Malina i róża to leki z własnego ogrodu. Jak wygrać z przeziębieniem. Poradnik

Wzmocnioną latem odporność już jesienią czeka próba ognia. A raczej zarazków. Najlepiej wzmacniać ją naturalnie, przygotowanymi w domu przetworami z malin i dzikiej róży. Podajemy zastosowanie i przepisy na smakołyki z tych zdrowych owoców. Radzimy, jak zwalczyć przeziębienie.
  • Róża pomarszczona

    Owoce róży zbierane przed przymrozkami warto przemrozić w zamrażarce. A potem można przygotować z nich choćby smakowitą konfiturę. Płatki zaś dodane do soku malinowego dodadzą mu niezwykłego aromatu.

    Krzysztof Pietras

Zbliżająca się wielkimi krokami jesień, to nie tylko świat w barwach złota i czerwieni, ale i okres smarkania, kichania i pielgrzymek od przychodni do apteki. Cóż robić? Poprosić o pomoc naturę i z nią wzmocnić odporność, a potem odpierać kolejne ataki przeziębień, gryp i innych chorób. Soki i konfitury z malin, róży, aronii i czarnego bzu nie tylko roztoczą pełnię smaków i aromatów w długie chłodne wieczory, ale dostarczą cennych składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania układu immunologicznego.

 Polecamy również: Żyworódka jako domowa apteczka

Maliny – smak lata i zdrowia w słoiczku

Aromatyczne i soczyste, pełne słodyczy, a zarazem lekko kwaskowate. Maliny najlepiej smakują świeże i w takiej też postaci roztaczają pełnię swych prozdrowotnych właściwości. Wartościowe są także w formie soków, suszone i mrożone. Nie bez kozery maliny stanowią cenny składnik leków obniżających gorączkę, przeciwkaszlowych, również dla najmłodszych. A jakież są te prozdrowotne właściwości malin i z czego wynikają? Maliny są prawdziwą bombą witaminowo-mineralną, dzięki wysokiej zawartości m.in. witamin C, E, B1, B2, B6, a także potasu, magnezu, wapnia, czy żelaza. W owocach malin znajdziemy też kwasy organiczne (m.in. cytrynowy, jabłkowy, salicylowy), pektyny, antocyjany, cukry, związki śluzowe oraz lotne związki zapachowe.

Nie tylko owoce malin mają właściwości lecznicze
Zastosowanie w medycynie mają również liście malin, bogate w garbniki, flawonoidy, kwasy organiczne, związki żywicowe oraz sole mineralne (m.in. żelaza, miedzi, wapnia). Młode i zdrowe, ususzone wiosną i latem doskonale nadają się na herbatkę. Napar wspomaga leczenie nieżytu żołądka i jelit, działa delikatnie przeciwbiegunkowo, a stosowany jako płukanka przyniesie ulgę w stanach zapalnych gardła i jamy ustnej. Powinny się go jednak wystrzegać kobiety ciężarne – ze względu na zdolność powodowania skurczów.

W domowej spiżarni warto mieć nieco malin suszonych i soku (syropu) malinowego, a w zamrażarce woreczek mrożonych owoców. Te ostatnie najlepiej zebrać w suchy dzień i nieuszkodzone ułożyć z osobna na blaszce wyłożonej pergaminem, w takiej formie włożyć do zamrażalnika, a dopiero zamrożone owoce wsypać do woreczka. Przy minimalnej utracie witamin zimą nadadzą się do deserów, przy okazji wzmacniając organizm.

Maliny działają napotnie, dzięki czemu przyczyniają się do obniżania gorączki. Domową malinową herbatkę, niezastąpioną w przeziębieniu, uzyskamy susząc dorodne, dojrzałe owoce – w piekarniku lub na suszarce do grzybów i owoców. Zamknięte w zakręconym szczelnie słoiczku można później po łyżeczce używać do naparów lub dodawać do herbaty.

Trudny do zastąpienia w zimowej herbatce jest też sok malinowy – rubinowy, aromatyczny – przepyszny. Ale nie taki ze sklepu, gdzie maliny zastępuje aronia (pół biedy, bo to też samo zdrowie), marchewka i sztuczne barwniki. Najlepszy babciny sok malinowy jest równocześnie niezwykle prosty w przygotowaniu: do słoika warstwami wsypywać maliny i cukier w taki sposób, by na wierzchu znalazła się grubsza warstwa cukru, zabezpieczająca owoce przed spleśnieniem. Słoik przykrywamy szczelnie czystą ściereczką lub gazą i stawiamy w słonecznym miejscu na dwa dni. Powstały sok odcedzamy, przelewamy do butelek lub słoiczków i pasteryzujemy przez 10-15 minut. Dodatkowego aromatu dodadzą płatki róży dodane do słoja. Wówczas na warstwę malin układamy warstwę płatków i to je zasypujemy cukrem. Pozostałe na sicie owoce można przesmażyć same lub z dodatkiem startego jabłka i gorące wkładać do wyparzonych słoików. Inną, jeszcze prostszą i mniej pracochłonną metodą konserwacji malin jest układanie je w słoiczkach z dodatkiem cukru i pasteryzowanie. Powstały sok w sam raz nada się do herbaty, a owoce można ze smakiem spałaszować.

