Rachunki za wodę - co zrobić, by były niższe

Nawet kilkaset złotych w rozliczeniu rocznym można zaoszczędzić, racjonalnie gospodarując zużyciem wody. Podpowiadamy, jak takie oszczędności osiągnąć.
  • Oszczędzanie wody w domu zaczynamy od łazienki

    Podczas mycia zębów, gdy nie zamykamy kranu, zużywamy 12 litrów wody, a podczas golenia - około 100 litrów. Jeżeli w tym samym czasie zamkniemy dopływ wody, zaoszczędzimy nawet 106 litrów wody dziennie.

    mensatic (morguefile.com)

Ceny wody w Polsce co roku rosną. Teraz średnia jej cena to 4,01 zł za metr sześcienny (brutto). Natomiast za odprowadzenie ścieków statystyczny Polak płaci 6,86 zł za metr sześcienny. Zatem za całość usługi zapłacimy ponad 10 złotych.

Na przykładzie dwóch miast – Warszawy i Poznania – można zauważyć, że cena metra sześciennego wody w ciągu ostatnich 5 lat wzrosła o ponad 30 procent i wynosi obecnie odpowiednio 4,54 zł i 4,11 zł z 8-procentowym podatkiem VAT, który płacimy za tego typu usługi. Dochodzą opłaty za ścieki, za które np. mieszkaniec Poznania zapłaci 5,61 zł/m3, a Warszawy i okolic – 6,93 zł/m3. W 2011 roku w stolicy łączna stawka za metr sześcienny wody i odprowadzenie ścieków została podniesiona z 7,67 do 9,97 zł brutto, a przed rokiem – do 11,47 zł. Obecnie utrzymuje się na stałym poziome.

O innym sposobie oszczędzania wody: Deszczówka, jej odzysk i zagospodarowanie 

Średnie zużycie wody przez jednego mieszkańca wynosi 35 metrów sześciennych. W ciągu roku zatem statystyczny mieszkaniec Warszawy lub Poznania średnio za wodę i ścieki płaci ponad 360 zł. Załóżmy, że 4-osobowa rodzina zużywa rocznie 140–150 metrów sześciennych wody. Da to sumę około 1600 zł rocznie, a dochodzą jeszcze koszty jej ogrzania.

Woda a oszczędzanie, czy da się to połączyć

Przy rozsądnym zużyciu wody ta sama rodzina jest w stanie zaoszczędzić miesięcznie nawet 70 zł. W ciągu roku jest to 840 zł. Skuteczne oszczędzanie wody nie musi wiązać się z wielkim wysiłkiem. Warto rozważyć, czy nie zmienić przyzwyczajeń. Często pomocna może okazać się inwestycja w lepszy sprzęt AGD.

Zakręcaj kran

Podczas codziennej toalety wielu z nas przypadkiem zostawia odkręcony kran. Niby mycie zębów i golenie się to szybkie czynności, więc odkręcenie kranu nie będzie dużym obciążeniem naszego rachunku, ale taki sposób myślenia nie jest właściwy. Podczas mycia zębów, gdy nie zamykamy kranu, zużywamy 12 litrów wody, a podczas golenia – około 100 litrów. Jeżeli w tym samym czasie zamknęlibyśmy dopływ wody, zaoszczędzimy nawet 106 litrów wody dziennie.

Podobna zasada obowiązuje w przypadku kąpania się. Korzystanie z wanny znacznie podnosi zużycie wody w przeciwieństwie do kąpieli pod prysznicem. Podczas brania prysznica zużywamy zwykle 25 procent tego, ile zużylibyśmy podczas kąpieli w wannie. Zmiana sposobu kąpieli daje nam więc dodatkowe 100 litrów oszczędności. Nie bez powodu także w systemy sanitariatów montowane są dwudzielne spłuczki (sześć i trzy litry wody). Takie ustawienie warto dodatkowo regulować, stopniowo obniżając ilość zużywanej wody, a jednocześnie nie obniżając skuteczności urządzenia. Tym sposobem miesięczne zużycie wody przy 4-osobowej rodzinie może zmniejszyć się do kilkuset litrów wody w miesiąc. To jest około 500–600 litrów.

Zmywanie i pranie

Kolejną czynność stanowi zmywanie naczyń. To domowe zadanie wiąże się także ze sporym zużyciem wody. Do ręcznego umycia naczyń potrzeba nam nawet 40 litrów. Często lepiej kupić nowy sprzęt AGD, a dokładniej: zmywarkę. Wydatek może znacznie obciążyć budżet przeciętnej rodziny, ale w dłuższej perspektywie może okazać się rentowny. Zwłaszcza, jeśli utrzymuje 3- lub 4-osobowe gospodarstwo domowe.  

