Topinambur - mrozoodporny, smaczny, dekoracyjny – idealny do ogrodu
Amerykański kuzyn słonecznika
Jego nazwa – topinambur – pochodzi od plemienia Indian Tupinamba, zamieszkujących niegdyś Amerykę Północną. Do Europy przywędrował wraz z odkrywcami Ameryki, a później francuskimi kolonizatorami. Ze względu na niesamowitą wręcz zdolność przetrwania w różnych warunkach i niezbyt wielkie wymagania glebowe uprawiany jest na kilku kontynentach.
W Polsce jest nazywany słonecznikiem jadalnym bądź bulwiastym, ale jest z nim tylko spokrewniony – oba gatunki należą do rodziny astrowatych. Podobnie jak słonecznik, topinambur lubi stanowiska słoneczne, osiąga wysoki wzrost – nawet do 3,5 metra. Kwitnie później, bo on września do listopada. W przeciwieństwie do dość wrażliwego kuzyna, jest zdecydowanie łatwiejszy w uprawie.
Łatwo zasadzić, trudniej się go pozbyć
Topinambur potrafi wyrosnąć nawet na nieurodzajnej piaszczystej glebie, choć oczywiście lepsze efekty, czyli silniejsze kwitnienie, większy wzrost i plon, osiągniemy na glebach III klasy niż VI.
Najbardziej lubi gleby średnio zwięzłe, przewiewne, zasobne w składniki pokarmowe. Można go nawozić przetworzonym obornikiem albo kompostem. Dobre wyniki dają nawozy mineralne. Sprawdzają się też w tej roli łodygi i liście samej rośliny. Topinambur podlewania wymaga jedynie w okresie długotrwałej suszy. Nie służą mu natomiast tereny kwaśne i podmokłe. Może być uprawiany po każdej innej roślinie. Jest odporny nie tylko na suszę, ale i na choroby oraz mrozy dochodzące nawet do 50 st. C.
W polskich ogródkach rośliny sadzi się jedynie z bulw, nasiona nie dojrzewają bowiem w naszych warunkach klimatycznych. Jesienią (listopad-grudzień) bulwy wsadza się na głębokości 10-15 cm, wiosną zaś (marzec-kwiecień) wystarczy 5-10 cm. Odległość między rzędami powinna wynieść 0,7-1 m, a między roślinami w rzędzie - 50-60 cm. Korzystniejsze jest sadzenie jesienne, które pozwala uzyskać dodatkowo nawet 50 dni wegetacji. Mrozoodporne bulwy nie tylko przetrwają w ziemi zimę, ale potrafią ukorzenić się i zakiełkować nawet przy temperaturze 4 st. C. Zbiory można zacząć we wrześniu-październiku, ale smaczniejsze są po przymrozkach.
Sadzenie może wystarczyć na wiele lat. Topinambur posiada bowiem zdolność do samoodnawiania: nawet przy bardzo starannym zbiorze zachowują się w ziemi bulwy, które wydają kolejne plony. Dlatego lepiej zimować je w ziemi niż np. w kopcu. Bardzo szybko się rozmnaża. W jednym miejscu uprawę topinambura można prowadzić nawet przez 20 lat, czasem nawet bez dosadzania roślin. Ta zaleta może okazać się wadą, kiedy zechcemy się rośliny pozbyć. Wówczas najlepiej usunąć młode rośliny w czerwcu, zanim w pełni ukształtują się bulwy, a następnie zasiać poplon z roślin strączkowych. Nawet dwukrotnie.
Wykorzystanie topinamburu
Roślina znajduje szerokie zastosowanie jako karma dla zwierząt, podłoże do produkcji grzybów jadalnych, m.in. boczniaków, jako roślina dekoracyjna i przeciwerozyjna, a nawet energetyczna. W najbardziej eleganckich restauracjach Europy bulw używa się do przyrządzenia wykwintnych, kosztownych dań. Oprócz walorów smakowych – ich smak można określić jako coś pośredniego między ziemniakiem, a gruszką z orzechowym akcentem – odznaczają się też wybitnymi wartościami odżywczymi. Są bogatym źródłem witamin A, B1, B2, B6, C, i E, makro- i mikroelementów: krzemu, potasu, wapnia, fosforu, żelaza i cynku. Zawierają też błonnik pektynowy i aminokwasy oraz inulinę, dzięki której stanowią cenny składnik diety diabetyków, zwłaszcza w pierwszych stadiach choroby.
Dla celów kulinarnych używa się biało-żółtawych bulw (np. albik). Bulwy o odcieniach fioletu po brąz nadają się raczej na paszę dla zwierząt.
Bulwy na surowo doskonale sprawdzają się jako orzeźwiający, lekko słodkawy dodatek do sałatek i twarożków. Po ugotowaniu albo upieczeniu mogą z powodzeniem zastąpić na talerzu ziemniaki. Można gotować je w łupinkach, które późnej z łatwością się zdejmuje.
Oprócz tego, że raz posadzony trudno z działki usunąć, topinambur ma też trudno usuwalnego wielbiciela – nornicę.
Joanna Turakiewicz
b wiele na ten temat czytam , a ze mam cukrzycę chętnie nabyłąbym tę bulwe do uprawy na dziłace tylko gdzie ją można kupić
ja też chętnie posadziłabym 1 bulwę w ogrodzie w celach dekoracyjnych , a może nawet odważę się zakosztować? Proszę o kontakt z posiadaczem tej rośliny.
ale wiesz, że jak raz posadzisz to trudno się tego pozbyć. Nawet jak wykopiesz i tak cos w ziemi zostaje i znowu rośnie. Wcale nie wymagająca roślina. Zimuje świetnie, nie trzeba wykopywać. Można dopiero wiosną przed ruszeniem wegetacji.
Serwis regiodom.pl to bardzo obszerna baza dotycząca nieruchomości. Znajdziesz tu m.in. ogłoszenia nieruchomości związane z kupnem i wynajmem mieszkań, domów i obiektów komercyjnych oraz kupnem i dzierżawą działek budowlanych. Ponadto oferujemy artykuły i poradniki budowlane ułatwiające wybór odpowiednich technologii lub produktów do takich procesów jak budowa domu, remont i wyposażenie domu lub mieszkania. Znajdziesz u nas zdjęcia wnętrz, aranżacje, porady i pomysły jak urządzić swój wymarzony dom lub mieszkanie. Pomożemy ci również w zaprojektowaniu i pielęgnacji ogrodu.

