Kompostownik – zrobić go samodzielnie, czy kupić? ABC kompostowania

Jeśli jeszcze nie masz w ogrodzie kompostownika, warto założyć go przed jesiennymi porządkami. Ułatwi życie, dostarczając przy okazji wartościowego nawozu. Zastanawiasz się czy kupić gotowy kontener?
  • Kompostownik w formie drewnianej skrzyni na tyłach domu

    Kompost w ogrodzie możemy wytworzyć sami, wykorzystując skoszoną trawę, opadłe liście oraz gałązki z przycinanych krzaków róż, porzeczek itp.

    Magdalena Kmita-Kulesza
  • Kompostownik w ogrodzie

    Dobry kompost powinien mieć strukturę żyznej, czarnej ziemi. Mieszamy go z podłożem lub podsypujemy nim rośliny.

    Antranias (Pixabay.com)

Kompost – nawóz uniwersalny

Nawozy organiczne niezbędne są nie tylko do zasilania gleby w cenne składniki odżywcze, ale poprawiają jej strukturę, naruszoną przez zabiegi ogrodnicze. Zasilają w próchnicę, poprawiają chłonność, tworzą optymalne warunki życia dla pożytecznych mikroorganizmów. Tego wszystkiego nie dadzą nawozy mineralne.

 Dowiedz sięJakie rośliny warto sadzić razem, a jakich lepiej nie łączyć 

Kompost jest w pełni naturalny, bogaty w niezbędny do wzrostu roślin azot i tolerowany przez wszystkie w zasadzie rośliny. Kompost to nawóz organiczny, który każdy może wyprodukować samodzielnie. Stąd wynika jeszcze jedna jego zaleta: jest najtańszy z nawozów. No, chyba, że ktoś ma za płotem krowy i może podebrać im obornik. Przez wielu ogrodników jednak kompost uważany za dużo lepszy od obornika. Nie trzeba np. czekać dwóch sezonów, zanim posieje się na nim marchewkę.

Kompostowanie, czyli mniej śmieci, więcej nawozu

Cała masa odpadków z domu i ogrodu, zamiast zapełniać wysypiska, może wrócić do ziemi, zasilając ją przy tym w niezbędne do wzrostu roślin substancje pokarmowe. Oto, co może trafiać do kompostownika:
obierki warzyw i owoców, poza przesiąkniętymi chemicznymi konserwantami skórkami cytrusów;
skorupki jaj, najlepiej pokruszone;

  • fusy z kawy i herbat, nawet z etykietami woreczków, jeśli nie są pokryte folią;
  • gazety, za wyjątkiem kolorowych magazynów, drukowanych na powlekanym papierze;
  • popiół drzewny z pieca, kominka lub ogniska;
    Przeczytaj: Popiół z kominka jako nawóz w ogrodzie  
  • skoszona trawa – w większych ilościach dodawana stopniowo lub mieszana z innymi odpadami. Wysypanie naraz dużej ilości trawy może sprawić, że zacznie gnić i „zadusi" kompost.
  • liście i igły drzew – nie trzeba będzie ich palić, ważne by były zdrowe, nie porażone przez choroby ani pasożyty;
  • całe rośliny, w tym również chwasty– najlepiej przed kwitnieniem, ale mogą i być z nasionami, jeśli zostaną umieszczone pośrodku pryzmy;
  • gałęzie połamane na kawałki.

Tego nie wkładaj do kompostownika:

  • liście orzecha włoskiego,
  • nabiał,
  • mięso,
  • porażone chorobami części roślin.

Kompostownik ze sklepu czy hand made?

Możliwości jest naprawdę dużo. I tych do kupienia i zrobienia samodzielnie. Zastanawiając się nad najwłaściwszym wyborem, warto wziąć pod uwagę kilka przesłanek. Pierwsza oczywiście, to chęci i umiejętności. Jeśli z młotkiem nam nie po drodze, to chyba nie ma się nad czym zastanawiać, tylko od razu przejrzeć ofertę producentów. Ogrodnicy o duszy majsterkowicza nadal mają pełen wybór.

Druga sprawa to wielkość ogrodu: to od niej zależy wymagana pojemność kompostownika. Do małego ogrodu wystarczy pojemnik mieszczący niespełna 300 litrów. Jeśli dodatkowo wybierzemy model przyspieszający kompostowanie, może się okazać, że wykorzystamy część zawartości, zanim się zdąży zapełnić. W dużym ogrodzie kompostownik już musi być zdecydowanie większy. I tutaj rozważania haczą nam o kolejną kwestię, czyli...

Finanse. W zależności od pojemności i jakości wykonania ceny wahają się od niespełna 100 zł do niemal 2000 zł. Drewnianą skrzynię do kompostowania o pojemności 280 litrów. możemy nabyć już za 60–70 zł, z tworzyw sztucznych – za ok. 100 zł, ale powiedzmy sobie szczerze – to rozwiązanie do naprawdę niedużego ogródka. Gotowy kompostownik do dużego ogrodu, będący w stanie przerabiać nie tylko rośliny z warzywniaka, rabat i skoszoną trawę, ale też odpadki domowe to już wydatek rzędu kilkuset złotych. Zbijając naprawdę duży kompostownik z kilku desek lub palet, zmieścimy się spokojnie w stówce.

Funkcjonalność to kwestia otwarta. Bo któż nam broni zbudować funkcjonalny kompostownik własnym sumptem? Otwierany lub w ogóle otwarty od góry, by łatwo dosypywać do niego odpadki. Z otwieraną ścianką dla łatwiejszego wybierania gotowego już kompostu. Jedną funkcję jednak trudno będzie skopiować. Mianowicie, przyspieszanie procesu butwienia, którą pochwalić się mogą niektóre gotowe pojemniki. Poważnie. Stosując dodatkowo preparat przyspieszający kompostowanie, choćby na bazie probioemów, można gotowy nawóz uzyskać nawet w kilka miesięcy szybciej.

 PolecamyProbioemy, czyli pożyteczne bakterie, które zadbają o ogród, psa i umyją podłogi 

Jak powinien wyglądać dobry kompostownik?

Dobry kompostownik musi przede wszystkim umożliwiać swobodne wietrzenie, nawilżanie i odprowadzanie wilgoci. Winien też zapewniać łatwy dostęp do zawartości, choćby po to, by co jakiś czas pryzmę przerzucić. Powinien być rozbieralny, z łatwym mechanizmem zamykania i otwierania. Jeśli zlokalizowany jest w pobliżu domu, warto zainwestować w model na tyle szczelnie zamykany, by ograniczyć wydostawanie się nieprzyjemnych zapachów. Najwygodniejszy będzie model niezbyt wysoki. No i na koniec kluczowa sprawa, czyli wytrzymałość.

Eko do kwadratu

Samo kompostowanie domowych i ogrodowych odpadów i zasilanie ziemi wartościowym nawozem organicznym jest już działaniem proekologicznym. Może być jednak jeszcze bardziej eko. Jeśli wybierzemy odpowiednie materiały: zamiast nowych desek, używane i niepotrzebne już palety. Wybierając model z tworzyw sztucznych, warto zainwestować w taki, który wyprodukowano z materiałów po recyklingu i nadaje się do ponownego przetworzenia. I już jest naprawdę eko. 

 Przeczytaj: Błędy popełniane przy nawożeniu roślin

Autor: Joanna Turakiewicz
0komentarzy