Owady pożyteczne w ogrodzie

Owady zapylają rośliny, zjadają mszyce, przędziorki, a nawet ślimaki oraz komary. A my w zamian zabijamy je chemicznymi opryskami. Piszemy, które owady warto zaprosić do ogrodu.
  • Pszczoła miodna

    Pszczoły zapylają kwiaty ozdobne oraz wiele roślin uprawnych. Na świecie blisko 20 proc. roślin zapylanych jest przez wiatr, a pozostałe 80 proc. – przez owady (najczęściej pszczołowate). Polska leży w strefie klimatycznej, w której około 90 proc. roślin zapylanych jest przez owady, a największą rolę w zapylaniu odgrywa pszczoła miodna.

    esiul (Pixabay.com)
  • Trzmiel

    Trzmiele pełniące rolę zapylaczy w ogrodzie docierają do kwiatów głębokich i wąskich.

    sxc.hu (coachen)
  • Domek dla pożytecznych owadów

    Tak może wyglądać domek dla pożytecznych owadów.

    Magdalena Kmita-Kulesza

Poznajmy owady – sprzymierzeńców każdego ogrodnika. 

Pszczoły i inni pracowici zapylacze ogrodowi

Zacznijmy od tej owadziej działalności, bez której nie istniałoby wiele roślin w naszych ogrodach. Nawet do 90% roślin w naszej strefie klimatycznej to gatunki owadopylne. To dla owadów właśnie wytwarzają one kolorowe kwiaty, kuszące wonie i słodkie nektary.

Warto przeczytaćDomek dla pożytecznych owadów: zrób go sam 

Szczególnie słodki nektar kwiatów przyciąga pszczołę miodną, uważana za mistrzynię w dziedzinie zapylania. Na jej obecność mogą liczyć właściciele działek znajdujących się w odległości do 13 km od pasieki. Tyle bowiem potrafi przelecieć pszczoła robotnica w poszukiwaniu nektaru.

Możemy za to liczyć na dzikie pszczołowate, niedające co prawda miodu, ale zapylające równie pracowicie. Przedstawicielem tej grupy jest murarka ogrodowa – włochata pszczółka o rudym zabarwieniu. Prowadzi tryb życia samotniczy albo funkcjonuje w koloniach, których zakładanie w ogrodach zyskuje coraz większą popularność. Odwiedza ona też kwiaty, których nie zaszczycają swą uwagą jej miododajne kuzynki.

Co nam dają pszczoły? Co stałoby się, gdyby ich zabrakło? 


Źródło: Agencja TVN/x-news

Podobnie zresztą jak trzmiele. Te sympatyczne, pokryte wyglądającymi jak futerko włoskami grubaski z biało zakończonym odwłokiem, wbrew temu, co można sądzić po wyglądzie, docierają tam, gdzie pszczoły nie mają szans, a mianowicie do kwiatów o głębokich wąskich kielichach. Umożliwia im to odpowiednia budowa aparatu gębowego.

Rolę zapylaczy odgrywają też niektóre odmiany chrząszczy, które spotkać możemy m.in. na kwiatach magnolii. Te zaś, zamykając się na noc, dają im też schronienie. Swoją drogą, czyż można wyobrazić sobie piękniejszą sypialnię?
Najbardziej zdobiącymi ogród owadami zapylającymi są niewątpliwie motyle, a wśród nich również ćmy, jednak niektóre z nich w postaci larwalnej zamieniają się w żarłoczne szkodniki.

Istnieją też, na szczęście, owady, które są naszymi sprzymierzeńcami w każdej postaci. Kojarzycie niewielkie pasiaste muszki o dużych oczach, przez żółto-czarne ubarwienie przypominające osy, a czasem trzmiele, ale znacznie od nich mniejsze? To, należące do muchówek, bzygi. Dorosłe osobniki zapylają kwitnące rośliny, za to ich jasnokremowe, spłaszczone larwy... O te są żarłocznymi wielbicielami mszyc. I tak oto przeszliśmy do zjadaczy szkodników.

