Uchwały antysmogowe w różnych województwach. Czym grzać, jeśli nie węglem, by ograniczyć zanieczyszczenie powietrza?

Tam, gdzie uchwały antysmogowe są już obowiązującym prawem, samorządy starają się zorganizować pieniądze na dotacje na wymianę pieców węglowych. Cel jest oczywisty – ograniczenie smogu i lepsza jakość powietrza.
  • Dotacje na wymianę pieców oferuje większość samorządów

    Niska emisja pochodząca z pieców to główne źródło smogu.

    Jarosław Jakubczak

Pierwsze jesienne zimne noce powodują, że posiadacze starych kopciuchów zasypują je węglem, a mieszkańcy gmin przypominają sobie, że jesień to nie tylko piękne kolory liści, ale również charakterystyczny smród dochodzących z kominów. Mieszkańcy rzucili się do internetu, by na stronach prezentujących rozmiary zanieczyszczeń smogiem sprawdzać, jak bardzo źle jest z powietrzem, którym oddychają.

Przy okazji spostrzegli zieloną plamę na mapie Polski. I to w miejscu, gdzie zwykle o tej porze było bordowo, co świadczyło o największym możliwym zanieczyszczeniu, którym towarzyszyły zalecenia, by zostać w domu i nie wychodzić na wolne powietrze. Tą zieloną plamą na mapie jest Kraków, miasto które bezwzględnie rozprawiło się z tematem pieców węglowych i kominków. Po prostu w Krakowie, zgodnie z uchwałą antysmogową, nie można już ich używać. Władze Krakowa, zanim wprowadziły rygorystyczne przepisy, wyciągnęły do mieszkańców rękę w postaci dotacji, które uzyskać mógł każdy, kto zdecydował się na likwidację ogrzewania węglowego. Im ktoś szybciej podjął decyzję o wymianie źródła ciepła, tym na większe wsparcie mógł liczyć. W Kraków zapatrzone są teraz inne gminy, a właściwie ich mieszkańcy, którzy oczekują od swoich władz podobnych działań, jak te w Krakowie. To jednak bogate miasto, a wielu mniejszych gmin po prostu nie stać na walkę ze smogiem, wysokie dotacje i wsparcie własnych mieszkańców w wymianie pieców węglowych.

Warto przeczytaćWalka ze smogiem w Polsce. Co robi rząd, by powietrze było czystsze?

Dotacje na walkę ze smogiem jak przystało na stolicę

W Warszawie na poważnie wzięto się za walkę ze smogiem i promuje się likwidację pieców węglowych. Największe wsparcie można otrzymać wtedy gdy węgiel zostanie zastąpiony ciepłem sieciowym (do 40 tysięcy złotych dotacji). Alternatywą może być również gaz (dodatkowe 10 tysięcy złotych na nową instalację lub dostosowanie istniejącej). Najwyższe dotacje przeznaczono dla tych, którzy chcą zainwestować w ciepło pochodzące z pomp ciepła – do 50 tysięcy złotych. To kwoty dla mieszkańców domów jednorodzinnych, ale stolica przygotowała również wsparcie dla tych, którzy chcieliby zmienić ogrzewanie w całych budynkach. Pompy ciepła dla całej kamienicy to dotacja w wysokości nawet 100 tysięcy złotych, a przyłączenie do sieci ciepłowniczej – 90 tysięcy złotych. To jednak nie wszystko, mieszkańcy, którzy chcą „wejść" w fotowoltaikę i „wyjść" z węgla, mają ku temu świetną okazję. Teraz mogą liczyć na nawet 5 tysięcy złotych dotacji za każdy 1 kW.

Dowiedz się również: Czy pompa ciepła może być jedynym źródłem ogrzewania domu 

W miastach wojewódzkich również trwa walka o jakość powietrza, a wraz z nią oferuje się właścicielom nieruchomości wsparcie na wymianę pieców węglowych. Na przykład w Bydgoszczy podniesiono wysokość dotacji na ekologiczne źródła ciepła. Tu już wcześniej na walkę ze smogiem można było otrzymać do 3 tysięcy złotych. Obecnie wsparcie wynosi maksimum połowę kosztów kwalifikowanych inwestycji, ale nie więcej niż 5 tysięcy złotych. Dodatkowe bonusy można zyskać, gdy pieców pozbędzie się cała kamienica, a jej mieszkańcy zdecydują o przyłączeniu się do miejskiego systemu ciepłowniczego. Nieco mniej, gdy ogrzewanie będzie stanowił gaz ziemny, a najmniej – gdy kotły węglowe zastąpi prąd.

