Pnącza, które warto mieć w ogrodzie

Pnącza, szczególnie te obficie kwitnące, nazywane są przez działkowców ścianami z kwiatów. I nic dziwnego - latem pnące po ścianach i płotach rośliny malują naprawdę fantastyczne widoki. Dlatego warto je posadzić w ogrodzie!
clematis
Clematis inaczej zwane powojnikiem, jest zdecydowanie najpiękniejszym pnączem.

fot. Jdurham

Pnącza sadzimy zwykle przy obiektach, których wątpliwą urodę chcemy ukryć. Te wieloletnie w ciągu kilku lat są w stanie „przykryć" nawet spory mur czy płot i zamienić się w roślinną ścianę. Z kolei wspaniale kwitnące pnącza jednoroczne pozwalają nam stworzyć w ogrodzie romantyczny, pachnący kącik zasłaniający przed okiem ciekawskich sąsiadów.

Wybór gatunków i rodzajów pnączy jest ogromny.

Jeśli zależy nam, by roślina tworzyła gęstą ścianę, postawmy na pnącza wieloletnie, takie jak bluszcz, winobluszcz albo clematis. Doskonale będą wyglądały przez wiele lat i wspaniale ukryją mankamenty otoczenia.

Jeżeli jednak kochamy kwiaty, warto wiedzieć, że fantastycznie kwitną pnącza jednoroczne. Sadzone co roku sprawiają, że w każdym sezonie ogród wygląda inaczej.

Pnącza jednoroczne, które warto posadzić:

  • chmiel japoński - to pnącze wijące, które w zawrotnie szybkim tempie może osiągnąć wysokość nawet 4 metrów. Jest rośliną jednoroczną, o intensywnie zielonych liściach dłoniastego kształtu. Kwiaty chmielu japońskiego mają kolor jasnozielony. Pnącze występuje też w odmianie z nakrapianymi liśćmi, jednak jest znacznie trudniejsze w utrzymaniu. Roślina lubi słoneczne miejsca, żyzną glebę, należy ją często podlewać. Wymaga również nawożenia.
  • asarina pnąca - jest pnączem zdecydowanie ciepłolubnym - naturalnie występuje w Meksyku. Asarina to roślina jednoroczna, która zachwyca pięknymi kwiatami w kształcie trąbki. Kwiaty występują w kolorze fioletowym, białym i różowym, pojawiają się przeważnie od lipca i kwitną aż do późnej jesieni. Pnącze rośnie szybko, osiąga wysokość do 3,5 metra. Lubi słońce, lecz powinno unikać wiatru. Można nią obsadzać balkony, tarasy i ściany.
  • fasola ozdobna - jest rośliną jednoroczną. Ma zarówno kwiaty, jak i jadalne owoce. Kwiaty występują w kolorze białym, czerwonym lub w obu naraz i kwitną od czerwca do września. Gdy przekwitną, w ich miejscu pojawiają się podłużne owoce. Roślina lubi glebę żyzną. Najlepiej umieścić ją w miejscu nasłonecznionym. Wymaga wyczucia w podlewaniu - bardzo łatwo przedobrzyć, co ciężko znosi. Przed pierwszymi przymrozkami warto zebrać pozostałe nasionka, które na wiosnę można zasiać, by cieszyć się rośliną w kolejnym roku.
  • wilce (purpurowy, klapowany, pierzasty) - idealnie nadają się do obsadzania ogrodzeń, murów czy altan do wysokości 2-3 m. Wilce mają duże lejkowate kwiaty, kwitną od lipca do pierwszych przymrozków. Kwiaty tej rośliny zachwycają mnogością barw (kwiaty mogą być purpurowe, różowe, białe, szafirowe) oraz dużymi liśćmi o sercowatym kształcie. Roślina lubi słońce i żyzną glebę.
  • kobea - w Polsce kobea jest traktowana jako roślina jednoroczna, bo nasze zimy są dla niej zbyt mroźne. Można wprawdzie uprawiać ją w pojemniku i schować wraz z nim na zimę do chłodnego i widnego miejsca. Wcześniej ścinając pędy 10-15 cm nad ziemią. Znacznie łatwiej jest jednak co roku posadzić nową. Najprostszym rozwiązaniem jest kupienie gotowej już sadzonki kobei i zasadzenie jej wiosną do gruntu, jak minie już groźba przymrozków.
  • chmiel ozdobny - jest łatwy w uprawie nawet dla początkującego ogrodnika, a jego pędy dorastają do 5 metrów wysokości. Najlepiej rośnie w pełnym słońcu lub półcieniu i nie ma specjalnych wymagań co do gleby.
  • rdest Auberta - to najsilniej rosnące w naszym klimacie pnącze. Rocznie przyrasta nawet 6 metrów. Wytwarza masę zieleni, jaką można porównać do korony całkiem sporego drzewa.

