Dracena w domu. Jak o nią dbać. Poradnik

Te piękne rośliny nie mają wielkich wymagań. Kiedy pozna się i spełni ich oczekiwania, odwdzięczą się bujnym ulistnieniem o zróżnicowanym wybarwieniu. Łatwo też je rozmnożyć albo odmłodzić.
Dracena sandera "Lucky bamboo"
Ta odmiana często mylnie brana jest za bambus.

fot. (jmt)

  • Dracena sandera "Lucky bamboo"
  • Chorująca dracena

Ozdobą dracen są liście

Podłużne, lancetowate ulistnienie wznosi się ku górze lub wygina miękko, opadając ku dołowi. Liście mogą być jasno- lub ciemno zielone, bądź też wielobarwne, matowe lub z lekkim połyskiem. Dorosłe rośliny niektórych gatunków mogą zakwitnąć, jeśli zapewnimy im optymalne warunki.
Dzięki temu, że ich wymagania są podobne, z różnych gatunków dracen możemy stworzyć wielobarwne zróżnicowane kompozycje.

Lucky bamboo to też dracena

Choć botanicy sklasyfikowali około 80 gatunków, w zasadzie nieliczne nadają się do uprawy doniczkowej. Jedną z nich jest dracena obrzeżona o niezbyt grubym zdrewniałym pniu, z którego wyrasta pióropusz wąskich, długich, ostro zakończonych liści. Ich nazwa wzięła się ubarwienia i charakterystycznej obwódki. Liście odmiany Bicolor są zielone z żółtawym obrzeżem, Tricolor – kremowo-zielone z różowo-czerwonawą obwódką, a okazy odmiany Colorama pięknie wybarwiają się na czerwono-różowo. Uprawiana w doniczce dorasta do 70–80 cm wysokości, czyli niewiele wobec kilku metrów, jakie osiąga w warunkach naturalnych.

Warto zobaczyć: Rośliny doniczkowe dla początkujących i opornych 

Nieco niższa, bo w granicach 60–70 cm jest dracena deremańska. Młode okazy wydają się nie mieć łodygi, tak gęsto porastają je liście. Dopiero z wiekiem dolne liście opadają, odsłaniając nieduży pień. Wybarwienie w odcieniach ciemnej intensywnej zieleni albo w zielono kremowe paski.
W kontraście z nią, dracena draco, czyli smocza, ma wysoki pień. Liście stosunkowo wąskie, lancetowate, za to dość długie – do kilkudziesięciu centymetrów.

Ponad półmetrowe lśniące zielone liście z żółtozielonym pasem pośrodku, gęstą koroną wyrastają z dość grubego pnia draceny wonnej. Nazwę roślina zawdzięcza intensywnie pachnącym kwiatom, które pojawiają się najczęściej u kilkuletnich okazów. Z kolei największą ozdobą draceny reflexa, czyli draceny odwróconej są piękne i niezwykle gęste zielono-kremowe liście na cienkim pniu.

Przeczytaj poradnik: Bambus w doniczce. Jak go uprawiać 

I na koniec jeszcze jeden gatunek, który przywykliśmy nazywać bambusem: dracena sandera „lucky bamboo". Poskręcane jasnozielone pędy często znajdujemy w kompozycjach kwiatowych. Gdy wszystkie inne kwiaty z wiązanki zwiędną, on nadal jest świeży i intensywnie zielony. I doskonale nadaje się do ukorzenienia. Wówczas na nagim pędzie wyrosną delikatne liście o podobnym do pnia odcieniu.

Draceny lubią dużo słońca

Szukając miejsca dla naszej draceny, postarajmy się znaleźć takie, w którym przez cały rok jest sporo światła. Najlepiej, by było ono rozproszone – niebezpośrednio na parapecie, ale np. za firanką. Jest to istotne w pierwszym okresie, kiedy roślina adaptuje się do nowych warunków. Potem większość dracen doskonale poradzi sobie z bezpośrednim nasłonecznieniem. Brak światła spowoduje słabsze, mniej intensywne wybarwienie liści, przez co roślina straci na uroku.

Podlewamy z umiarem

O podlewaniu nie należy zapominać szczególnie w okresie letnim. Wówczas, w upalne dni ziemia może być stale lekko wilgotna, bo i tak szybko przesycha. Podlewamy jednak częściej mniejszymi ilościami wody, by nie dopuścić do przemoczenia korzeni. Draceny nie lubią „zimnych nóg". Przy nadmiarze wody korzenie gniją. Z kolei niedobór wilgoci szybko poznamy po brązowiejących krawędziach liści. Roślina nie lubi też zbyt suchego powietrza, warto więc nawilżać ją dolistnie, szczególnie zimą, gdy stoi zbyt blisko kaloryfera.

