Jak podlewać rośliny doniczkowe podczas urlopu?

Jeśli nie mamy osoby, która w czasie naszej nieobecności zadba o domowe i balkonowe rośliny, możemy sięgnąć po jedną z wybranych metod nawadniania roślin.
  • Najprostszy sposób to zamocowanie butelki z wodą odwróconej do góry dnem w doniczce.

    Edyta Hanszke

Rośliny doniczkowe wymagają regularnego nawadniania. Nawet kilka dni w upale bez podlewania może sprawić, że wyschną i będą nie do odratowania. Żeby zapewnić roślinom odpowiednie warunki wzrostu, musimy systematycznie dostarczać im wody. To jest możliwe nawet podczas naszej nieobecności i nie musi wiązać się z wysokimi kosztami.

Zobacz zdjęcia: Doniczki na odwrót. Czy to możliwe 

Kroplówka z butelki

Najprostszy sposób na nawodnienie roślin to zamocowanie w doniczce butelki napełnionej wodą odwróconej do góry dnem. W sklepach ogrodniczych można dostać specjalne nasadki na butelki zakończone np. ceramicznym trzpieniem przepuszczającym wodę z nakrętkami różnych rozmiarów (kosztują po kilka złotych za sztukę). Nalewamy do butelki typu PET wody, nakręcamy nakrętkę z trzpieniem, który umieszczamy w ziemi obok kwiatów. Woda powoli sączy się z butelki i systematycznie nawadnia rośliny.

Podobną funkcję spełniają dostępne w sklepach podlewaczki ozdobne (np. w kształcie ptaków), które także umieszczamy w doniczkach i przez których końcówki wodą sączy się do ziemi. Są one jednak droższe, a ich wadą jest też zwykle mała pojemność. Niektóre wydają się nawet bardziej pełnić funkcje ozdobne niż użytkowe.

Jeszcze prostszym i bezkosztowym sposobem jest zrobienie w zakrętce butelki typu PET małych otworków z boku zakrętki i szyjki butelki, a następnie zakręcenie butelki i umieszczenie jej do góry dnem w ziemi.

Kule nawadniające kwiaty

Zamiast mało estetycznych butelek czy mało wydajnych podlewaczek możemy zastosować specjalne kule szklane ze zwężającą się długą szyjką. Działają one w taki sam sposób, jak wymienione wcześniej butelki i podlewaczki. Producent zapewnia, że mogą one nawadniać rośliny nawet przez 2 tygodnie. Niestety nalewanie wody do takiego pojemnika zajmuje kilka minut, wymaga więc cierpliwości.

Po napełnieniu kuli, jej szyjkę trzeba wbić do ziemi w doniczce. Aby ujście nie zatykało się ziemią, lepiej zrobić długi otwór np. ołówkiem i do niego włożyć końcówkę kuli. Zanim włożymy kulę do ziemi, roślinę trzeba podlać. Wówczas woda z kuli zacznie się uwalniać, dopiero gdy ziemia w doniczce przeschnie. Ważna też jest głębokość donicy (musi wynosić przynajmniej kilkanaście centymetrów), aby kula nie przeważyła szyjki.

Wanna, folia, sznurek – czyli domowe sposoby na nawodnienie roślin w upalne dni

Na czas wyjazdu dobrze jest umieścić rośliny doniczkowe w jednym miejscu, z dala od parapetów i ram balkonowych, Najlepiej  ustawić je w półcieniu. Przed skupieniem w jednym miejscu, rośliny warto podlać obficie wodą i skropić ich liście np. w wannie. Parująca woda z liści sprawi, że mniej będą odczuwały brak wilgoci. Jeśli w łazience mamy dostęp do światła naturalnego, to wanna może stać się miejscem docelowym roślin na czas naszej nieobecności.

Innym prostym sposobem jest okrycie zmoczonej rośliny przezroczystą, foliową torebką z wyciętymi dziurkami, które zapewnią dostęp powietrza. Dobrze też jest zapewnić maksymalną cyrkulację powierza w pomieszczeniach np. zostawiając otwarte drzwi do pomieszczeń, w których są wentylatory (łazienki i kuchni).

Doniczki, w których zastosowano drenaż, można wstawić do naczynia z wodą, która jednak nie może sięgać powyżej warstwy drenażu, aby nie doprowadzić do gnicia korzeni. Jeśli naczynie dodatkowo będzie wyłożone np. mchem, to woda nie wyparuje z niego zbyt szybko.

