Ogrodzony plac zabaw: konieczność czy fanaberia

Ogrodzenie wokół placu zabaw czy piaskownicy są wymagane dyrektywami Unii Europejskiej. Jednak również zdrowy rozsądek podpowiada, że powinien to być obowiązek, żeby zapewnić bezpieczeństwo najmłodszym mieszkańcom osiedli.
  • Bramka ogrodzeniowa na plac zabaw

    LEGI Polska

Ogrodzenie wokół placu zabaw czy piaskownicy nie jest, jak się okazuje, fanaberią bogatych mieszkańców osiedli. To konieczność, której wymagają dyrektywy UE oraz zdrowy rozsądek administratorów obiektów i samych rodziców.

Wraz z wiosną, powraca jak co roku problem bezpieczeństwa i higieny placów zabaw dla dzieci. Nawet takie zabiegi jak dezynfekcja i wymiana piasku nie są wystarczającym działaniem, aby ochronić bawiące się dzieci przed drobnoustrojami, przenoszonymi przez psy i koty błąkające się po osiedlach lub wychodzące na spacer z nieodpowiedzialnymi właścicielami. Tak właśnie jest – warto podkreślić, że problemem są nie tylko zwierzęta, ale także ich właściciele, którzy nic sobie nie robią z faktu, że ich pupile załatwiają swoje potrzeby w miejscach, gdzie bawią się dzieci.

W ubiegłym roku we Wrocławiu odnotowano przypadki zatrucia pałeczkami E. coli, a także toksoplazmozą czy bąblowicą. Jak uniknąć tych niebezpiecznych i bolesnych w skutkach chorób? Jednym z rozwiązań może być po prostu ogrodzenie piaskownicy. Należy jedank wzrócić uwagę na kilka szczegółów.

– Ogrodzenie powinno ograniczać dostęp zwierząt do miejsc, w których przebywają dzieci, ale nie tylko – mówi Tomasz Fidura z LEGI Polska – Samo w sobie ogrodzenie placu zabaw nie może stanowić zagrożenia. Wykluczone są zatem wystające ostre elementy łączeniowe, o które łatwo się skaleczyć.

Oczywiście oprócz ograniczenia dostępu dla zwierząt, istnieje jeszcze szereg innych problemów. Jednym z nich jest na przykład karmienie gołębi w pobliżu miejsc rekreacji. Oprócz chorób, takich jak pleśniawka, ornitoza czy salmonelloza, przenoszonych przez ptaki, narażamy dzieci także na kontakt z bakteriami innych zwierząt, które mogą sobie urządzić siedlisko w pobliżu piaskownicy – chociażby szczurów.

Nic nie zastąpi najmłodszym zabawy na świeżym powietrzu. Dlatego wielka odpowiedzialność spoczywa na rodzicach, którzy muszą reagować na możliwe zagrożenie. Choć zmagania z miłośnikami zwierząt mogą być trudne i nieprzyjemne, stawka jest ogromna – zdrowie własnego dziecka. 

Autor: mk
Współpraca: LEGI Polska
1komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (1)

Musi być krewny "anioła"z Barwinka 13-Alternatywy 3
kaga, 19.04.2011, 18:33