Sadzimy go zwykle przy obiektach, których wątpliwą urodę chcemy ukryć. Jego skręcające się lewostronnie gałązki od lipca do późnej jesieni wciąż obsypane są drobniutkimi białymi kwiatami z lekko różowawym odcieniem. Zebrane są w luźne wiechy, których długość dochodzi do 30 cm. Delikatnie pachną.

Czytaj również: Clematis znaczy powojnik 

Pnącza wieloletnie, które warto mieć:

  • bluszcz - to roślina wiecznie zielona, odporna na warunki zimowe. Ozdabia parki, ściany, ale może być również hodowana w doniczkach. Ma liście w kolorze ciemnej zieleni, z wierzchu błyszczące i matowe od spodu. Kwiaty grupują się w tzw. baldachim w kształcie półkola. Mają mięsiste płatki i krótki kielich. Bluszcz ma również owoce przypominające jagody - jednak warto odnotować, że są to owoce trujące. Bluszcz jest rośliną przystosowawczą, lubi wilgotne i zacienione miejsca, chodź znakomicie radzi sobie również w suchych i nasłonecznionych warunkach.
  • winobluszcz - zwany też dzikim winem, to zdecydowanie najpopularniejsze spośród pnączy ogrodowych. Charakteryzuje się szybkim wzrostem, nawet do kilkunastu metrów, a także zielonymi, ząbkowatymi liśćmi. Liście w czasie jesieni mogą przybrać kolor pomarańczowy, czerwony lub jasnobrązowy. Gdy roślina przekwitnie, wydaje niewielkie owoce podobne do jagód. Dzikie wino najlepiej zasadzić w ziemi żyznej. Bardzo szybko wzrasta w warunkach umiarkowanych, nie lubi suszy, ani zbyt dużej wilgoci. Kwitnie od lipca do sierpnia niewielkimi kwiatami w zielonym kolorze.
  • clematis - inaczej zwane powojnikiem, jest zdecydowanie najpiękniejszym pnączem. Występuje w przeróżnych odmianach, z kwiatami wielokolorowymi, niebieskimi, fioletowymi lub białymi. Kwiaty mają przeważnie kształt gwiazdy, choć spotyka się odmiany o innych kształtach i wielkości. Clematis można posadzić zarówno jako roślinę pnącą, jak i kaskadowo opadającą - wszystko zależy od wybranej odmiany. Powojnik najlepiej czuje się w glebie próchniczej, z dużą ilością wapnia. Potrzebuje nawożenia i częstego podlewania, jednak jest wrażliwy na przemoczoną ziemię.

Jak uprawiać pnącza

Gdy zechcemy posadzić pnącze, koniecznie poczytajmy o danej roślinie. Musimy wiedzieć np., jaką ma siłę wzrostu, by dopasować odpowiednio dużo miejsca, warto znać też docelową wysokość, by dopasować rodzaj podpórki, jaki rodzaj ziemi jest dla niej odpowiedni oraz jaki sposób nawożenie preferuje.

Autor: Ilona Burkowska
0komentarzy