Permakultura, czyli ogrodowe życie w harmonii z naturą

Uprawa permakulturowa zakłada stworzenie w ogrodzie warunków jak najbliższych naturalnym. Zamiast grządek, budujemy ekosystem. Z bogactwem gatunkowym roślin, ale też zwierząt.
  • Ogród bliski naturze

    Takich sojuszników warto pozyskać, by chronili nasze uprawy.

    Joanna Turakiewicz
  • Ogród bliski naturze

    Zarośnięty stos kamieni został tu ułożony celowo. Wprowadził się do niego jeż i kilka jaszczurek. I o to właśnie chodziło

    Joanna Turakiewicz

Uprawa permakulturowa to krok dalej niż ogrodnictwo ekologiczne.

Po co uprawiać ogród permakulturowy? 

Ogród permakulturowy uprawiamy przede wszystkim po to, by było łatwiej. I zdrowiej, bo bez szkodliwej chemii, która tutaj z założenia jest po prostu zbędna. A łatwiej i przy mniejszym wysiłku będzie pozwolić działać naturze. Lasu przecież nikt nie uprawia. Łąki też. A grzyby i jagody rosną i mają się dobrze. Dla powodzenia uprawy w harmonii z naturą kluczowe będzie zapewnienie odpowiednich warunków, sprzyjających określonym gatunkom, które chcemy z ogrodu uzyskać.

Mikroklimat, kalendarz biodynamiczny

Przystępując do uprawy ziemi, warto poznać lepiej specyficzny mikroklimat działki. Jest to o tyle ważne, że nawet w jednej strefie klimatycznej mogą występować miejsca, w których wegetacja potrafi być nawet o tydzień opóźniona w stosunku do innych działek albo przyspieszona (i nie mówimy tu o dużych odległościach, ale nawet takich rzędu pół kilometra). W danym miejscu może więcej padać niż w dość bliskim sąsiedztwie, albo deszcze mogą je omijać. Wynika to z ukształtowania terenu, odległości lasów, czy większych zbiorników wodnych.

Niezwykle ważne będzie w permakulturze ogrodowej przestrzeganie najkorzystniejszych terminów siewu i sadzenia roślin. Zasiane o czasie przewidzianym przez naturę, najkorzystniejszym dla danego gatunku, będą silniejsze, bardziej odporne na choroby, bo dostaną tyle światła i przypuszczalnie wilgoci, ile im potrzeba. Pomocny będzie tutaj kalendarz biodynamiczny.

Przeczytaj poradnikJak zaprojektować ogród i zrealizować projekt

Nie naruszaj struktury gleby

Jesienne przekopywanie ogródka? Nie tutaj. To jedna z najważniejszych zasad. Uprawa permakulturowa zakłada utrzymanie naturalnej struktury gleby, a nie wywracanie jej wierzchniej warstwy – najważniejszej dla roślin – do góry nogami. Przy zakładaniu ogrodu konieczne będzie na ogół zdjęcie darni i lekkie spulchnienie gleby, aby pozbyć się roślin o rozwiniętych systemach korzeniowych, a także dotlenić ją. I na tym etapie ewentualnie może zdarzyć się, że faktycznie ją przekopiemy. Jednak w kolejnych latach upraw będziemy tego unikać. Zamiast tego zastosujemy dwa inne zabiegi. Jesienią przykrywamy ziemię czarną agrowłókniną lub tekturą, by ograniczyć dostęp światła pozostałym w ziemi nasionom i roślinom. Wiosną odkrywamy podłoże czyste, gotowe do siewów. Jeśli mamy problem z perzem, jako okrycie stosujemy czarną folię.

Drugi, bardzo ważny w tym modelu upraw zabieg, to ściółkowanie. Naśladujemy w ten sposób naturę, która zasila glebę naturalnym nawozem z opadłych liści, gnijących roślin, odchodów zwierzęcych. Ściółka chroni przed przesychaniem, utrzymuje wierzchnią warstwę podłoża pulchnym, co ułatwia ukorzenianie się roślin uprawnych i plewienie. Przede wszystkim jednak w naturalny sposób zasila podłoże w solidną porcję składników odżywczych. Czego można użyć do ściółkowania? Zeszłorocznych liści i zbutwiałych resztek roślin, skoszonej trawy (jeśli nie kwitła), zleżałego lub przerobionego obornika, bądź kompostu, nawozów zielonych (strączkowe, koniczyna, gorczyca). Ściółkę grubości 5-10 cm uzupełniamy dwu- trzykrotnie w ciągu sezonu.

