Uprawa polskiego kiwi. Jak pielęgnować aktinidię, czyli minikiwi

Dziwnie zabrzmi, ale polskie kiwi w wersji pierwotnej to pnącze. Ta roślina wydająca owoce potrafi przetrwać ekstremalne warunki. Aktinidii nie szkodzi ani 35 stopni Celsjusza na plusie, ani na minusie. Piszemy, jak można ją u nas uprawiać.
  • Młode owoce polskiego kiwi

    Owoce tzw. polskiego kiwi są drobne, ale bardzo smaczne.

    Magdalena Kmita-Kulesza
  • Aktinidia chińska

    W przypadku aktinidii chińskiej owoce mogą mieć meszek. To tak, jak "zwykłe" kiwi.

    Traglor
  • Aktinidia, czyli minikiwi

    Aktinidia, czyli minikiwi - tak wyglądają owoce.

    Permacultuur
  • Aktinidia ostrolistna

    Aktinidia ostrolistna może stanowić ozdobę sama w sobie.

    Debiany
  • Aktinidia pstrolistna

    Aktinidia pstrolistna ma kolorowe liście.

    99roots

Aktinidia, czyli minikiwi, to pnącze wydające owoce – kiwi. To kiwi różni się od zwykłego owocu o tej samej nazwie tym, że jest kilka razy mniejsze, a jego skórka nie jest pokryta charakterystycznym meszkiem, tylko jest gładka (jedynie na odmianie chińskiej może pojawić się meszek). Minikiwi, po przekrojeniu, wygląda jednak tak samo, jak „normalne" kiwi, jest bowiem zielone w środku. Podobnie też smakuje. Aktinidia owocuje z reguły od sierpnia do października.

PolecamyDzika róża – piękność bogata w witaminę C 

Minikiwi na świecie i u nas

Aktinidia rośnie w około 60 gatunkach na świecie. Wśród najpopularniejszych znajduje się aktinidia chińska. – Rośnie w ciepłych krajach, m.in. w Hiszpanii, Grecji i we Włoszech – wymienia Jarosław Mikietyński, ogrodnik z Ogrodu Botanicznego w Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. – W naszym klimacie najczęściej spotyka się aktinidię ostrolistną i aktinidię pstrolistną. Pierwsza ma zielonkawe liście. Druga, jak sama nazwa wskazuje, pstre, różnokolorowe: od zielonkawych, przez różowe, po białe.

Typowo polskie odmiany tego pnącza również istnieją. Pstrolistna „Doktor Szymanowski" została wyhodowana w 1995 roku przez naukowca o tym nazwisku. Jest stosunkowo niedługa, ponieważ zwykle to pnącze mierzy do 4 metrów. Tymczasem inne odmiany potrafią urosnąć 8 metrów w ciągu roku. Odmiana doktora Szymanowskiego posiada zarówno kwiaty żeńskie, jak i męskie, czyli jest rośliną obupłciową. Istnieje natomiast druga dosyć popularna odmiana aktinidii. To Adam i – jak nazwa wskazuje – jest odmianą męską. Może zapylać odmianę Szymanowskiego.

Aktinidia pogodoodporna

Minikiwi potrafi przetrwać ekstremalne temperatury. – Nie powinien mu zaszkodzić 35-stopniowy mróz, ani też upał, gdy termometr za oknem wskazuje plus 35 stopni – kontynuuje ekspert. – Temperatura wpływa natomiast na wydawanie owoców przez to pnącze. W przypadku aktinidii ostrolistnej potrzeba przynajmniej 150 dni w ciągu roku bez przymrozków, żeby mogła potem owocować. Aktinidia pstrolistna wyda owoce, jeśli przez minimum 130 dni nie pojawią się przymrozki.

Warto przeczytać: Uprawa czarnej porzeczki 

Pnącze jest odporne także na upały, ale powinno być zasadzone w miejscu, gdzie jest półcień albo najlepiej – cień. Miejsce to powinno być również zaciszne, osłonięte od wiatru. Najlepsza gleba to ta lekko kwaśna. Roślina wymaga obfitego podlewania.

Owoc aktinidii na zdrowie

Im bardziej aktinidia jest podlewana, tym lepiej i szybciej się rozwija i rośnie. Wydaje też bardziej soczyste owoce. Te owoce to samo zdrowie, taka naturalna witamina. – W 100 gramach minikiwi znajduje się nawet 1500 miligramów witaminy C – podkreśla Mikietyński. – W tych owocach występują też składniki mineralne, potas, wapń, mangan, luteina.


Aktinidia, czyli minikiwi
Owoce aktinidii zawierają wiele makro- i mikroelementów. Są wśród nich m.in.: potas (wysoka zawartość, zbliżona do tej w bananach), wapń (zwartość wyższa niż w jabłkach) oraz dużą ilość żelaza i magnezu.Fot. Magdalena Kmita-Kulesza

To roślina oryginalna także z tego względu, że występuje w postaci dwupiennej i jednopiennej. – Pierwszy przypadek oznacza, że istnieje rodzaj żeński i męski – wyjaśnia ogrodnik. – Pojawiły się jednak już aktinidie, które są obojnacze, jednopienne. Te zyskują coraz większą popularność.

Rozmnażanie minikiwi

– Popularnym sposobem jest rozmnażanie przez sadzonki – dodaje ogrodnik. - Delikatnie oddzielamy od rośliny jej młode pędy w ten sposób, żeby nie naruszyć za bardzo rośliny macierzystej. Pozostawiamy natomiast dwa lub trzy liście wierzchołkowe.

Potem trzeba przygotować podłoże pod nowe sadzonki. – W tym celu robimy mieszankę: do pojemnika wsypujemy torf i żwir w stosunku pół na pół – tłumaczy dalej Jarosław Mikietyński. – W otrzymanej mieszance zakopujemy pędy. Potrzeba około dwóch lat, żeby roślina zaczęła rosnąć.

Niby długo, ale mówi się o aktinidii, że to roślina długowieczna. I coś w tym jest. – Żyje nawet 50 lat – zaznacza nasz rozmówca. – Podobnie długo, jak liliowce.

Drugi rodzaj rozmnażania minikiwi to ten przez odkłady. To znaczy? – Z gałęzi w wybranym miejscu delikatnie zdzieramy kawałek skórki. To miejsce, z którego fragment został właśnie oderwany, powinniśmy zostawić w pozycji poziomej i przysypać ziemią. Dobrze też przycisnąć tę ziemię kamieniem. Po około dwóch latach powinna pojawić się tkanka kalusowa. To tkanka powstająca w miejscu zranienia rośliny. Spowoduje ona wzrost korzeni. Owoce powinny pojawić się po kolejnych dwóch latach. 

Autor: Katarzyna Piojda
0komentarzy