Bielenie drzew owocowych - w jakim celu się to robi

Nie chodzi o to, żeby ładniej wyglądały, ani o to, żeby zniszczyć zimujące w spękaniach kory szkodniki. Bielenie drzewek ma zapobiec powstaniu szkód mrozowych.
Bielenie drzewek
Drzewka trzeba pobielić najpóźniej w styczniu.

fot. Grażyna Zwolińska

  • Bielenie drzewek
  • Pęknięcia kory spowodowane działaniem mrozu

Wciąż są ogrodnicy-amatorzy, którzy do bielenia pni drzew owocowych zabierają się wiosną, np. w kwietniu, a nawet w maju. To klasyczna musztarda po obiedzie. Trzeba zrobić to już w grudniu, a najpóźniej w styczniu.

Warto wykorzystać plusowe temperatury

Tegoroczna zima jest nietypowa. O wielkich mrozach, jakie były podczas dwóch ostatnich, na razie nie ma mowy. Powinni to wykorzystać ci, którzy do tej pory nie zadbali o zabezpieczenie kory owocowych drzewek. Nie ma przecież gwarancji, że mroźnych dni, a zwłaszcza nocy, już w tym zimowym sezonie nie będzie. Jak przyjdą, mogą narobić w sadzie dużo szkód.

Jak powstają rany zgorzelinowe

Najbardziej sprzyjające warunki do powstawania uszkodzeń mrozowych występują w styczniu i lutym. Ich objawami są pionowe pęknięcia kory na pniach i rany zgorzelinowe na korze. Skąd się biorą? W słoneczne dni pnie drzew, zwłaszcza od południowej strony, silnie się nagrzewają. Włókna kory pod wpływem ciepła, rozprężają się. Nocą, gdy temperatura mocno spada, silnie się kurczą. Stopniowo tracą odporność i dochodzi do ich uszkodzenia.

Czytaj też: Drzewka owocowe: zabezpiecz je przed zimą 

Wapno chroni przed przegrzaniem

Bielenie pni i grubszych konarów drzew ma zapobiec mrozowym uszkodzeniom. Wiadomo, że biały kolor odbija promienie słoneczne. Pokryta wapnem kora mniej się podczas słonecznych dni nagrzeje. Mniej groźne będą więc dla niej duże spadki temperatury nocą. Pozbawiona takiej ochrony kora będzie wiosną w przemarzniętych miejscach odstawać od pnia, zasychać, łuszczyć się, a nawet pękać. Rany zgorzelinowe nie tylko szpecą pień, ale są też drogą, przez którą dostać się mogą chorobotwórcze grzyby i bakterie.

Warto pomalować pnie drzew owocowych ponownie

Do bielenia drzew używa się mleka wapiennego. Powinno ono być dość gęste, żeby nie spływało z kory. Wapno rozrabia się, dając 1 kg na 5 litrów wody. Od południowej, a więc najbardziej nagrzewającej się strony, warto pokryć korę grubszą warstwą.Jeśli mamy do czynienie z taką pogodą jak w tym roku, to pomalowane już raz w grudniu pnie drzew trzeba będzie pewnie pomalować ponownie. Deszcze mogły po prostu spłukać część wapna z kory. Nie wolno stosować folii Innym sposobem ochronienia kory drzew owocowych przez mrozami jest owinięcie pni słomą lub grubym papierem czy tekturą falistą. Stosuje się to w przypadku młodziutkich drzewek. Pod żadnym pozorem nie wolno używać folii. Może spowodować ona duże uszkodzenia. Lepiej już niczym pni nie owijać, niż zafundować im takie pseudo zabezpieczenie. 

Czytaj też: Sadzenie drzewek owocowych 

Autor: Grażyna Zwolińska
0komentarzy