Bambus w doniczce. Jak go uprawiać. Poradnik

Bambus to roślina egzotyczna o różnorakich zastosowaniach. Długie twarde łodygi wyhodować można w doniczce albo w ogrodzie. Szczególnie, że niektóre gatunki odznaczają się wysoką mrozoodpornością.
Bambus w doniczce

fot. (bandini)

Bambus? Nie! Dracena

Zacznijmy od wyjaśnienia kwestii, która często jest powodem nieporozumień. Wielu z nas ma w domach rośliny wyhodowane z zielonych poskręcanych, lub krótkich i prostych, często powiązanych w pęczki łodyg. Dostępne są one w kwiaciarniach i chętnie wykorzystywane przez florystów jako element bukietów, sprzedawane jako bambus i tak powszechnie nazywane. Nic bardziej mylnego. Ta popularna roślina to odmiana Draceny. Lucky Bamboo, bo tak się nazywa, łodygą przypomina bambusa, ale na tym podobieństwa się kończą.

Zobacz również: Bambus w aranżacji wnętrz 

Odmiany

Spośród przeszło 100 odmian tylko nieliczne nadają się do domowej uprawy w doniczce. Większość z nich wymaga dość dużej wilgotności powietrza i sporego nasłonecznienia. O ile w polskim ogrodzie sprawdzą się mrozoodporne, jak Phyllostachys aurea, o tyle do domu lepiej zaprosić przedstawicieli odmian tropikalnych, lepiej znoszących warunki przegrzewanego często wnętrza. Sprawdzi się też w domowej uprawie odmiana Fargesia murielae 'Simba', jeśli otoczymy roślinę odpowiednią troską, zapewniając słoneczne stanowisko i wilgoć nie tylko ziemi, ale i powietrza.

Ogród czy mieszkanie?

Sposób uprawy zależy oczywiście od gatunku. Śródziemnomorskie gatunki wymagają w zimie temperatury takiej, jak mają w naturze, czyli ok. 10-15 st C. Ich uprawa uda się, jeśli mamy możliwość wyniesienia ich do jasnego, nieogrzewanego intensywnie pokoju lub na ganek. W ogrodzie doskonale sprawdzą się odmiany mrozoodporne, jak np. Fargesia robusta Pingwu (do -20 st. C), wspomniana Phyllostachys aurea (do -22 st. C), czerwony Fargesia jiuzhaigou (do – 25 st. C) i wiele innych. Mrozoodporne odmiany są często zimozielone, co pomoże rozjaśnić smutny ogród zimowy. Ewentualne uszkodzenia wiosną można po prostu wyciąć, bo bambusy świetnie znoszą takie zabiegi.

Światło, woda, nawożenie

Bambus bambusowi nierówny i każdy z nich ma inne wymagania. Już na etapie zakupu warto więc dowiedzieć się czegoś o roślinie i dobrać ją pod względem panujących w mieszkaniu warunków, a nie jedynie urody.
Chcąc uprawiać jedną z odmian światłolubnych, jak np. Bambusa multiplex Alphonse Karr, Riviereorum, czy Silver Stripe powinniśmy zapewnić im pełną światła wystawę południową lub południowo-wschodnią. Z kolei odmiany Chimonobambusa quadrangularis, Pleioblastus fortunei Variegatus, Pseudosasa japonica czy Sasa palmata wolą półcień, a inne jak Hibanobambusa tranquillans Shiroshima, Pleioblastus pygmaeus, Sasa vetchii czy Sasaella ramosa udadzą się na stanowisku zacienionym.

By zaspokoić, wygórowane nieraz, wymagania roślin, sadzimy je w żyznej acz przepuszczalnej ziemi lub torfie o odczynie obojętnym do lekko kwaśnego. Nie zaszkodzi wymieszanie go z odrobiną przerobionego obornika albo z nawozem długoterminowym, który oddaje substancje odżywcze stopniowo przez wiele miesięcy.

Doniczkę z otworem odpływowym umieszczamy na podstawku lub w osłonce. Doniczka powinna być nieco wyższa, by zmieściła się na jej dnie warstwa drenażu. Bambusy lubią bowiem wilgoć, ale to nie znaczy, że dobrze im zrobi długotrwałe stanie w przemoczonej ziemi. Lepiej podlewać je często mniejszą ilością wody, utrzymując podłoże stale lekko wilgotne. Rośliny uwielbiają też nawadnianie dolistne – za pomocą spryskiwacza, a przy odpowiedniej pogodzie dobrze im zrobi wystawienie na deszcz – na balkon lub do ogrodu.

Jeśli pod parapetem jest grzejnik, obowiązkowo wieszamy na nim ceramiczny nawilżacz powietrza. Warto też dodatkowo stawiać raz dziennie na kilka- kilkanaście minut włączony nawilżacz elektryczny, a obok samej doniczki postawić możemy wypełnione wodą naczynie o dość dużej powierzchni parowania (np. szeroką miseczkę), która parując dodatkowo nawilży powietrze wokół rośliny. W przesuszonym powietrzu te odporne raczej na choroby i szkodniki rośliny, mogą paść ofiarą przędziorków.

Dość łatwe jest też rozmnażanie większości odmian, co czyni się przez pobraną wczesną wiosną szczepkę o kilku pędach. Można też spróbować wysiewu nasion dostępnych w niektórych sklepach ogrodniczych. 

Autor: Joanna Turakiewicz
Podziel się:
Wersja do drukuWersja do druku
0komentarzy