Warzywa spod śniegu

Czekają nas miesiące warzywnej posuchy, kiedy witamin szukać będziemy w słoikach i piwnicach. A może by tak pokusić się na uprawę niektórych gatunków pod śniegiem?
Jarmuż
Kędzierzawe liście jarmużu cenione są za właściwości przeciwzapalne i przeciwnowotworowe.

fot. (jmt)

  • Jarmuż
  • Roszponka

Jeśli nie masz ochoty na kupowanie nafaszerowanych chemią sałat i pomidorów przez całą zimę, a nie wyobrażasz sobie życia bez świeżych warzyw na kanapce, masz dwa wyjścia: kanapki z marchewką albo wygospodarowanie kawałka przestrzeni na ogródek zimowy, w którym uprawiać będziesz warzywa mrozoodporne: roszponkę, rukolę, jarmuż, pietruszkę naciową, endywię, brukselkę i pora. Zadanie będzie tym łatwiejsze, jeśli dysponujemy choćby niewielkim tunelem foliowym lub szklarnią, ale i bez nich można sobie poradzić.

Roszponka, rukola i endywia – zamiast sałaty

Popularna zimą sałata lodowa, importowana do nas z Hiszpanii, mało, że sama z siebie niewiele ma – w porównaniu z innymi sałatami – wartości odżywczych, to jeszcze wyhodowana zimą pełna jest różnego rodzaju „wspomagaczy". Dlaczego nie zamienić ich na łatwe w uprawie i modne roszponkę i rukolę? Oba gatunki przyrządza się i je jak sałatę, a dodatkowo pełne są witamin. Jeśli więc mamy je w ogródku, można pozwolić doczekać im do zimy. Jedynie w czasie bezśnieżnych mrozów, trzeba je będzie okryć gałązkami świerkowymi albo grubszą agrowłókniną. Jeśli przykryje je warstwa śniegu, ta naturalna osłona całkowicie wystarczy, by ochronić je przed szkodliwym działaniem mrozu.
Obie rośliny nie mają specjalnych wymagań glebowych. Należy je regularnie podlewać i odchwaszczać, a szczególnie roszponka potrzebuje spulchniania ziemi w międzyrzędziach.

Zobacz również: Ogródek warzywny przy domu: jak go zrobić. Poradnik 

Endywię, o kędzierzawych postrzępionych listkach możemy zostawić bez okrycia do pierwszych przymrozków, bo takie jest w stanie znieść. Posadzona w osłoniętym miejscu i dodatkowo okryta zimową agrowłókniną i gałązkami świerkowymi przy sprzyjających warunkach, może przetrwać, na grządce do grudnia.

Endywia stanowi bogate źródło wapnia, fosforu, żelaza, karotenu praz witamin B, C i E. Dla dobrego zbioru, należy ją uprawiać na cięższych, próchniczych glebach i zapewnić dostateczną wilgotność. Na 2–3 tygodnie przed zbiorem rozetki trzeba bielić, związując je w połowie cienkim sznurkiem. Ten zabieg sprawi, że liście będą delikatne i kruche, pozbawione goryczki.

Jarmuż: gotowany lub na surowo

To kapustne smakowite warzywo o mięsistych pofalowanych liściach stanowi prawdziwą kopalnię przeciwutleniaczy i witamin. Znany jest ze swych właściwości przeciwzapalnych, a także przeciwnowotworowych, dzięki zawartości izotiocyjanianów. Kędzierzawe liście, które zrywamy pojedynczo przez całą zimę, nadają się do gotowania albo spożywania na surowo, a najsmaczniejsze są po przemrożeniu. Stają się wtedy słodsze i delikatniejsze.

W uprawie jarmuż nie ma większych wymagań, jeśli będziemy pamiętać, że nie wolno go sadzić po innych kapustnych, a grządkę przekopiemy na głębokość ok. 30 cm. Poważnym zagrożeniem są dla niego ślimaki. Po pierwszych przymrozkach, jeśli nie będzie śniegu, roślinę należy lekko okryć, a zbiory zaczynamy od największych, dolnych liści.

Brukselka: małe, odporne kapustki

Podobnie, jak jarmużu nie należy jej uprawiać po innych kapustnych i podobnie jak on jest warzywem zimotrwałym. Jeśli nie masz pomysłu na jej przechowanie, spokojnie można zostawić ją w ogródku, dopóki temperatura nie spadnie poniżej –15°C. Może się więc zdarzyć, że w częściach kraju o łagodniejszym klimacie przetrwa aż do lutego. Przemrożone brukselki są wręcz smaczniejsze – pozbawione goryczki, delikatniejsze i słodsze.
Spore zasoby aminokwasów i witaminy C sprawiają, że warto ją uprawiać: na lekko kwaśnych, próchniczych glebach. Podobnie jak inne trwałe zimowe warzywa, nie potrzebuje zbyt troskliwej opieki. Podlewania i to obfitego wymaga w okresie wiązania główek.

Pietruszka naciowa: do rosołu i na kanapkę

Do wykiełkowania pietruszka naciowa potrzebuje ok. czterech tygodni w ciepłej, nie piaszczystej i nie nazbyt ciężkiej ziemi lub sześciu w chłodnej i regularnego nawadniania. Za to jak już urośnie, jej wymagania uprawowe spadają do minimum. Przetrzymuje spadki temperatury do –8°C, a jeśli ma być jeszcze mroźniej, wymaga okrycia – agrowłówkniną, gałązkami świerkowymi. Inną metodą jest wykopanie jej z ogródka i przesadzenie do doniczki. Na grządce podlewania potrzebuje w okresie wzrostu, a dobrze ukorzeniona przetrwa nawet suszę. Posiekane listki pełne witamin C, A, B1 i B2 oraz żelaza doskonale okraszą kanapkę, rozgrzewający rosół i każdą inną zupę, sos czy sałatkę, wspomagając przy okazji trawienie i przeciwdziałając wzdęciom.

Por: do zupy i na sałatkę

Zimowe odmiany pora (Alaska, Arkansas) wytrzymają mrozy do –15°C. Do ich uprawy wybierać należy nasłonecznione miejsca o żyznej, zasobnej w próchnicę glebie. Nie uprawiamy pora po cebuli, kapustnych i dyniowatych. Często podlewany będzie chrupiący i soczysty i doda potrawom smaku i aromatu. Ceniony ze względu na zawartość witamin, ale przede wszystkim olejków eterycznych. 

Autor: Joanna Turakiewicz
Podziel się:
Wersja do drukuWersja do druku
0komentarzy