Maliny: sadzenie, uprawa i właściwe nawożenie

Na świecie znanych jest kilkaset odmian malin i ich liczba stale rośnie. Nie ma się co dziwić, bo to jedne z najsmaczniejszych owoców. Soczyste, słodkie, pachnące... Ich dorodne krzewy to chluba chyba każdego działkowca.
maliny
Krzaczki malin owocujących na jednorocznych pędach zostawiamy aż do wiosny, zwykle do końca marca. Wtedy należy rozpocząć prace pielęgnacyjne.

fot. sxc.hu

Sezon na maliny właśnie się zaczyna i trwał będzie do późnej jesieni. Teraz możemy rozkoszować się ich wspaniałym smakiem i słodkim zapachem.

Ale uwaga! Właśnie teraz powinniśmy bacznie obserwować nasze krzaczki – czy nie chorują, nie mają szkodników, liście nie zmieniają koloru albo nie schną. I jeśli będzie taka potrzeba, odpowiednio je pielęgnować. Jeżeli krzaczki owocują i są zdrowe, żadne zabiegi pielęgnacyjne teraz nie są im potrzebne.

Jednak by w przyszłym roku cieszyć się obfitymi plonami malin, musimy odpowiednio zadbać o malinowe krzaczki i wykonać po zbiorach szereg prac pielęgnacyjnych. Ma to duże znaczenie dla utrzymania zdrowej rośliny, która dzięki nim bez problemów zniesie zimę, a także przede wszystkim pozytywnie wpływają na wiązanie pąków kwiatowych. Czyli krótko mówiąc - dobrze przeprowadzona pielęgnacja po zbiorach są warunkiem obfitych plonów w następnym roku.

Uprawa malin oraz ich ochrona przed chorobami

Malinowe szpalery często wymagają ochrony w trakcie wegetacji. Czasami dopadają je szkodniki i choroby, z którymi jednak można walczyć. Na przykład podczas upalnej pogody często atakowane są przez przędziorki, które powodują masowe opadanie liści... – W ubiegłych latach przy dużym nasileniu szkodnika można było stosować do zwalczania tego szkodnika opryski niszczące zarówno jaja, jak i larwy. Jednak w Programie Ochrony Roślin na 2013 r., wydanym przez Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach nie ma zarejestrowanych środków ochrony do zwalczania przędziorków na malinach – wyjaśnia ekspertka Elżbieta Wiśniewska, główny specjalista ds. ogrodnictwa z Lubuskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Kalsku.

Specjalistka radzi, że gdy nasze maliny dopada szara pleśń albo zamieranie pędów, podczas chłodnej i wilgotnej pogody warto zastosować opryski Switch 62,5 WG, Sadoplon 75 WP, Signum 33 WG lub Mythos 300 SC.

Mszyce z kolei powinniśmy zwalczać stosując jeden z preparatów: Pirimor 500 WG, Fastach 100 EC lub Karate Zeon 050 CS. E. Wiśniewska tłumaczy, że ogranicza to też rozprzestrzenianie się chorób wirusowych.

Na plantacjach zasiedlonych przez przeziernika malinowa bezpośrednio po zbiorze owoców należy wykonać opryskiwanie podstawy pędu (tam składane są jaja) preparatem Fastac 100 EC. Zabiegi te jednocześnie niszczą pryszczarka namalinka łodygowego.

Czytaj też: Maliny w trzech kolorach. Jak przycinać ich pędy 

Pielęgnacja malin po zbiorach

Jeżeli uprawiamy odmiany malin owocujące późnym latem lub jesienią, czyli na tegorocznych pędach (tj. Polana, Polka, Poranna Rosa itp.), to po zbiorze owoców nie wykonuje się już żadnych zabiegów. Krzaczki zostawiamy aż do wiosny, zwykle do końca marca, kiedy to należy rozpocząć prace pielęgnacyjne.

– Cięcie tych krzewów jest bardzo proste i łatwe. Wczesną wiosną ścina się tuż przy samej ziemi wszystkie pędy posadzonych jesienią lub wiosną roślin. Od kwietnia wyrastają pędy, które jesienią będą owocowały. Jeżeli pędy będą wyrastały w nadmiarze, trzeba je przerzedzić, aby krzewy nie były porażane przez choroby grzybowe – tłumaczy Wiśniewska.

W przypadku malin owocujących na dwuletnich pędach (Beskid, Canby, Glen Ample, Koral, Laszka itp.) należy wyciąć i usunąć z plantacji wszystkie pędy, które zakończyły owocowanie. Stare pędy należy wyciąć przy samej ziemi, uważając, aby nie uszkodzić młodych pędów.
– Wycinamy je jak najszybciej po zbiorach, ponieważ rozwijają się na nich grzyby chorobotwórcze powodujące zamieranie przyrostów tegorocznych, koniecznych do owocowania w przyszłym roku. Ponadto po takim cięciu młode pędy będą dobrze naświetlone, a pąki dobrze odżywione. Z tego samego powodu usuwamy nadmiar młodych pędów, aby niepotrzebnie nie konkurowały o wodę i światło. Na metrze bieżącym rzędu pozostawiamy tylko 10–12 sztuk najsilniejszych i najzdrowszych pędów tegorocznych. Pozostawione pędy najlepiej od razu przywiązać do drutów, aby zapobiec uszkadzaniu liści podczas silnych wiatrów. Przywiązane pędy w prześwietlonych krzewach są dobrze naświetlone i szybciej obsychają po deszczach i rosie, przez co są mniej porażane przez choroby grzybowe – wyjaśnia specjalistka.

Wycięte dwuletnie pędy najlepiej jak najszybciej spalić, gdyż najczęściej są one porażone przez choroby i szkodniki.

Sadzenie malin

Maliny sadzi się późną jesienią i wiosną. Mając na uwadze to, że malinowe krzaczki bardzo się rozrastają, odległość między roślinami powinna wynosić ok. 50 cm, a odległość między rzędami – 1,5–2 metry. Malin nie sadzimy zbyt głęboko – zwykle do dołków o głębokości ok. 15 cm.

Maliny udają się na glebach żyznych, lekko kwaśnych i wilgotnych. Źle rosną na glebach ciężkich i podmokłych, a także bardzo piaszczystych. Lubią stanowiska słoneczne, dobrze je sadzić przy płotach, by miały oparcie. 

Autor: Ilona Burkowska
Współpraca: Dziekuję pani Elżbiecie Wiśniewskiej, głównej specjalistce ds. ogrodnictwa z Lubuskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Kalsku za merytoryczną pomoc w przygotowaniu tekstu
Podziel się:
Wersja do drukuWersja do druku
0komentarzy