Przesadzaj do niezbyt dużej doniczki

Młode rośliny zaleca się przesadzać nawet co roku, starsze co 2-3 lata. Zamioculcas lubi, gdy jego korzenie są nieco ściśnięte. Dlatego, gdy nie mieszczą się już w dotychczasowej doniczce, przesadzamy je do takiej, której średnica jest o 2-3 cm większa. Na jej dno wysypujemy warstwę drenażu np. z keramzytu, który zapobiegnie gromadzeniu nadmiaru wilgoci w korzeniach. Uzupełniamy podłożem żyznym, lecz przepuszczalnym. Najlepiej specjalną mieszanką do sukulentów. Odczyn podłoża powinien być lekko kwaśny. Przesadzanie najlepiej przeprowadzić wczesną wiosną bądź pod koniec lata.

Zobacz też: Bluszcz - roślina tajemnicza i urokliwa

Rozmnażanie przez kłącza lub listki

Zamioculcasa można rozmnożyć poprzez podział bulwiastego kłącza przy okazji przesadzania. Inną metodą jest wyhodowanie sadzonek z liści. Listki w dolnej lub środkowej części łodygi obcinamy u nasady, ich ogonki zanurzamy w ukorzeniaczu i wbijamy w ziemię lub układamy zupełnie płasko. By zapewnić stałą wilgotność, doniczkę po podlaniu można zawinąć w folię spożywczą lub foliowy woreczek, pozostawiając oczywiście dostęp tlenu. Nie trzeba się niepokoić, gdy po jakimś czasie listki zbrązowieją i zaczną gnić. Po kilku miesiącach, gdy listki wyglądać będą na martwe, sadzonkę trzeba wyjąć z podłoża i obejrzeć. O sukcesie świadczy mała bulwa wykształcona na końcu ogonka. Po wsadzeniu do doniczki, za jakiś czas wyrośnie z niej podłużne kłącze, z którego rozwinie się łodyga, ozdobiona błyszczącymi listkami. 

Joanna Turakiewicz

Autor: Joanna Turakiewicz
Podziel się:
Wersja do drukuWersja do druku
8komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (8)

ale wszechstronna autorka - pisze na każdy temat. widać za to jej płacą.
ogrodnik, 29.01.2013, 15:40
ppani jest bardzo zdolna i tak ma być może więcej o
marianna, 29.01.2013, 22:54
marianna, 29.01.2013, 22:57
Szanowni Państwo! Za miłe słowo dziękuję, a co do wszechstronności - rośliny i ogrodnictwo to osobista pasja. Większość artykułów na inne tematy w podpisie pod artykułem zawiera nazwisko osoby, która udzieliła informacji. Na tym polega ta praca - żeby zdobyć informacje, samemu dobrze je zrozumieć i przekazać dalej. Pozdrawiam i miłej lektury:)
Joanna Turakiewicz, 31.01.2013, 10:53
zastanawiam sie po co ta zlośliwosc wobec autorki ? to straszne jesli jej płacas ? jak zazdrościsz- sam sie pofatyguj i prowadz taka rubryke.
faraday, 06.02.2013, 06:01
mi zakwitł zamioculcas zamiolistny
zdzichu, 17.02.2013, 17:33
jakieś 5 lat temu kupiłam zamiokulkasa w jednym markecie. nie wiedziałam jak sie tym opiekowac... stał na parapecie i podlewałam raz w tygodniu i nie dodawałam nawozu:) czasami co dwa tygodnie sie zdarzało ze go podlewałam ;) po ponad roku go rozsadziłam na 3 doniczki. i tak sobie rosna do dzis ale czas je niedługo chyba znowu przesadzić:) uważam że są łatwe w uprawie. ja sie w ciemno nauczyłam jak je hodować. i podlewam je wodą prosto z kranu inna to nawet nie próbowałam, dodatkowo od czasu do czasu 1-2 razu w miesiącu biorę je pod prysznic i je zraszam wodą:) nigdy nie więdły nigdy nie gniły zero chorób i mam nadzieje ze nie będzie żadnych niespodzianek :)
lola, 14.03.2013, 18:11
dobrze ze sie dowiedzialam o podlewaniu i nawozeniu bo zaczynaja sie zolcic
liscie narazie na jednej lodydze wycielam,mambardzo duzy dostalam w prezencie odchodzac na emeryture. teraz zakwitl i jeszcze ma 3 paki.dzięki.
wozniak krystyna, 15.04.2014, 15:18