Szambo czy przydomowa oczyszczalnia biologiczna – wady i zalety tych rozwiązań

Budując dom na terenie nieskanalizowanym, trzeba liczyć się z koniecznością samodzielnego poradzenia sobie ze ściekami pochodzącymi z naszego gospodarstwa domowego. Radzimy, kiedy zdecydować się na szambo, a kiedy na biologiczną przydomową oczyszczalnię.
  • Zbliżenie na biologiczną oczyszczalnię ścieków

    123RF

Kiedy podłączenie do kanalizacji jest zupełnie niemożliwe lub budowa przyłącza okazuje się nieopłacalna – inwestorom nie pozostaje nic innego, jak gromadzenie ścieków w szambie lub oczyszczanie ich w przydomowej oczyszczalni. 

Polecamy PORADNIK: Jak gromadzić ścieki na terenie naszej działki

Najtańsza w budowie i jednocześnie wciąż najpopularniejsza w naszym kraju jest tradycyjna oczyszczalnia z drenażem rozsączającym. Na budowę takiej oczyszczalni mogą jednak nie pozwalać warunki wodno-gruntowe oraz zbyt mała wielkość działki. Nie zawsze można również zbudować ekologiczną, ale jednocześnie potrzebującą sporo miejsca – oczyszczalnię z filtrem gruntowo-roślinnym, tj. obsadzoną np. trzciną pospolitą, której korzenie i kłącza będą spulchniać piasek i doprowadzać powietrze do złoża. Na działkach małych, na których grunt jest gliniasty, a poziom wód gruntowych wysoki – mogą powstawać jedynie oczyszczalnie ze złożem biologicznym lub z komorą osadu czynnego (napowietrzania). Są to rozwiązania, które od niedawna stanowią alternatywę dla przydomowych szamb.

Wymagania dla szamba

Szambo (szczelny zbiornik, wymagający systematycznego opróżniania) może powstać praktycznie na każdym gruncie. Jednak w przypadku zbiorników z tworzywa sztucznego, zdarzają się niekiedy pewne problemy z ich posadowieniem (zwłaszcza na terenach o wysokim poziomie wód gruntowych). W takich warunkach zaleca się budowę szamb betonowych, ponieważ lekkie zbiorniki plastikowe mogą być po ich opróżnieniu wypychane ku górze. Następuje to na skutek wyporu hydrostatycznego, tj. siły działającej na ciało częściowo lub całkowicie zanurzone w cieczy.

Jeśli chodzi o lokalizację szamba na działce, to kwestia ta jest uregulowana w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 roku wydanym w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.
Szambo powinno znajdować się w oddaleniu:

  • przynajmniej 5 metrów od okien i drzwi budynków mieszkalnych;
  • 15 metrów od studni z wodą pitną; 
  • 7,5 metrów od granicy działki, chodnika lub drogi.

Na terenach zabudowy jednorodzinnej odległości te mogą wprawdzie ulec zmniejszeniu, ale trzeba uzyskać na to zgodę gminy, która decyzje w tej sprawie podejmuje w porozumieniu z Państwowym Wojewódzkim Inspektorem Sanitarnym.

Ważne! Najistotniejszym wymaganiem stawianym wobec szamb jest ich szczelność. Niedopuszczalne jest budowanie i eksploatowanie zbiorników nieszczelnych, z których ścieki mogłyby wypłynąć do gruntu. Może to bowiem doprowadzić do skażenia gleby i wód gruntowych, a w konsekwencji spowodować uszczerbek na zdrowiu (naszym własnym lub naszych sąsiadów).

Wymagania dla tradycyjnej oczyszczalni

Działanie tradycyjnej oczyszczalni (z drenażem rozsączającym) polega na tym, że wstępnie oczyszczone w osadniku gnilnym ścieki, są następnie kierowane do sytemu rur drenażowych usytuowanych w gruncie. Należy zdawać sobie sprawę, że taka oczyszczalnia może powstać jedynie na dużej działce, gdzie jest odpowiedni rodzaj gruntu i niski poziom wód gruntowych. Najlepsze są grunty piaszczyste lub gliniasto – piaszczyste. Natomiast wody gruntowe powinny występować przynajmniej 1,5 m niżej niż ułożone zostaną dreny. Pamiętajmy, że ustalając poziom wód gruntowych trzeba uwzględnić jego wahania, występujące w zależności od pór roku. W powyższym celu najlepiej jest brać pod uwagę sezon wiosenny, kiedy wody gruntowe osiągają najwyższy z możliwych poziomów. Ścieki z przydomowych oczyszczalni z drenażem rozsączającym w praktyce najczęściej trafiają do gruntu. Można je również odprowadzić do rowu melioracyjnego, pobliskiej rzeki lub specjalnej studni chłonnej.

