Jak chronić rośliny ogrodowe przed majowymi przymrozkami. Uwaga na „zimną Zośkę” i „zimnych ogrodników”

Niektórzy działkowicze śmieją się, że po kumulacji imieninowej w ogrodzie nie powinno być przymrozków. I mają rację. Tłumaczymy, co za tą kumulacją się kryje i jak pomóc roślinom przetrwać ewentualne majowe przymrozki przypadające w zimnych ogrodników i zimną Zośkę.
  • Wiosenne przymrozki

    W maju dni są przeważnie ciepłe i słoneczne. Sprawia to, że rośliny rozpoczynają wegetację, tracąc tym samym odporność na niskie temperatury. Tymczasem w połowie maja przychodzi ochłodzenie. Nazywane jest ono najczęściej zimnymi ogrodnikami (św. Pankracy - 12 maja, św. Serwacy - 13 maja i św. Bonifacy - 14 maja) lub zimną Zośką (wspomnienie świętej Zofii obchodzone jest 15 maja).

    leoleobobeo (Pixabay.com)
  • Ochrona roślin przez przymrozkami

    Kaptur, widoczny na zdjęciu, to jeden ze sposobów, dzięki którym roślina przetrwa niskie temperatury w maju.

    Leroy Merlin

12 maja imieniny obchodzi święty Pankracy, 13 maja – św. Serwacy, a dzień później – św. Bonifacy. 15 maja swoje święto ma Zośka. To tak zwana zimna Zośka-ogrodniczka, a jej poprzednicy imieninowi to trzech zimnych ogrodników. Niestety czasem pogoda płata nam figle i "zimni ogrodnicy" odwiedzają nas wcześniej.

Według starych wierzeń, po imieninach całej tej czwórki przymrozki nie powinny już występować. Właśnie oni, ogrodnicy, uważali bowiem, że do połowy maja minusowe temperatury jeszcze się pojawiają, a potem już nie. – To znaczy, że można sadzić, pielęgnować i uprawiać rośliny letnie, które nie są odporne na niskie temperatury – mówi Jarosław Mikietyński, ogrodnik z Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. – Tyle teoria. Praktyka jednak pokazuje, że w drugiej połowie maja też nocki lub poranki bywają mroźne.

Zobacz poradnik: Jak pomóc roślinom, gdy wiosną ściśnie mróz

Wczesnowiosenne kwiaty, krzewy i inne rośliny są zwykle odporne na mróz. Istnieją natomiast odmiany tak delikatne, którym nawet minus jeden stopień Celsjusza, utrzymujący się choćby przez kilka godzin, może zagrozić.

Jak poznać po roślinie, że przymrozek jej zaszkodził

Gdy liście się zwijają albo brązowieją, to prawdopodobnie znak, że drzewko, krzew albo kwiat zostało zaatakowane i uszkodzone przez mróz. – To jeszcze nie oznacza, że z tej rośliny już nic nie będzie – uspokaja Mikietyński. – Jeżeli przymrozki zaszkodziły liściom, to i tak prawdopodobnie mróz nie uszkodził korzeni. Roślina będzie sama próbowała odrodzić się.

Wszystko zależy od tego, skąd te gatunki pochodzą. – Do wrażliwych, nieodpornych na niskie temperatury zaliczamy takie rośliny, jak: Budleja Dawida, czyli motyli krzew, grujecznik japoński, sofora japońska, oliwnik baldaszkowaty, hibiskus, figowiec pospolity oraz wszystkie młode rośliny – wymienia ogrodnik. – Niektórym z nich nawet jednodniowy przymrozek szkodzi.

W przypadku roślin doniczkowych problem nie występuje. Roślinę na czas przymrozków można po prostu wstawić do korytarza, altany albo garażu i wystawić ją ponownie, gdy mróz odejdzie. Nie ma środków chemicznych, które spowodują, że krzew czy kwiat stanie się odporny na niesprzyjającą pogodę. Nawozy i inne specyfiki pomagają roślinie rosnąć i się rozwijać, ale nie walczą z mrozami. Są jednak sposoby, żeby roślinę uodpornić na zimno.