Pożyteczne drapieżniki

Najbardziej znanym mszyco-pożeraczem jest biedronka. Ten niewielki nakrapiany chrząszczyk zjada ich w ciągu życia setki i to zarówno w swej postaci dorosłej, jak i larwalnej. Larwa biedronki jest zdecydowanie niepodobna do rodzica – jej ciało jest szare lub brunatne, nakrapiane pomarańczowymi lub czerwonawymi plamkami, spłaszczone i wydłużone, a na dodatek zakończone kolcami. Do kompletu ma trzy pary odnóży. Za to w pożeraniu mszyc niemal nie ma sobie równych. Biedronki żywią się też tarcznikami i czerwcami wełnistymi – szkodnikami storczyków, kaktusów i cytrusów.
Mszyce służą również za pokarm wielu innym odmianom chrząszczy, które oprócz mszyc potrafią też zjadać ślimaki.

Zobacz: Jak samemu zrobić domek dla biedronek

Mszyce i czerwce, ale także przędziorki, miodówki i larwy zwójek to podstawowe menu larwy złotooka. Nasuwający skojarzenie z zieloną wróżką delikatny owad o przezroczystych skrzydełkach i złotych oczach składa jaja na charakterystycznych „nitkach", a jego larwy (zdecydowanie mniej urodziwe – brązowo-beżowe z budzącym strach aparatem gębowym „ozdobionym" wielkimi kleszczami) – potrafią zjeść po 450 mszyc tygodniowo.

Wśród żywiących się szkodnikami znajdziemy też przedstawiciela pluskwiaków. Dziubałek gajowy, bo o nim mowa, żeruje od wczesnej wiosny na drzewach i krzewach owocowych, a jego łupem padają przędziorki, jaja owocówek, larwy miodówki jabłoniowej i pryszczarków, gąsienice zwojkówek i wiele innych owadów.

Niektóre gatunki wyniszczają szkodniki od środka. Należący do błonkówek osiec korówkowy o czarnym odwłoku ozdobionym żółtym paskiem, składa jaja w ciele bawełnicy korówki – jednej z mszyc. Proces przepoczwarzenia przechodzi w martwym już ciele żywiciela. W podobny sposób działa też baryłkarz bieliniak, wyniszczając bielinka kapustnika.

Owadem w komara!

Krwiopijcze komary nie mogą czuć się bezpiecznie, jeśli w tym samym zbiorniku (oczku wodnym, stawie, rowie) rozwijają się też larwy ważek, które zajadają się nimi również w postaci dorosłej. Ich łupem padają też muchy. Podobnie, inwazji komarów zapobiegną larwy chrząszczy wodnych.
Na koniec wspomnijmy nie przez wszystkich lubiane – pająki. Misternie tkane przez nie pajęczyny stają się śmiertelną pułapką dla wielu dręczących nas owadów, choć przy okazji wpadają w nie też te pożyteczne.

Dowiedz się: Jak pozbyć się pająków z mieszkania

Jakie zagrożenia czekają w ogrodach na sprzyjające ogrodnikom owady? Przede wszystkim zbyt skrzętnie uprzątnięte na zimę trawniki i zagony, niedające schronienia przed niskimi temperaturami, ale też chemiczne opryski krzewów i drzew owocowych, które wraz ze szkodnikami potrafią masowo uśmiercać choćby biedronki, ale też wiele innych gatunków. 

Autor: Joanna Turakiewicz
2komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (2)

jesli ktos nie lubi owadów może sobie zamontować moskitiere a nie je truć
http://www.abbud.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=20&Item...
katarzyna82, 10.06.2013, 19:09
U mnie w ogrodzie zginęły prawie wszystkie owady pożyteczne trzmiele ,dzikie pszczoły,ćmy,ważki ,nie ma też much ,komarów ,kleszczy .To oczywiście jest czytelne co się stało. W sąsiedztwie chemia ,chemia ,chemia żeby komary nie gryzły.Płakać się chce jak do tych kwitnących pysznogłowek,
słoneczniczków,faceli,omanów ,budleji i wielu,wielu innych kwiatów nikt nie przylatuje.
Człowiek podcina sobie sam gałąż na której żyje.Liczy się tylko tu i teraz, nie zdaje sobie sprawy ,że jego wnuki a może dzieci jak dorosną nie będą miały co jeść.Przecież trąbi się już wszędzie ,ile żywności jest zapylana przez owady zapylające.
Fulbiszewska, 10.07.2019, 15:16