Dowiedz się więcej: O sposobach oczyszczania ścieków powstających w domu

Jak zostało to już wspomniane powyżej – budowa tradycyjnej oczyszczalni jest możliwa jedynie na przestronnych działkach. Element, jakim jest zbiornik wstępnego oczyszczania nie może znajdować się bliżej niż 15 metrów od jakiejkolwiek, występującej w najbliższej okolicy studni. Zaś rozsączający system drenażowy musi być oddalony od tych obiektów o przynajmniej 30 metrów. W przypadku zastosowania powierzchniowego złoża filtracyjnego – wymaganie dotyczące odległości od ujęć wody wzrasta do minimum 70 metrów.

Oczyszczalnie biologiczne

Pod potocznym nazewnictwem „oczyszczalnie biologiczne" kryją się w rzeczywistości dwie technologie, wykorzystywane do czyszczenia domowych ścieków. Są to: 

  • złoże biologiczne;
  • komora osadu czynnego (bioreaktor).

Oczyszczalnie ze złożem biologicznym

W zbiorniku podobnym konstrukcyjnie i rozmiarowo do osadnika gnilnego lecz posiadającym wyodrębnione komory, umieszcza się złoże biologiczne (żwir, tłuczeń lub kształtki z tworzyw). Gdy ścieki zostaną wstępnie oczyszczone w osadniku gnilnym – przesączają się wolno przez złoże biologiczne. Podczas tego procesu dochodzi do pochłaniania pozostałych zanieczyszczeń przez mikroorganizmy, tworzące błonę biologiczną. Tak doczyszczone ścieki mogą być odprowadzone do rowu melioracyjnego, rzeki lub gruntu. Natomiast pozostała na dnie zbiornika warstwa zanieczyszczeń ponownie trafia do osadnika gnilnego. Co jakiś czas trzeba ją usunąć. W celu zapewnienia prawidłowego przebiegu procesu oczyszczania – konieczne jest stałe przepływanie powietrza przez złoże. W sytuacji, gdy przepływ grawitacyjny nie jest wystarczający, należy wymusić go poprzez zainstalowanie mechanicznego wentylatora. Praca oczyszczalni ze złożem biologicznym może być całkowicie zautomatyzowana. Wymaga to jednak doprowadzenia do niej prądu. Zużycie energii wynosi od 1 do 1,5 KWh/dobę.

Oczyszczalnie z osadem czynnym

Osad czynny to swobodnie pływające w komorze mikroorganizmy. Rozwijają się one z bakterii zaszczepionych w zbiorniku na etapie uruchamiania oczyszczalni. To właśnie dzięki nim następuje tlenowy rozkład zanieczyszczeń. Aby jednak proces oczyszczania ścieków poprzez napowietrzanie mógł zachodzić i przebiegać prawidłowo – nieczystości muszą być mieszane, a ich przepływ wymuszany pompami. Optymalną pracę tego rodzaju oczyszczalni uzyskuje się poprzez częste kontrole jakości osadu czynnego lub dzięki zautomatyzowaniu regulacji dawkowanego powietrza.

Radzimy również: Jak odzyskiwać deszczówkę i wykorzystać ją w ogrodzie 

Trzeba się jednak liczyć z tym, że pełna automatyka generuje dość wysokie koszty. Z tych też powodów producenci oczyszczalni z osadem czynnym często oferują do zestawów jedynie proste regulatory czasowe, które są odpowiedzialne za włączanie i wyłączanie dmuchawy z tlenem. Takie rozwiązanie z powodzeniem sprawdza się w gospodarstwach domowych, które oczyszczoną wodę pościekową zamierzają wykorzystywać np. do podlewania ogrodu, a jej nadmiar odprowadzać do gruntu lub wód powierzchniowych.

Czas na decyzję – szambo czy oczyszczalnia biologiczna?

Koszty budowy

Gdyby brać pod uwagę koszty budowy, znane od lat szamba w dalszym ciągu byłyby bezkonkurencyjne. Wprawdzie koszt inwestycji zależy w tym przypadku od pojemności zbiornika, ale na jego kupno i montaż i tak wydamy dużo mniej niż na wybudowanie przydomowej oczyszczalni. Bezodpływowy zbiornik o pojemności 10 metrów sześciennych kosztuje około 5 tys. zł. Koszt inwestycji może być oczywiście nieco wyższy przy niesprzyjających warunkach terenowych na naszej działce. Jednak budowa oczyszczalni to przynajmniej dwukrotnie wyższy wydatek. 7–8 tys. zł kosztują same urządzenia. Doliczając robociznę – instalacja pochłonie nie mniej niż 10 tys. zł. Kiedy dodatkowo zechcemy wyposażyć ją w bioreaktor – koszty wzrosną do około 20 tys. zł.