Odymianie

– Jeśli warunki na to pozwalają, warto w pobliżu miejsca, w jakim rosną wrażliwe krzewy i kwiaty, rozpalić ogień – radzi Mikietyński. – Dym należy kierować w stronę tych roślin. Dym „osiądzie" na nich. Tym samym stworzy im barierkę ochronną przed niskimi temperaturami.

Przeczytaj też: Jak zabezpieczyć rośliny przed pierwszymi mrozami 

Odymianie warto wykonać najpóźniej na kilka godzin przed planowanymi przymrozkami. Jeśli mróz już się pojawił, np. rano, ten sposób nie jest skuteczny.

Zraszanie

Tam, gdzie nie można odymiać roślin albo jest na to za późno, należy zastosować zraszanie. –Największe przymrozki występują przy wschodzie słońca – zaznacza ogrodnik. – Można przystosować roślinę do niekorzystnych warunków atmosferycznych, ochładzając ją. Trzeba w całości zrosić ją wodą. Ta woda, mimo że zimna, ma temperaturę dodatnią. Dzięki temu zabiegowi roślina wchłania wodę i automatycznie się ochładza. To natomiast sprawia, że roślinie łatwiej jest przetrwać przymrozek.

Agrowłóknina do otulenia roślin wrażliwych na mróz

Ta jest nazywana przez ogrodników kołderką. I mają oni rację. – Jest to włókno przewiewne, które nie obciąża i nie niszczy rośliny, a częściowo przepuszcza wilgoć, światło i powietrze – tłumaczy nasz rozmówca. – W środku agrowłóknina, okrywająca roślinę, utrzymuje wyższą temperaturę niż na zewnątrz. Takie okrycie można stosować dla wszystkich roślin.

Dowiedz się: Jak uprawiać jukę karolińska i co robić, by kwitła 

W sprzedaży są dwa kolory agrowłókniny: biały i czarny. Którą zastosować? – Białą – odpowiada ekspert. – Ta agrowłóknina służy do okrywania roślin i zabezpieczania ich przed działaniem mrozu, a czarna stosowana jest do podłoża, np. pod kamyczki lub pod korę. Oprócz agrowłókniny, taką „pierzynkę" mogą stanowić gałązki sosnowe, świerkowe albo z tui. Rzadziej stosuje się matę z bambusa.

Kaptury dla roślin

Kto nie umie owinąć drzewek albo krzewów agrowłókniną, może zainwestować w specjalne gotowe ochronki, zwane kapturami, a wykonanymi najczęściej właśnie z agrowłókniny. Wyglądają one, jak worek albo klosz. Kupuje się je na sztuki. Zakłada się je na pojedyncze rośliny od góry. Minus jest natomiast taki, że pod takim kloszem rośliny się nam czasem przegrzeją albo pojawią się na nich grzyby. Klosze mogą stanowić też karton albo wiadro, które na czas przymrozków nakłada się na roślinę.

Autor: Katarzyna Piojda
2komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (2)

Nie doradzajcie w mieście odymiania roślin.. Nawet na działkach jak zaczną palić i dymić, to okoliczni mieszkańcy będą mieli przechlapane. No i patrząc, jak ci co wypalają trawy panują nad ogniem (czyli wcale), to strach się bać, jakby jeszcze więcej ludzi zaczęło w podobny sposób próbować chronić rośliny przed przymrozkami. Puszczając z dymem altanę i całą okolicę wraz z jeżami, zającami, trzmielami i resztą dzikiej przyrody..
M, 13.05.2015, 09:54
Autorzy takich porad przepisują informacje z jakiś starych podręczników. Sami nie myślą i nie dostosowują do współczesnych realiów i prawa. Niestety.
Ordon , 12.05.2020, 11:24