Restrukturyzacja kredytu – na czym polega, kiedy warto z niej skorzystać

Ponad 2 miliony Polaków nie spłaca zadłużenia, a kwota przeterminowanych płatności sięga kilkudziesięciu miliardów złotych. Przynajmniej część z tych osób ma szanse na wyrwanie się z pętli zadłużenia. Rozwiązaniem może być restrukturyzacja kredytów.
  • Kredyt

    Banki każdorazowo analizują sytuację po złożeniu wniosku restrukturyzacyjnego. Jeśli z ich wyliczeń wynikać będzie, że nawet po zmianach w kredycie dłużnik nie będzie w stanie go spłacać, nie zgodzą się na zmianę umowy.

    Sxc.hu (svilen001)

Wielu kredytobiorców, gdy zaciągało pożyczkę, nie przewidziało komplikacji w spłatach rat. Na trudności w terminowej spłacie może wpłynąć chociażby utrata pracy, pogorszenie warunków finansowych własnej firmy czy ciężka choroba uniemożliwiająca zarobkowanie.

Poczytaj też: Na co uważać, biorąc kredyt hipoteczny 

W sytuacji, gdy kredytobiorcy nie stać na spłacanie zadłużenia w zadeklarowanej miesięcznej wysokości, powinien on zwrócić się do banku, nie czekając, aż bank zwróci się do niego. Możliwości zaradzenia trudnej sytuacji jest kilka. Nie ma właściwie takiego kredytu, którego nie można byłoby zrestrukturyzować. Wyjaśniamy, jak to zrobić. 

Weź sobie wakacje kredytowe

Najprostsza, krótkoterminowa to tzw. „wakacje kredytowe". Można poprosić bank o kilkumiesięczną przerwę w spłatach rat albo samych odsetek do czasu odzyskania płynności finansowej. Kredyt można również rozłożyć na więcej rat, przez co ich miesięczna wysokość będzie niższa. Zupełnie inaczej spłaca się kredyt hipoteczny w wysokości 200 tysięcy złotych (a tyle właśnie wynosi średnia wartość kredytu hipotecznego w Polsce) w ciągu 15 lat, a inaczej rata wygląda, gdy rozłożyć ją na lat 30. Trzeba mieć jednak świadomość, że w ostatecznym rozrachunku taki kredyt będzie dużo droższy.

Przeniesienie kredytu do innego banku

Jeśli kredyt został udzielony na bardzo niekorzystnych warunkach, można próbować przenieść go do innego banku. Wygląda to tak, że bank, w którym restrukturyzujemy kredyt, spłacany jest przez „nowy" bank, gdzie kredytobiorca – już na lepszych warunkach – spłaca swoje zobowiązania.

Połączenie kredytów w jeden

Jeśli, co nie jest rzadkością, ciąży komuś kilka kredytów i pożyczek, można próbować zrestrukturyzować je, łącząc w jeden kredyt. Koszty obsługi jednej pożyczki są bowiem mniejsze, niż obsługa kilku kredytów.
Procedura restrukturyzacji, np. w przypadku kredytów hipotecznych, nie jest prosta. Bank może wymagać odpisu z księgi wieczystej i dokumentów potwierdzających zarobki: zaświadczenia o zarobkach czy odcinków emerytur. Potrzebny będzie wykaz operacji z konta za ostatnie pół roku. Niezbędne będą również liczne oświadczenia – od takiego, że nie złożyło się wniosku o upadłość konsumencką, przez oświadczenie o braku postępowania komorniczego po oświadczenie zapewniające, że po restrukturyzacji będzie się terminowo spłacać raty.

Dowiedz się więcej: Sposoby na zdobycie wkładu własnego przy kredycie mieszkaniowym 

Konieczne będzie również przedłożenie informacji o wszystkich zaciągniętych zobowiązaniach finansowych – debetach na koncie, kartach kredytowych, pożyczkach zakładowych, pożyczkach i kredytach, a także podanie miesięcznych kosztów utrzymania i stałych wydatków. Koszt aneksu, który będzie załącznikiem do umowy kredytowej, wynosi kilkaset złotych.

Teoretycznie restrukturyzacją powinny być zainteresowane obie strony – dłużnik, który wykazuje się inicjatywą i wolą spłacenia kredytu i bank, który woli mieć zadowolonego i płacącego – choć mniej – klienta, niż ruszać za nim z kosztowną akcją windykacyjną.

Bank dokona analizy

Nie zawsze się tak dzieje. Banki każdorazowo analizują sytuację po złożeniu wniosku restrukturyzacyjnego. Jeśli z ich wyliczeń wynikać będzie, że nawet po zmianach w kredycie dłużnik nie będzie w stanie go spłacać, nie zgodzą się na zmianę umowy. W takiej sytuacji położenie dłużnika może być bardzo trudne. Jednym z zabezpieczeń kredytów hipotecznych jest bowiem weksel, dla którego bank może w kilka dni uzyskać w sądzie klauzulę wykonalności, a to prosta droga do przejęcia nieruchomości. To czasem zdecydowanie prostszy zabieg dla banku niż aneksowanie umów kredytowych. 

Autor: Katarzyna Piojda
0komentarzy