Jak przygotować rośliny doniczkowe do sezonu grzewczego w domu

Rośliny doniczkowe w sezonie grzewczym potrzebują opieki. Wilgotniejsze powietrze na zewnątrz, a bardziej suche – za sprawą ciepłych grzejników – w mieszkaniu powoduje, że powinniśmy od teraz inaczej dbać o rośliny doniczkowe. Radzimy, na co zwrócić uwagę.
  • Rośliny doniczkowe w sezonie grzewczym

    Rośliny doniczkowe także przygotowują się do nowych warunków panujących w naszych mieszkaniach jesienią oraz zimą.

    Milivanily (Pixabay.com)

To nieprawda, że rośliny doniczkowe przez cały rok mają jednakowe wymagania. One też niejako wyczuwają zmianę sezonu. I także potrzebują innego podejścia, ponieważ przygotowują się do okresu spoczynku. Trzeba o nie zadbać, aby pięknie przetrwały w mieszkaniu do wiosny.

Przystosowanie do nowych warunków

– Gdy nadchodzi sezon jesienno-zimowy, kwiaty i inne rośliny w doniczkach przestawiają się na nowe warunki – podkreśla Jarosław Mikietyński, ogrodnik Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. – To przede wszystkim przez rozpoczęcie sezonu grzewczego. W tym bowiem okresie wilgotność powietrza spada w pomieszczeniach przeciętnie o 20 procent.

 Przeczytaj też: Rośliny doniczkowe zimą 

Jak w zwolnionym tempie

Dla natury jesień oraz zima oznaczają spowolniony okres. - W domach i mieszkaniach jest podobnie – zaznacza ekspert. – Rośliny doniczkowe w większości przestają kwitnąć. Wolniej też rosną. Potrzebują mniej wody i nawożenia, zatem i podlewanie, i nawożenie, powinniśmy im ograniczyć – mówi ogrodnik. – Jeżeli przykładowo podlewaliśmy kwiaty 3–4 razy w tygodniu, od teraz róbmy to 1–-2 tygodniowo. Z reguły w sezonie jesienno-zimowym rośliny pokojowe potrzebują o połowę podlewania mniej.

Trzeba pamiętać, że są rośliny, które przez cały rok powinny otrzymywać tą samą ilość wody. To m.in. paproć, dracena, skrzydłokwiat czy asparagus. Większość potrzebuje jednak mniej wody. Gdy lubimy, jak w domu panuje dosyć wysoka temperatura, a więc wyższa niż 21–22 stopnie Celsjusza, wówczas podlewanie u większości roślin też powinniśmy ograniczyć, ale nie aż o połowę. Można je dodatkowo zraszać, zamiast podlewać za każdym razem (nie lubią tego natomiast rośliny posiadające liście pokryte włoskami i hibiskusy). Gdy zrosimy liście wodą z pojemnika z atomizerem, roślina ją wypije. Równie dobrze można zainwestować w nawilżacz powietrza z jonizatorem i oczyszczaczem powietrza. Domownikom będzie się lepiej oddychało, a i roślinom odświeżone powietrze będzie sprzyjało.

Nie przesadzaj z nawożeniem

Z nawożeniem również nie warto przesadzać po sezonie letnim. – Można nawet całkowicie z tego zabiegu zrezygnować jesienią i zimą – uważa ogrodnik. – Niektórzy uważają jednak, że warto stosować w zimowym okresie nawozy do użytku całorocznego (istnieją w sprzedaży tzw. nawozy zimowe do roślin doniczkowych uprawianych w warunkach domowych), bo zapewnią one jednakowy rozwój i wzrost rośliny przez okrągły rok.

 Zobacz: Kwiaty doniczkowe dla mniej i bardziej wprawionych miłośników roślin 

Światło dla roślin

Jesienią i zimą rośliny mają ograniczony dostęp do słońca. - Ważne jest, żeby te światłolubne stały na parapetach od strony wschodniej i południowej, bo tam słońce świeci najdłużej – kontynuuje nasz rozmówca. - Światło jest im konieczne do wytwarzania substancji odżywczych, a jeżeli nie będą miały go zapewnionego, zaczną marnieć. Nawet w pochmurne dni korzystnie jest trzymać je na parapetach.

Są i tacy miłośnicy roślin, którzy doświetlają je jesienią i zimą. Przydatne są choćby lampy HPS, czyli wysokoprężne lampy sodowe. Istnieją też lampy metahalogenowe oraz świetlówki kompaktowe. Te ostatnie są najpopularniejsze. 

Autor: Sławomir Bobbe
0komentarzy