Dracena lubi ciepło

Jest to dla nas w gruncie rzeczy wygodniejsze, że rośliny nie trzeba na zimę przenosić do nieogrzewanego pomieszczenia. Optymalna dla nich temperatura o tej porze roku nie powinna spaść poniżej 15°C.

Przesadzamy coraz rzadziej

Młode rośliny w okresie intensywnego wzrostu najlepiej jest przesadzać raz w roku. Starsze okazy dopiero wtedy, gdy bryła korzeniowa nie mieści się w doniczce, mniej więcej co 2-3 lata. Nowe mieszkanko powinno być o 1–2 cm większe od bryły. Do doniczki sypiemy ziemię kompostową lub specjalną do dracen.

Co się dzieje z moją rośliną?

Draceny chorują nieczęsto, choć zdarza się, że zauważymy niepokojące objawy. Wysuszone, brązowiejące krawędzie liści oznaczają, że roślinie doskwiera brak wody, suchość powietrza albo nadmiar nawozów. Nie wystarczy jednorazowo podlać, ale przede wszystkim zwiększyć częstotliwość podlewania. Jeśli roślina zrzuca liście, oznacza to, że jest jej zbyt zimno, a małe i zniekształcone listki są oznaką niedożywienia. Wówczas raz w tygodniu do podlewania dodajemy połowę zalecanej dawki nawozu, a kiedy objawy miną, ograniczamy nawożenie do jednego lud dwóch w miesiącu.

Brązowe plamy na liściach z szarym nalotem to plamistość. Chorobę wywołują pasożytnicze grzyby, które zwalczymy, opryskując środkiem chemicznym. Z kolei szkodnikiem, który może zaatakować nasze roślinki są tarczniki – brunatne owady pojawiające się na spodzie liści i łodydze. Usuwamy je pojedynczo miękką szmatką lub wacikiem, nasączonym ciepłą wodą z mydłem. Osłabiona w wyniku niewłaściwej pielęgnacji roślina, może też być często atakowana przez wciornastki, przędziorki i czerwce. Drobne cieniutkie pajęczynki mogą oznaczać, że na roślinie pojawiły się przędziorki. Pomoże oprysk odpowiednim preparatem, ale też wcześniejszy letni prysznic, a nawrotom zapobiegnie nawilżanie powietrza.

Rozmnażanie i odmładzanie

Najłatwiejsze jest chyba rozmnażanie odmiany lucky bamboo. Łodygę wystarczy pociąć na kilka kawałków i każdy z nich umieścić w wodzie. Po paru tygodniach puści korzonki, a nieco później również listki. Ta odmiana może w wodzie stać bardzo długo – nawet kilka miesięcy. W tym czasie od korzenia może puszczać nowe pędy. Po przesadzeniu do donicy zauważymy jednak, że zacznie rosnąć szybciej.

Sadzonki pozostałych odmian uzyskamy dość łatwo ze zdrewniałych pędów, których ukorzenienie w wodzie lub ziemi (w zależności od odmiany) zajmie na ogół od kilku tygodni do czterech miesięcy. Z pozyskanej sadzonki obrywamy dolne liście, które i tak zżółkną i odpadną. Roślinę można odmłodzić, obcinając wierzchołek wzrostu i traktując jak sadzonkę albo przez odkłady powietrzne. 

Autor: Joanna Turakiewicz
Podziel się:
Wersja do drukuWersja do druku
7komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (7)

Bo moja a)stoi w mało nasłonecznionym miejscu, b)wody ma zawsze sporo(doniczka) a rośnie jak szalona.
tyż_mam, 14.12.2012, 11:36
Bo między podręcznikiem, a życiem zawsze jest margines na rozbieżności :) A jaka to odmiana?
Joanna Turakiewicz, 18.12.2012, 12:17
Marcinkowska, 18.04.2013, 15:59
Marcinkowska, 18.04.2013, 15:59
Marcinkowska, 18.04.2013, 16:00
Lucky bamboo mi wyrosła na ponad 2m i rośnie ;-) - odrost od kupionego badyla.
Bodzioo, 30.06.2013, 11:00
i wyrosłą mi pod sufit z nowych pędów. Rośnie w glinianym dużym baniaku na ogórki , kapuste tak z 15l zanim sie tam znalazła była w mniejszej doniczce - zakupione pędy. Na miesiąc wyjeżdżałem i postanowiłem włożyc doniczke do 20 litrowego wiadra po marmoladzie woda zalana do pełna !! Po przyjeździe miałem 4 nowe odrosty które właśnie dorosły do sufitu po przesadzeniu - wody nigdy nie żałuję
Obecnie ostał sie jeden 2m .....
Pike01, 01.04.2014, 13:29