Smog w Polsce – każdy walczy jak może

Mniejsze miasta i miasteczka, gdzie często zanieczyszczenie powietrza jest największe również przygotowały wsparcie dla tych, którzy chcą odejść od ogrzewania węglowego. Co ciekawe, niektóre samorządy są wyjątkowo elastyczne, jeśli chodzi o wymianę kotłów węglowych i dopuszczają likwidację kopciuchów i zastąpienie ich nowocześniejszymi rozwiązaniami bazującymi jednak ciągle na ekogroszku. Tak było na przykład w Częstochowie, której władze zachęcały do demontowania kotła węglowego i zastąpienia go kotłem gazowym, olejowym czy podłączenia się do miejskiej sieci ciepłowniczej. Dofinansowywano aż 70 procent kosztów zakupu takiego kotła lub kosztów przyłączenia się do sieci (ale do kwoty nie wyższej niż 6 tysięcy złotych). Gdy ktoś zdecydował się na nowoczesny kocioł węglowy piątej klasy również mógł otrzymać dotację – już jednak w wysokości do 4 tysięcy złotych.

Również 6 tysięcy złotych oferowały władze Jarocina dla każdego, kto pozbył się pieca węglowego i podjął decyzję o przyłączeniu się do sieci ciepłowniczej albo wykorzystywanie do ogrzewania gazu lub pompy ciepła. W budżecie gminy rezerwuje się od dobrych kilku lat pieniądze na ten cel i powoli, ale systematycznie liczba węglowych kotłów na terenie Jarocina maleje. Wyliczono, że udało się w ten sposób pozbyć ponad 100 kopciuchów.

Polecamy poradnik: Jaki kocioł gazowy wybrać do ogrzewania domu

Obowiązek przyłączenia do sieci ciepłowniczej

Jak się wydaje samorządom niedługo łatwiej będzie walczyć ze smogiem. Sejm bowiem przyjął przepisy, które zobowiązują właścicieli nieruchomości do przyłączenia się do miejskiej (gminnej) sieci ciepłowniczej (o ile ta jest dostępna technicznie i jest to uzasadnione ekonomicznie). Obecnie wielu właścicieli – zwłaszcza domów jednorodzinnych – ma możliwość podpięcia się pod ciepłociąg, ale i tak pozostaje przy piecach węglowych. I nikt nie mógł ich zmusić do wymiany źródeł ogrzewania. Wkrótce – o ile posłowie lub senatorowie nie wprowadzą żadnych poprawek do przepisów – podpięcie się do sieci będzie obowiązkiem.

– Obowiązek (...) dotyczyć będzie budynków nowych lub gruntownie modernizowanych, w odniesieniu do których niezbędne jest uzyskanie pozwolenia na budowę – poinformowało w odpowiedzi na nasze pytanie Ministerstwo Energii. – Obowiązek ten nie będzie dotyczył zatem wszystkich obiektów, które znajdują się w zasięgu systemu ciepłowniczego i w odniesieniu do których istnieją techniczne i ekonomiczne warunki przyłączenia do sieci. 

Obowiązek nie obejmie też tych nieruchomości, które wyposażone będą w bezemisyjne źródła ciepła, na przykład ogrzewanie na prąd czy pochodzące z odnawialnych źródeł energii (tzw. OZE). Właściciel domu uniknie też obowiązkowego przyłączenia się do sieci, jeśli cena ciepła sieciowego w danej okolicy będzie równa lub wyższa od obowiązującej średniej ceny sprzedaży ciepła.

Dowiedz się również: Skutki zdrowotne zanieczyszczenia powietrza. Jak zagraża nam smog? 

Smog w Polsce zbiera co roku swoje żniwo. Jakość powietrza w niektórych miejscowościach jest bardzo zła i wielokrotnie zmusza służby do wszczynania alarmów smogowych. Jak się szacuje z powodu smogu i powikłań związanych z jakością powietrza w naszym kraju umiera co roku około 50 tysięcy ludzi. To dwa razy więcej niż Jarocin ma mieszkańców. 

Autor: Sławomir Bobbe
1komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (1)

Najlepiej grzać węglem. Aby nie smrodzić, wystarczy chęć do nauki - czyste palenie węglem nie jest wcale trudne. Jeżeli nie węgiel, to najlepiej elektryczny kocioł indukcyjny + fotowoltaika – roczne koszty ogrzewania z takim zestawem to ok. 0 zł :)
Instalator, 09.10.2019, 14:48