Koszty eksploatacji

W zupełnie innej perspektywie prezentują się oczyszczalnie, gdy weźmiemy pod uwagę nie koszty budowy, a wydatki eksploatacyjne. Za wywóz nieczystości z szamba trzeba za każdym razem płacić. Pojedyncza usługa kosztuje 100–150 zł. W przeciętnie produkującym ścieki, czteroosobowym gospodarstwie domowym – szambo trzeba opróżniać co około 2 tygodnie. Nietrudno zatem obliczyć, że w okresie rocznym jego eksploatacja pochłonie około 3 tys. zł. W przypadku korzystania z oczyszczalni jedynym większym wydatkiem jest usuwanie zanieczyszczeń z osadnika wstępnego. Wykonuje się to, co około półtora roku. Rocznie, na obsługę oczyszczalni wydaje się nie więcej niż 500–600 zł.

Względy ekologiczne związane z domowymi ściekami

Oczyszczalnia biologiczna wypada także dużo korzystniej niż szambo pod względem wymagań dotyczących ochrony środowiska. Wykorzystuje się w niej naturalne procesy rozkładu, dzięki którym zanieczyszczenia zamieniają się w nieszkodliwe związki mineralne. Choć i poprawnie funkcjonujące szambo nie stanowi żadnych zagrożeń ekologicznych. Trzeba jednak pamiętać, że w zbiorniku znajdują się fermentujące substancje organiczne. Wydzielane przez nie gazy mogą być trujące dla człowieka. Do zatruć dochodzi jedynie w skrajnych przypadkach. Właściciele szamb dużo częściej borykają się z nieprzyjemnym zapachem rozkładu, który może unosić się zarówno na zewnątrz budynku, jak i w domowej kuchni czy łazience.

Uwaga! Jest jeszcze jeden powód, który przemawia za stosowaniem przydomowych oczyszczalni biologicznych. Ich budowa jest przedsięwzięciem proekologicznym i tym samym „nagradzanym" przez Państwo. Inwestorzy planujący taką inicjatywę mogą liczyć na dotacje oraz preferencyjne kredyty udzielane przez Bank Ochrony Środowiska. W większości województw działają też programy samorządowe, których celem jest finansowe wsparcie przyszłych użytkowników przydomowych oczyszczalni ścieków. 

Autor: Wojciech Lechowski
5komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (5)

Od dwóch lat mamy oczyszczalnię i jesteśmy z tego kroku bardzo zadowoleni. Oczyszczalnię mamy od firmy FHP "Maro" z Krzeszyc i działa bardzo sprawnie. Szambo to tylko pozorna oszczędność, fakt jednorazowo wyda się mniej, ale potem częsty wywóz nieczystości kosztuje - w skali długofalowej nie opłaca się.
Martyniak Robert, 27.01.2016, 17:26
Jeśli ktoś ma sporo czasu, nerwów i pieniędzy by ciągać się po sądach to polecam. Ja od dwóch lat sądzę się z nimi. Firma tak dobrała i zamontowała mi oczyszczalnię że musiałem podłączyć się do kanalizacji bo oczyszczalnia przelewała się. Właściciel ani razu nie pojawił się do zgłaszanej przeze mnie reklamacji, bo założył z góry że to wina gruntu, deszczu i moja że zbyt dużo wody zużywam. Swojej odpowiedzialności nie stwierdził choć jak podkreślam nigdy nawet nie pojawił się by sprawdzić co jest przyczyną. Dwie opinie biegłych stwierdziły jego zaniedbanie ale nie były dla niego wiarygodne. Opinia biegłego sądowego podtrzymała te stwierdzenia ale ona również nie jest dla niego wiarygodna. Taka to jest właśnie firma.
Przestrzegam przed tym partaczem!!!
Andrzej Sobieski, 23.02.2019, 11:51
U mnie w okolicach Dąbrowy Górniczej, montowała firma ekoczyszczalnie.pl, mogę polecić ich usługi. Cały montaż to jeden dzień, ceny konkurencyjne (sprawdzałem konkurencje)
Kowalczyk, 18.04.2016, 00:46
Ja słyszałem że firmy FHP "Maro" z Krzeszyc i ekooczyszczalnie.pl odstawiają straszną lipę. Z ich oczyszczalni wali podobno jak z murzyńskiej chaty, i wogóle są słabe
Gerwazy, 27.08.2018, 08:46
Miałem kiedyś szambo, ale biologiczna przydomowa oczyszczalnia ścieków okazała się lepszym rozwiązaniem dla nas - nie dość, że oczyszczalnia bardzo sprawnie działa, to w firmie Wobet-Hydret, u której kupiłem oczyszczalnię, dopasowano ją do rodzaju gleby na działce, liczby osób itd. Tutaj znajduje się cała oferta firmy Wobet-Hydret http://www.wobet-hydret.pl/oczyszczalnie-sciekow - warto się z nimi skontaktować
Adrian_zdr, 21.09.2018, 13:21