– Obecne na rynku zmywarki potrafią zużyć zaledwie 8–10 litrów w jednym cyklu, podczas którego możemy umyć kilkanaście kompletów naczyń. Daje nam to spore oszczędności na zużyciu wody, poza tym zyskujemy więcej czasu dla siebie – mówi Tomasz Żelazny z OleOle.pl, sklepu internetowego specjalizującego się w sprzedaży sprzętu rtv, agd i elektroniki użytkowej. – Dobrane parametry urządzeń zagwarantują użytkownikowi dziesięciokrotne mniejsze zużycie wody w porównaniu ze zmywaniem naczyń w tradycyjny sposób.

Warto wiedzieć: Energia odnawialna z wiatru, słońca i powietrza 

Aby w pełni wykorzystywać pełną ładowność sprzętu, należy dobierać odpowiednie programy i opcje. Pomocne będą funkcje „eco "(krótki czas zmywania, mniejszy pobór energii) czy opóźnienie startu, czyli np. samoczynne uruchomienie urządzenie podczas tańszej, nocnej taryfy.

Podobnie będzie z pralkami. Ta zużywa około 50–150 litrów wody w ciągu jednego cyklu. Jednak w porównaniu z praniem ręcznym w wielu przypadkach i tak pranie w pralce jest bardziej opłacalne. Należy pamiętać, żeby cały bęben wypełniony był do pełna. Wówczas urządzenie zużywa mniej wody niż w przypadku, gdy urządzenie jest w połowie puste.

Niższe rachunki za wodę to podstawa

Sposobów na skuteczne ograniczenie zużycia wody jest wiele. Prowadzą one mniej lub bardziej do obniżenia rachunków otrzymywanych z wodociągów. Do mniejszych sposobów możemy zaliczyć m.in. wymianę uszczelek i naprawę wciąż kapiącej spłuczki. Zakup paru gumowych „pierścionków" jest tani, a ich montaż to prosta sprawa. Proste wyda się to nawet osobie posiadającej dwie lewe ręce.

Dzięki takim działaniom możemy zapobiec np. wyciekom z kranu. Ten, jak obliczono, kapiąc regularnie przez rok spowodowałby utratę wody z 17 wanien o objętości 100 litrów. To przekłada się nawet na kilkaset złotych oszczędności.

Ekologia w domu 

Zwykle nie zdajemy sobie sprawy, jak ważna jest woda. W domach mamy cały czas do niej dostęp i nie doświadczamy bezpośrednio światowego problemu, jakim są niewystarczające zasoby wody. Jednak z ostatniego raportu UNESCO wynika, że nawet w jednym z najbogatszych regionów świata, czyli Europie, aż 120 milionów ludzi nie ma dostępu do wody pitnej. Wydaje się, że problem braku wody nie dotyczy Polski.

Opierając się jednak na badaniach naukowców z Katedry Hydrologii i Gospodarki Wodnej Uniwersytetu Łódzkiego można wywnioskować, że wskaźnik dostępności wody dla Polaków jest trzy razy niższy od średniej europejskiej i aż 4,5 raza od światowej. Choć statystyczny Polak chce kierować się wartościami „eko", a czynnik ten jest istotny, to jednak nie zawsze wystarczający, by przekonać konsumentów do racjonalnego wykorzystywania wody w polskich domach. Aspekty dotyczące ochrony środowiska dla wielu nie są decydującym argumentem do tego, aby zacząć zmieniać codzienne przyzwyczajenia. W takim wypadku bardziej dobitnym argumentem będzie grubszy portfel i bezpośrednia chęć poczynienia sporych oszczędności. 

Autor: Katarzyna Piojda
8komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (8)

polecam perlatory - to jest prawdziwa oszczędność wody
magena, 06.11.2013, 12:15
Przecież ceny wody rosną, bo spada zużycie!! więc jak będziemy oszczędzać to ceny wzrosną jeszcze bardziej... Przynajmniej w Szczecinie
Jeliński, 06.11.2013, 12:34
Prawda, nie tylko w Szczecinie, także w Grodkowie, a dodatkowo wprowadzono spółdzielcom stałą miesięczną opłatę za "gotowość dostarczenia ciepłej wody" w wysokości 16 zł/mies.+ to, co licznik wskaże, a wzrost ceny wody uzasadnia się mniejszym jej zużyciem. Więc jaki sens ma oszczędzanie?
Barnaba, 06.11.2013, 19:42
Sensu nie ma,ze ludzie zgadzaja się na takie działania.Uszy po sobie?
agpros, 08.11.2013, 00:41
Dzejs, 06.11.2013, 12:59
100 litrów wody na golenie się? chyba jak ktoś goli całe ciało i to pod warunkiem że wszędzie jest zarośnięty jak Rumcajs.
janosik, 06.11.2013, 15:06
Oszczedzac-jestem za,aleee jednoczesnie APELUJE-myjcie sie ludzie,bo czesto w miejscach uzytecznosci publicznej mozna dostac torsji.
Gracjana, 06.11.2013, 17:09
my zawsze nie spuszczamy wody po wykompaniu sie i za pomoca wiadra nabieramy ja z wanny i po kazdym zalatwieniu sie wykozystujemy ja w toalecie.i tak zawsze malo placimy
mis, 16.11.2013, 19:45