Kredyt mieszkaniowy a zajęcie komornicze

Jeśli kredytobiorca wpadnie w poważne problemy finansowe, może stracić mieszkanie, które jeszcze nie do końca stało się jego własnością. To oznacza, że komornik może odebrać mieszkanie kupione na kredyt. Tłumaczymy procedurę.
  • Eksmisja komornicza

    Eksmisja komornicza to ostateczność. Nawet, gdy lokator ma długi, powinien rozmawiać z bankiem o swojej trudnej sytuacji finansowej. Zajęcia komorniczego można uniknąć.

    Andrzej Muszyński (Gazeta Pomorska)

Gdy noga powinie się kredytobiorcy i ma on kolosalne długi, może stracić mieszkanie, na które zaciągnął kredyt hipoteczny. Wiele osób zastanawia się, czy to w ogóle możliwe, bo nie wie, kto jest właścicielem nieruchomości kupionej na kredyt. Odpowiedzi są dwie: albo kredytobiorca, albo bank, który wspomnianemu kredytobiorcy pożyczył pieniądze na zakup domu czy mieszkania.

 Dowiedz sięJak pracuje komornik 

Mieszkanie należy do kredytobiorcy

O ile jednak w przypadku leasingu przedmiot tego leasingu (np. samochód czy maszyna budowlana) staje się własnością danej osoby dopiero po spłacie ostatniej raty do banku, o tyle inaczej sytuacja wygląda przy zakupie na kredyt. Właścicielem mieszkania jest osoba, która wzięła na nie kredyt i to nawet wtedy, gdy nieruchomość prawie w całości została sfinansowana z kredytu udzielonego przez bank. Hipoteka stanowi zatem formę zabezpieczenia, natomiast nie przesądza o własności nieruchomości. To zabezpieczenie dotyczy bowiem przedmiotu, czyli danej nieruchomości, a nie osoby (lub osób) pozostającej właścicielem. Innymi słowy: bank pożyczył nam na mieszkanie, a nie, że pożyczył nam mieszkanie.

 Przeczytaj również: Jak skorzystać z leasingu na mieszkanie

Groźba utraty mieszkania

Gdy kredytobiorca popadł w spore długi, pojawia się nad nim groźba utraty mieszkania. Nie od razu jednak komornik zapuka do drzwi lokatora-dłużnika i przeprowadzi eksmisję. Jeśli dłużnik jest oporny w płaceniu, najpierw sprawa musi trafić do sądu. Ten może zdecydować o zajęciu pensji przez komornika na poczet zadłużenia. To jeden ze sposobów na odzyskanie zainwestowanych pieniędzy.

Komornik wchodzi na konto

Wszystko zależy od rodzaju zatrudnienia. Jeśli zadłużony kredytobiorca hipoteczny pracuje na umowę na pełen etat, komornik – zgodnie z przepisami – może zająć mu najwyżej połowę wynagrodzenia. Nie ma prawa wziąć więcej niż wynosi równowartość najniższej pensji krajowej. Obecnie jest to 1850 złotych brutto, czyli 1335,69 złotych netto. To oznacza, że jeśli dłużnik zarabia więcej, to ta swoista „nadwyżka" zostanie zabrana przez komornika na poczet długów, ale jeżeli kredytobiorca zarabia właśnie najniższą krajową, komornik nie może ruszyć tej kwoty. W gorszej sytuacji znajdują się osoby zatrudnione na umowy cywilnoprawne, tzn. umowę zlecenie lub o dzieło. Tutaj komornik, za zaległe raty za kredyt mieszkaniowy, może zająć całą pensję, nie pozostawiając na koncie dłużnika ani złotówki.

Zajęcie sprzętu rtv i agd

Gdy komornik nie ma możliwości zajęcia wynagrodzenia dłużnika (bo ten pracuje np. na pełen etat, a dostaje miesięcznie najniższą krajowa), są inne rozwiązania. Kredytobiorca może spodziewać się, że stojące w domu przedmioty zostaną zajęte przez komornika. Weźmie on zatem m.in. telewizor, komputer, lodówkę, pralkę czy meble albo inne cenniejsze rzeczy należące do dłużnika. Gdy wartość zadłużenia jest prawie równa wartości mieszkania, sąd może orzec licytację zadłużonej nieruchomości. Wyrok wykonywany jest przez komornika na podstawie decyzji sądu.

 Warto przeczytać: Eksmisja za zadłużenie mieszkania 

Sprawa jeszcze bardziej się komplikuje

Bywa, że sprawa jest jeszcze bardziej zagmatwana. Dom czy mieszkanie mogły zostać kupione na kredyt przez kilka osób i stały się one współwłaścicielami nieruchomości. Gdy zatem tylko jeden ze współwłaścicieli ma długi, komornik może zlicytować jedynie część posesji albo działki należącą do wspomnianego dłużnika. To jednak skomplikowany proces. Kłopot pojawia się również wtedy, gdy na poczet zadłużenia komornik chce zająć rzeczy w domu dłużnika, a okazuje się, że ich właścicielami są przykładowo rodzice tego dłużnika, a nie on sam.

Z bankiem trzeba rozmawiać bez ogródek

Zanim dojdzie do egzekucji komorniczej, dłużnik jeszcze ma szansę jej uniknąć. Powinien działać od razu, gdy tylko pojawią się u niego problemy finansowe. Jeżeli nie będzie terminowo w stanie spłacać rat kredytu mieszkaniowego (czy innego kredytu lub pożyczki), musi udać się do banku i jasno przedstawić swoją trudną sytuację. Bank raczej nie skieruje sprawy na drogę sądową, o ile dłużnik wykaże tzw. dobrą wolę i będzie płacić.

 Polecamy poradnik: Restrukturyzacja kredytu 

Rozwiązaniem w tej sytuacji pozostaje choćby restrukturyzacja kredytu mieszkaniowego. To opcja korzystna dla obu stron: bank odzyska wreszcie swoje pieniądze, a kredytobiorca nie straci dachu nad głową. 

Autor: Sławomir Bobbe
2komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (2)

jagoda5x.oferty-kredytowe.pl POLECAM KREDYTY
JADWIGA, 23.04.2018, 08:32
Komentarz został usunięty.
zawsze warto mieć kontakt z doradcą kredytowym, a zwłaszcza jak się nie ma pojęcia co zrobić w danbej sytuacji. ja zawsze korzystam z porad BKR. Wiele razy mi pomogli
romanov, 30.11.2018, 10:47