Kolejny sposób polega na użyciu łatwo namakającego sznura, którego jeden koniec wstawiamy do wyżej położonego naczynia z wodą, a drugi do niżej ustawionej doniczki. Dzięki temu woda po sznurze przesącza się do gleby. Na podobnej zasadzie działa umieszczenie rośliny bez podstawki na ręczniku a zanurzenie drugiego jego końca w pojemniku z wodą, także ustawionym wyżej (metoda ta nie sprawdza się jednak w doniczkach z warstwą drenażu).

Przeczytaj poradnikJak prawidłowo podlewać kwiaty doniczkowe 

Automatyczna konewka

Automatyczna konewka to system mogący dostarczać wodę równocześnie do kilkudziesięciu roślin. Przy czym nie wymaga on stałego dostępu do źródła wody. Składa się z transformatora z włącznikiem czasowym (z tego powodu potrzebuje źródła prądu, żeby transformator uruchamiał codziennie nawadnianie na określony czas), pompy, przewodów rozdzielających, różnych rozdzielników wody (aby dopasować do zróżnicowanych potrzeb roślin) i uchwytów mocujących. Taki system może kosztować nawet kilkaset złotych.

Dowiedz się więcej: Automatyczna konewka do nawadniania roślin 


Automatyczna konewka
Taki automatyczny system nawadniania kropelkowego (nazywany automatyczną konewką) może nawodnić maksymalnie 36 roślin doniczkowych.Fot. Gardena

Hydrożele

Na krótkie wyjazdy skuteczne może okazać się zmieszanie gleby z odżywką magazynującą wodę, zwane hydrożelami lub agrożelami – jej rolą jej powolne, stopniowe oddawanie wilgoci. Sprzedawane są zazwyczaj w postaci proszku lub granulatu, który należy wymieszać z glebą. Z badań wynika, że system korzeniowy roślin może wykorzystać 90% wody zatrzymanej przez te polimery. Podczas mieszania hydrożelu z glebą należy zwrócić uwagę, aby umieścić go na głębokości nie większej niż 20 cm w głąb gleby, a nie na powierzchni gleby. Należy go także stosować w proporcjach podanych przez producentów.

Dowiedz się: Jak hydrożel chroni rośliny

Hydrożele należy zastosować przynajmniej na kilka dni przed wyjazdem, a najlepiej w momencie wsadzania roślin do doniczek. W pierwszych dniach po zastosowaniu hydrożelu należy podlewać rośliny podlewajmy regularnie i obficie. Gdy granulki hydrożelu napęcznieją, możemy zmniejszyć częstotliwość podlewania.

Skrzynki balkonowe z nawadnianiem

Z reguły mają podwójne dno, w którym w dolnej komorze gromadzi się woda, która stopniowo przesiąka do znajdującej się wyżej komory z ziemią i roślinami. Doskonalsze modele mają też specjalny zawór, który umożliwia spuszczanie nadmiaru wody, aby nie dopuścić do gnicia korzeni. Niektóre posiadają też miernik, pozwalający określić ilość dostarczanej wody. Przy wyborze takich skrzynek ważna jest szerokość otworu, przez który będziemy wlewać wodę. Im szerszy, tym lepiej.

Dostępne są także skrzynki z nawadnianiem z otworem dostosowanym do zamocowania butelki tylu PET, która posłuży do dolewania wody podczas nieobecności domowników. Ważnym elementem takich skrzynek są nóżki wyrównujące poziom, aby woda nie przelewała się na jedną stronę. To rozwiązanie jest dużo bardziej kosztowne niż zwykłe nawadniacze i możliwe do zastosowania na początku sezonu, bo trudno w trakcie kwitnienia roślin zmieniać im skrzynki.

Autor: Edyta Hanszke
4komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (4)

U nas sprawdził się dopiero Tropf Blumat, nic innego nie dało rady. W domu i na tarasie mamy teraz przynajmniej sytuację roślinną pod kontrolą, a "zieleniny" u nas jest całkiem sporo ;)
Melisa, 17.07.2018, 11:05
Na tarasie też taki system działa?
Dorota, 22.07.2018, 14:34
Tak, ten system sprawdzi się też na tarasie, a jeśli kropelkowe nawadnianie to za dużo, zawsze może wybrać mniejszy nawadniacz z buteleczką :)
Melisa, 26.07.2018, 10:05
Ale te z buteleczkami to chyba sprawdzają się głównie na krótszych wyjazdach chyba?
Dorota, 27.07.2018, 10:34