Co zrobić z choinką po świętach? Śmietnik to najgorszy wybór

Święto Trzech Króli to tradycyjny moment, w którym z wielu polskich domów znikają choinki. Nie muszą jednak trafić na śmietnik, bo można z nich jeszcze zrobić użytek.
  • Sposobów zagospodarowania świątecznego drzewka jest wiele

    Z choinką bez systemu korzeniowego nie da się wiele zrobić - w najlepszym wypadku zostanie przerobiona na biomasę.

    Magdalena Kmita-Kulesza
  • Choinka nie musi skończyć na śmietniku

    W dobie mody zero waste warto pomyśleć jak wykorzystać naszą choinkę po świętach.

    Waldemar Wylegalski/POLSKA PRESS
  • Igliwie choinki można wykorzystać na wiele sposobów

    Igliwie choinki można wykorzystać jako napar i dorzucić go do kąpieli.

    _Alicja_ Pixabay.com

Wbrew pozorom problem – co zrobić z choinką po świętach nie jest problemem błahym. Przy założeniu, że żywe drzewko znajduje się w co czwartym polskim domu, okazuje się, że co roku do domów trafia około 6–7 milinów świerków i jodeł, bo to one najczęściej pełnią rolę świątecznego drzewka. Gdyby choć część tych drzewek udało się odzyskać i przywrócić naturze, byłby to ogromny sukces.

Dowiedz sięSkąd wzięła się tradycja ubierania choinki na Święta Bożego Narodzenia 

Niewiele da się zrobić z choinką, którą została po prostu ścięta i wsadzona do doniczki z ziemią. Takie drzewko może przetrwać i cieszyć oko przez kilkanaście dni, a potem zaczyna tracić igły. Z taką choinką niewiele pożytecznego da się już zrobić. Warto jednak sprawdzić, czy miejscowe przedsiębiorstwa zajmujące się zbiórką odpadów nie odbierają takich drzewek i nie zabierają do kompostowni i nie przetwarzają ich na biomasę. W wielu miejscach wyznacza się nawet miejsca składowania starych choinek, po które przyjeżdżają samochody odwożące je do kompostowni. Oczywiście choinka nie może trafić do kontenera, powinna być też pozbawiona ozdób i „goła" – bez folii czy kartonu. Najlepiej pozostawić ją przy wiacie śmietnikowej, by łatwiej ją było załadować na samochód.

Jeśli drzewko nie rokuje nadziei na ukorzenienie się, można też we własnym ogrodzie kompostować gałązki i igliwie (otrzymując kompost, którym można użyźnić teren, na którym rosnąć będą rośliny lubiące kwaśny odczyn ziemi).

Warto przeczytać: Kompostowanie a wywóz śmieci. Czy można zyskać finansowo? 

Choinka nie musi skończyć na śmietniku

Jeśli w pobliżu jest ogród zoologiczny, można zapytać o możliwość przewiezienia tam drzewka do wykorzystania. Niegdyś ogrody chętnie korzystały z tego typu darowizny, drzewka przekazując do „konsumpcji" zwierzętom. Ostatnio dzieje się tak coraz rzadziej, gdyż świąteczne drzewka traktowane są chemią nadającą igłom połysk albo mającą za zadanie utrzymania dłużej igieł w dobrym stanie. Zjedzenie takich „przysmaków" przez zwierzęta może się dla nich źle skończyć. Co nie znaczy, że choinki w zoo się zmarnują – mogą służyć np. jako ściółka dla zwierząt.

Lecz jeśli choinka ma zostać przesadzona do gruntu już na etapie kupna, trzeba dokonać selekcji. Trzeba m. in. sprawdzić, czy choinka jest ścięta, czy ukorzeniona. W tym drugim przypadku, zwłaszcza gdy drzewko nie ma dużych rozmiarów, nie ma znacznie uszkodzonego systemu korzeniowego i umieszczone jest w dużej donicy, jest szansa na jego uratowanie.

W niektórych miastach choinki przyjmują spółki typu „zieleń miejska" lub ogrody botaniczne, które po sprawdzeniu szans na ukorzenienie się, posadzą drzewka w odpowiednich miejscach. Przy odrobinie szczęścia będzie można podziwiać '"swoją" choinkę przez wiele lat na spacerach w tych miejscach. Drzewko można wykorzystać samemu, sadząc je we własnym ogrodzie czy na działce. Żeby dać mu więcej szans na przeżycie, warto przetrzymać je w odpowiednich warunkach (chłodzie, odpowiednio często podlewając i zabezpieczając przed mrozem) do wiosny. Przesadzenie do zmarzniętej ziemi z dużym prawdopodobieństwem będzie przyczyną braku odpowiedniego ukorzenienie się drzewka i w konsekwencji uschnięcia. Lub zmarznięcia – bo choinka trzymana w ciepłym domu zaczyna budzić się – tak jak na wiosnę.

Ci, którzy nie posiadają ogrodu, często chcieliby posadzić choinkę gdzieś na wolnym terenie, na przykład na skrawku zieleni przy bloku. Od razu mówimy – to zły pomysł. Takie drzewko – jeśli pokona inną zieloną konkurencję, może wyrosnąć na naprawdę spory okaz, który będzie przeszkadzał sąsiadom, naruszał np. przewody, które jak się może okazać, biegną pod terenami zielonymi. Zamiast samowolki, lepiej skontaktować się np. ze spółdzielnią mieszkaniową i zapytać o teren, na którym swoją choinkę można posadzić. 

Choinka zero waste

Choinkę można oddać na zbiórkę biomasy. W każdym większym mieście, ale nie tylko można oddać choinkę do ekologicznej utylizacji. Nasze bożonarodzeniowe drzewka można ponownie wykorzystać jeszcze raz. Np.: zrobić z nich organiczny nawóz lub przerobić na energię, która wróci do nas pod postacią ciepła w kaloryferach. 

W domowym zaciszu możemy również wykorzystać choinkę i zrobić sobie napar z igliwia. Tak przyrządzony roztwór, oczywiście musimy odcedzić, a następnie dodać do kąpieli.

Autor: Sławomir Bobbe
0komentarzy