Kredyty tzw. zero procent. Nie daj się złapać w pułapkę (WIDEO)

Bez gotówki, nieoprocentowane raty, bez dodatkowych opłat. Tak sklepy zachęcają swoich klientów do wzięcia kredytu tzw. zero procent. Czy rzeczywiście tak jest?
  • Raty zero procent nie istnieją?

    Raty zero procent, to tylko zaciemnianie oczu klientom. Sklepy ze sprzętem rtv i agd często zachęcają nimi klientów do zakupu. Później okazuje się, że tym sposobem naciągają na obowiązkowe ubezpieczenie.

    Dzień Dobry TVN/x-news

Kredyty tzw. zero procent są najczęściej w ofercie sklepów ze sprzętem rtv i agd. O tym, jakie pułapki czyhają na naiwnych klientów, opowiadają ekspert finansowy Marcin Iwuć oraz dziennikarze ekonomiczni Maciej Samcik i Paweł Blajer.

– Zakupy na raty to dokładnie taki sam kredyt jak ten, który zaciągamy w banku – podkreśla Iwuć. Raty zero procent mogą mieć ukryte dodatkowe opłaty w każdej comiesięcznej racie.

Chcąc kupić na "0 procent" aparat fotograficzny za 2000 złotych, okazało się, że co miesiąc trzeba płacić ubezpieczenie. W sumie dało ono dodatkowy koszt 1120 złotych (28 złotych przez 40 miesięcy spłaty tzw. kredytu 0 procent). Warto? Nie! Rachunek jest prosty: 2000 + 1120 = 3120 złotych – tyle musimy zapłacić za aparat kosztujący 2000 złotych, gdy zdecydujemy się na kredyt zero procent. A w dodatku w przypadku tego zakupu trzeba przedstawić umowę o pracę.

Gdzie jest haczyk w "ratach 0 procent"?


Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news 

Wystrzegajmy się tego przy "kredytach zero procent"

Nie przyjmujmy nigdy karty kredytowej, którą oferują nam przy kredycie. Pamiętajmy też, że ubezpieczenie kredytu zawsze jest dobrowolne. A to nie zamyka listy pułapek finansowych przy tego typu kredytach.


Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news 

O tym, jak sklepy rekompensują sobie dokładanie się do kredytów 0 procent? 


Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news 

Raty "zero procent" są głównym wabikiem sklepów ze sprzętem rtv i agd. 

Autor: redakcja.regiodom
5komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (5)

Cóż nie zgadzam się..... da się kupić za 0% tylko trzeba poszukać... Sama mam raty na 0% kupiłam sprzęt za 800 zł i dokładnie 800 zł oddaje ani grosza więcej.... co do kosztów typu ubezpieczenie w 90 % jest nie obowiązkowe lub po pierwszej terminowej spłacie można napisać pisemko o zwrot.... wiec naszym kosztem jest tylko czas.....
taaaa, 16.10.2014, 18:04
Oczywista bzdura, kupuję na 0% nie raz w sklepach RTV AGD - nawet na śmieszne kwoty 300-400 zł może nie na 40x0 ale 20 rat bez problemu. Nie oddaję ani grosza więcej niż cena produktu. Jak dają za darmo to należy brać. Na początku wciskają ubezpieczenie ale stanowczo mówię DZIĘKUJĘ i tyle.
Arek, 16.10.2014, 18:32
Potwierdzam, też tak kupuję cena towaru przez 5,10 rat i tyle. Z ubezpieczenia rezygnuję a jak nie chcą to rezygnuję z tego zakupu. Tak też się zdarzało. Ostatnio w Decathlonie wziąłem kartę kredytową za 25 zł ale od razu dostałem bon rabatowy na owe 25 zł. Do roku można zrezygnować z karty i żadnych ukrytych kosztów.
Andrzej, 16.10.2014, 19:47
do rat 40*0% dowalają 0.9% ubezpieczenia miesięcznie i nie można zrezygnować.
jedyna opcja faktyczne 0% to 6 rat
AC, 16.10.2014, 22:12
Kupowalem towar za 1 tysiaca ktory oferowano na kredyt bezprocentowy. Pytam sprzedawcy a ile chce za gotowke, a on ze tyle samo. Mowie opusc cene to kupie za gotowke. A ten, nie i nie. No to dawaj na te raty bezprocentowe. Dalem 50.- depozytu a pozostalo do splacenia 950.- na 12 miesiecy. Towar zabralem i po krzyku. Po 3 miesiacach dzwonia do domu i pytaja dlaczego nie splacam, a ja na to ze mam czas jeszcze 9 miesiecy. Po nastepnych 3 miesiacach dzwonia i znowu pytaja dlaczego nie place, a ja na to ze mam jeszcze pol roku na splaty.
W OSTATNIM DNIU kredytu zaplacilem pozostala kwote 950.-
O taka byla moja zemsta na upartym sprzedawcy. A moglby sposcic z 30.- do 40.- i bylby mial gotowke od reki.
Teraz widze ze pisze w umowach o sprzedaz bezprocentowa ze splaty maja byc robione sukcesywnie przez caly okres udzielonej pozyczki.
koala, 17.10.2014, 06:03