 Przeczytaj też: Jakie krzewy owocowe warto zasadzić na kwietnej rabacie

Róża – przodowniczka w dostarczaniu witaminy C

Dlaczego tak troskliwie dbamy o to, by dostarczać organizmowi witaminę C, szczególnie w okresie od jesieni do przedwiośnia? Bo doskonale wzmacnia układ immunologiczny, a organizm niestety nie ma zdolności jej akumulowania. Dlatego odpowiednio duże dawki tej witaminy powinny znaleźć się w codziennej diecie. Teoretycznie nie powinno to być trudne zadanie, bo zawiera ją wiele warzyw i owoców. Problem w tym, że podczas obróbki termicznej ulega ona w sporej mierze rozkładowi, a wtedy gdy najwięcej jej potrzebujemy, to świeżych warzyw i owoców mamy jak na lekarstwo.

Gdzie szukać zdrowotnej róży? W owocach róży dzikiej lub – jeszcze lepiej – pomarszczonej, której krzewy często goszczą w ogrodach. Krzew dość szybko rośnie nawet na lichej ziemi (byle niezbyt ciężkiej), z aromatycznych płatków przygotować można zniewalająco pachnącą konfiturę, syrop i inne specjały, a owoce... Jasnoczerwone owoce zawierają niesamowite ilości dość trwałej formy witaminy C (850-1000 mg w 100 gramach owoców), czyli znacznie więcej niż cytryna (30-50 mg/100 g), a nawet porzeczki (w których jest dodatkowo wyjątkowo nietrwała). Witamina C to zresztą nie wszystko. Owoce róży zawierają też witaminy z grupy B, witaminę A, K, E i PP oraz cenne sole mineralne: potas, fosfor, magnez, siarkę, sód, żelazo, czy wapń, a także antocyjany i flawonoidy, przeciwnowotworowe garbniki i inne cenne składniki.

Komu przydadzą się w spiżarce przetwory z róży? Na pewno osobom o osłabionej odporności, po ciężkich chorobach, cierpiących na nieżyty żołądka, starszym i zestresowanym. Poleca się ją również kobietom w ciąży i karmiącym. Uelastycznia i uszczelnia naczynia krwionośne, a dodatkowo wspomaga wątrobę. Jej obróbka do łatwych nie należy, ale naprawdę warto się pomęczyć. Zatem do roboty!

Owoce róży zbieramy, gdy już będą mocno dojrzałe i jednolicie czerwone (październik–listopad). Można to zrobić po pierwszych przymrozkach albo po zerwaniu włożyć do zamrażalnika na co najmniej dobę. Przemrożone łatwiej się obiera. Owoce myjemy, odcinamy ogonki i pozostałości kielicha kwiatowego, przekrawamy na pół i pieczołowicie wydłubujemy ze środka pestki wraz z kłującymi włoskami. Zadanie nie jest łatwe ani przyjemne. Jednak znacznie trudniejsze w przypadku wąskich twardych i podłużnych owoców róży dzikiej. Pozostałe mięsiste osłonki, po dokładnym opłukaniu, możemy wysuszyć i zaparzać zimą jak herbatkę, przygotować z nich dżem lub konfiturę. Można też za pomocą sokowirówki wykonać gęsty krem nadający się do zamrożenia.

 Dowiedz się: Czy cierpisz na niedobór witaminy B12?

Susz z róży na herbatkę przygotowujemy w taki sposób, by stracić jak najmniej witaminy C. Układamy na blasze (lub lepiej – kratce) w piekarniku nagrzanym do 90–100°C i pozostawiamy na 15 minut, a następnie zmniejszamy temperaturę do 50°C i suszymy nadal. Owoce powinny być całkiem suche. Poznamy to po tym, że staną się kruche i da się je złamać. Elastyczne, a więc niedosuszone można pozostawić do dosuszenia w ciepłym i przewiewnym miejscu. Może to zająć kilka dni. Gotowy susz przekładamy do czystego, suchego i szczelnie zamykanego pojemnika.

Przepisów na dżemy i konfitury z owoców róży jest wiele. My zaproponujemy jeden wypróbowany na konfiturę. Na kilogram obranych owoców róży potrzebować będziemy kilograma cukru (może być nieco mniej) i łyżeczkę kwasku cytrynowego. W garnku zagotujemy trzy szklanki wody, do wrzątku włożymy owoce i obgotujemy je przez około 4 minuty. Odcedzamy, zachowując nie tylko owoce, ale i wywar. Do tego ostatniego, przecedzonego przez sitko dodajemy połowę cukru i zagotowujemy, po czym wsypujemy owoce i ponownie zagotowujemy. Mieszaninę odstawiamy na dobę. Na drugi dzień dodajemy pozostały cukier, kwasek cytrynowy, ponownie zagotowujemy, po czym gotujemy na malutkim ogniu przez 10-15 minut. Przekładać gorące do wyparzonych słoików.

Gęsty kremowy mus uzyskamy przepuszczając owoce przez sokowirówkę. Nadaje się on do zamrożenia w niewielkich pojemnikach, a po rozmrożeniu można dodawać go do herbaty, deserów, sosów.
Owoce róży dzikiej lub pomarszczonej można z powodzeniem łączyć z jabłkami, czy gruszkami, przygotowując dżemy lub marmolady.

Przygotowane późnym latem i jesienią przetwory z malin i róży z powodzeniem zastąpią garści pigułek łykanych w walce z objawami przeziębienia, dodatkowo wzmacniając odporność.

 Warto przeczytać: Jak wybrać suszarkę do grzybów

Autor: Krzysztof Pietras
2komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (2)

Żona robi sok z czarnego bzu na przeziębienie a lekarz przepisuje syropek za 40pln którego substancją czynną jest wyciąg z czarnego bzu.
siekieradek, 05.09.2014, 17:44
Ja kiedyś robiłam ale teraz znalazłam sok w Oleofarm, któy nie zawiera cukru wiec nie chce mi się jezdzić, zbierać bzu a potem go obrabiać.
pola, 09.09.2014, 20:46