Warto też poznać glebę przed rozpoczęciem upraw – zbadać jej odczyn, przyjrzeć się rosnącym na niej roślinom. I dobrać gatunki, którym dane warunki najbardziej będą odpowiadać. Zmienić jej odczyn również jak najbardziej naturalną metodą: torfem, przeleżakowanymi trocinami (aby zakwasić, czyli obniżyć ph) lub popiołem z kominka (dla zmniejszenia kwasowości, czyli podniesienia ph). Pod warunkiem, że w kominku palimy drewno, a nie śmieci.

Poznaj równieżSekrety z życia pszczół

Siejesz? W ogrodzie permakulurowym zapomnij o rządkach

Nie bądźmy zbyt rygorystyczni, jeśli wysiejesz marchewkę w rządkach, to nic złego się nie stanie, ale warto rozważyć rzucanie nasion tak, jak czyni to wiatr. Utrudni usuwanie chwastów, to prawda, ale rośliny siane w ten sposób są silniejsze i... bardziej bezpieczne. Niszczące uprawy owady i ptaki często poruszają się w linii prostej. Ładnie uformowane rządki tylko ułatwią im zadanie. Poza tym, rosnąc nieregularnie, nie pozostawią zbyt wiele miejsca chwastom, które w tradycyjnej uprawie rosną między rzędami. Siew zbliżony do naturalnego wzorca rozsiewania nasion to jeden z mechanizmów chroniących rośliny. Jakie jeszcze metody mamy do dyspozycji? Na pewno nie chemię. Pomogą nam choćby budki i stosy kamieni.

Zdrowy ogród pełen zwierząt

Drobne drapieżniki załatwią za nas problem roślinożernych szkodników. O ile stworzymy im właściwe warunki do życia. Warto zamontować na drzewach kilka budek dla ptaków. Pamiętając o tym, że otwory wejściowe nie mogą być zbyt duże, by nie umożliwić dostania się do środka drapieżnikom.

Stos kamieni ułożony w rogu ogrodu zapewni schronienie żarłocznym płazom i jeżom. A domki dla owadów umożliwią bezpieczne przezimowanie drapieżnym owadom, których larwy i dorosłe osobniki zjadać będą choćby mszyce.

POLECAMY: Ogród biocenotyczny – botanika i biologia rządzą się swoimi prawami 

Ogrodu permakulturowego nie przycinasz, nie plewisz, ściółkujesz

Ilość zabiegów, znanych z tradycyjnego sposobu uprawiania ziemi, w permakulturze może być znacznie mniejsza. A nawet powinna. Nie przekopujemy ziemi, a jedynie lekko ją wzruszamy lub spulchniamy. Nie plewimy nawet zbyt wiele, a osłaniamy glebę na zimę, a potem ściółkujemy. Dzięki temu, chwastów pojawi się znacznie mniej i łatwiej będzie je usunąć. Są też tacy ogrodnicy, którzy pozwalają chwastom rosnąć między warzywami, otrzymując przy tym dobre plony. Nawet przycinanie ogranicza się jedynie do usuwania pędów uschniętych i porażonych przez choroby.

Najważniejsza jednak jest zmiana, która dokona się w nas samych. Zamiast myśleć „a może by tak jeszcze zrobić to...", zaczniemy w zamian „z czegóż by tu zrezygnować? Czego nie robić?". Decydując się na uprawianie ogródka w myśl zasad permakultury, z ogrodników, przeobrażamy się trochę w leśników. Nie przekopują lasu, nie podlewają go, a las rośnie. A widział kto kiedy, by w jagodach plewić? Za to więcej będzie czasu na cieszenie się smakiem. 

Zobacz: Propozycje ciekawych ozdób do ogrodu

Autor: Joanna Turakiewicz
1komentarzy