Kwiaty domowe na północny parapet

Kupujemy kwiat do domu, stawiamy doniczkę na parapecie i dziwimy się, że słabo rośnie, nie kwitnie, albo nawet marnieje. Może po prostu wybraliśmy dla niego złe miejsce?
Monstera
Monstera nie lubi bezpośredniego nasłonecznienia.

fot. Grażyna Zwolińska

  • Monstera
  • Bluszcz
  • Zamioculcac

W pokoju, którego okna wychodzą na północ nie każdy kwiat domowy będzie się dobrze czuł. Wymagania świetlne roślin są przecież bardzo różne. Kupując kwiat, warto więc o nie spytać, bo najlepiej od razu dobrać rośliny do strony świata, na którą wychodzi okno.

Bluszcz lubi cieniste miejsca

Można go często spotkać w naszych mieszkaniach, bo jest łatwy w uprawie. Całkiem dobrze bluszcz rośnie w cienistych lub półcienistych miejscach. Jedynie jego odmiany o dwukolorowych liściach wymagają dla pełnego wybarwienia nieco więcej światła. Ale i je należy chronić przed nadmiernym słońcem, więc najlepsza będzie dla nich np. ściana, na którą nie padają bezpośrednio jego promienie. W zimie bluszcz lubi chłód. Doskonale znosi cięcie. Jeśli pędy staną się zbyt wybujałe, można je przyciąć o każdej porze roku.

Zamioculcac czyli kwiat z serialu

W starszych odcinkach „M jak miłość" piękny okaz zamioculcasa zdobił mieszkanie jednej z bohaterek, sędzi Marty, z domu Mostowiak. Zrobiła się wtedy na niego moda. Tej reprezentacyjnej roślinie wystarczy światło rozproszone albo półcień. Dlatego zamioculcasa można też spotkać w zacienionych korytarzach hotelowych. Zamioculcas lubi oszczędne podlewanie. Jest bardziej odporny na przesuszenie niż na przelanie. Lubi natomiast zraszanie liści.

Kliwia zniesie nawet palacza

Lubi jasne stanowisko, ale nie bezpośrednio nasłonecznione. Całkiem jednak dobrze znosi niedobór światła i zanieczyszczone powietrze. Przeżyje więc w północnym pokoju nawet z nałogowym palaczem. Jak przekwitnie, trzeba pamiętać o usunięciu z kwiatostanu torebek z nasionami. Lubi temperaturę pokojową, ale zimą woli niższą, żeby móc zapaść w zimowy sen. Trzeba ją wtedy bardzo oszczędnie podlewać.

Monstera radzi sobie w północnym pokoju

Ta roślina o dużych, poprzecinanych liściach, może rosnąć w jasnym miejscu, byle nie bezpośrednio nasłonecznionym. Ale świetnie też sobie radzi w północnym pokoju. Pochodzi z tropikalnych lasów Ameryki Południowej i Środkowej, lubi więc wysoką wilgotność powietrza. Rośnie szybko, z czym należy się liczyć, wybierając dla niej miejsce. Wytwarza korzenie powietrzne. Nie należy ich obcinać, bo szkodzi to roślinie. Monsterze podlewanej zbyt twardą wodą lub przesuszonej, mogą zacząć brunatnieć końce liści.

Czytaj też: Trujące kwiaty domowe: uważaj na dzieci 

Skrzydłokwiat doceni chłód

Dobrze będzie rósł w wychodzącej na północ, nie przegrzewanej sypialni. Temperatura nie może być jednak niższa niż 16 st. C. Ponieważ, jak wiele domowych kwiatów, pochodzi z tropikalnej Ameryki Środkowej i Południowej, lubi wilgotne powietrze. W zbyt suchym brunatnieją mu końce liści. Jego oryginalne białe kwiaty utrzymują się na roślinie wyjątkowo długo, nawet kilka tygodni. Skrzydłokwiatowi służy równomiernie wilgotna ziemia w doniczce.

Fuksja lubi cień, ale nie przeciągi

Pochodzi z wilgotnych i chłodnych górskich lasów Ameryki Środkowej i Południowej oraz Nowej Zelandii. W mieszkaniu najlepiej się czuje na stanowisku cienistym lub półcienistym, bardzo przewiewnym. Nie znaczy to jednak, że dobrze znosi przeciągi. Wprost przeciwnie. Jeśli więc latem zechcemy ją wystawić na balkon lub do ogrodu, trzeba jej zapewnić osłonięte, nieco zacienione miejsce. Fuksja należy przecież do roślin tzw. dna lasu.

Czytaj też: Fuksja: oryginalna roślina w ogrodzie i na tarasie 

Łosie rogi nie mogą stać na słońcu

Są mało wybredne, jeśli chodzi o warunki świetlne. Nie lubią tylko bezpośredniego słońca. W cienistym miejscu rosną dobrze. Tym kwiatom domowym najbardziej szkodzi brak odpowiedniej wilgotności powietrza. Nie należy jednak spryskiwać ich liści ani wycierać ich wilgotną szmatką, żeby nie zniszczyć białawego nalotu, będącego ochroną przed zbyt suchym powietrzem. Dobrze jest za to raz w tygodniu umieścić doniczkę z płakslą (to inna nazwa łosich rogów) w dużej miednicy z wodą. Roślinę trzeba ustawić na podstawce wypełnionej keramzytem lub kamykami i wodą. W naturze ta roślina rośnie bez ziemi, na gałęziach drzew.

Czytaj też: Ziemia do kwiatów doniczkowych. Jakiego podłoża używać 

Autor: Grażyna Zwolińska
0komentarzy