Koza w domu – małe piecyki wolnostojące wracają na salony

Kozy jeszcze kojarzą się z biedą i chałupami zagubionymi na prowincji, z budowlami socjalizmu albo koksownikami z czasów stanu wojennego. Coraz częściej jednak te wolnostojące piece zadają szyku na salonach.
Piec koza w domu
Kozy najczęściej zbudowane są ze stali, żeliwa, z wykorzystaniem szkła hartowanego.

fot. Koperfam

  • Piec koza w domu
  • Piec wolnostojący typu koza
  • Ogrzewanie domu
  • Koza

Obecnie stylistyka i estetyka sprawiają, że kozy wykorzystać można w niemal dowolnej aranżacji domu czy mieszkania, a po siermiężnych, żeliwnych konstrukcjach zostało już tylko wspomnienie.

Obecne kozy nie tylko ogrzeją spore powierzchnie (piecyk potrafi sobie poradzić z ogrzaniem 200-metrowego pomieszczenia), ale także wprowadzą miły nastrój w mieszkaniu. A koszt ich zakupu,
konserwacji, użytkowania i przede wszystkim ogrzewania nie jest wielki, z pewnością mniejszy niż tradycyjnymi kominkami.

Kozia charakterystyka

Kozy najczęściej zbudowane są ze stali, żeliwa, z wykorzystaniem szkła hartowanego (mogącego wytrzymać temperaturę 800 stopni Celsjusza) i coraz częściej – zdobnych kafli ceramicznych. Wymoszczone są cegłami szamotowymi, które pomagają utrzymać na dłużej ciepło. Kosztują – w zależności od modelu – od kilkuset złotych za proste, głównie żeliwne modele raczej do niewielkich pomieszczeń, do nawet kilkunastu tysięcy za ozdobne, sprowadzane na zamówienie pięknie wykonane piece o wysokiej mocy.

A może takie?: Ogrzewanie na podczerwień, czyli infrapanele 

Sama moc grzewcza zaczyna się od 4 kilowatów, a kończy na kilkunastu kilowatach. W zależności od modelu koza może być zasilana drewnem (najlepiej liściastym), brykietem drewnianym, a także węglem.

Dla kogo piec wolnostojący

Wszystko zależy, do czego koza ma być wykorzystywana. Proste, żeliwne konstrukcje szybko się nagrzewają i szybko wychładzają. Są dobre na przykład jako ogrzewanie warsztatu. - Sam mam kozę w salonie, ogrzewa bez problemu całe pomieszczenie i jeszcze dwa przyległe. Daje szybko ciepło, a przez to, że z trzech stron otoczona jest szkłem, wprowadza niepowtarzalny klimat. Oczywiście, nie służy do tego, aby ogrzewać nią cały dom, ale jako ogrzewanie uzupełniające jest niezastąpiona – twierdzi właściciel 250-metrowego domu. - Piec ściągnęliśmy z Norwegii, ładnie się prezentuje, bo jest zdobiony ciemnoczerwonymi kaflami.

Plusy ogrzewania kozą

Aby zainstalować kozę, nie trzeba budować dla niej specjalnego kominka. Można ją wstawić niemal w dowolne miejsce w mieszkaniu. Efektowny wygląd i tworzona w domu atmosfera to cecha, którą najczęściej podkreślają zadowoleni użytkownicy. Przy czym idealnie nadaje się do niewielkich mieszkań, w których instalacja kominka jest niemożliwa, a w dodatku można ją przenosić, a więc na wypadek przeprowadzki – zabrać ze sobą do nowego mieszkania. Plusem jest też szybkość działania – po kilkunastu minutach od rozpalenia, koza buzuje ogniem, natychmiast oddając ciepło do pomieszczenia. Piec kaflowy potrzebuje na to zazwyczaj kilku godzin.

Minusy pieców wolnostojących typu koza

Wady są powszechnie znane – o ile w kominku można zainstalować płaszcz wodny i może on posłużyć jako centralne ogrzewanie, koza ogrzeje raczej tylko jedno pomieszczenie, a w pozostałych zauważalna będzie różnica temperatur. Kozy z samej definicji są mniejsze niż kominki, kawałki drewna, które się do nich zmieszczą są więc również mniejsze, sięgają góra 40 centymetrów (zwykle około 30 centymetrów). To z kolei oznacza potrzebę rozdrabniania drewna, bez możliwości wrzucenia dużych kawałków drewna, które będą dawały ciepło na przykład przez całą noc. Przez to koza raczej nie nadaje się jako główne źródło ciepła z uwagi na to, że wymaga częstego dokładania paliwa do ognia.

Poczytaj też: Jak wybudować kominek w domu 

Piecyk sam w sobie mocno się nagrzewa, podobnie rury, którymi wychodzą spaliny. Zetknięcie się z nimi grozi poparzeniem, a zbyt blisko ustawione meble mogą się na skutek ciepła wypaczyć. Na szczęście są specjalne płotki, których instalacja uniemożliwia zbliżenie się do kozy dzieciom.

Na co zwrócić uwagę przy zakupie kozy

Zwróćmy uwagę na jej sprawność energetyczną. Im wyższa, tym lepsza – nie powinniśmy schodzić poniżej 75 procent. Kolejne kryterium to moc grzewcza – im wyższa, tym większe pomieszczenie jesteśmy w stanie piecem ogrzać. Następna kwestia to waga. Lekkie piecyki to zwykle marne imitacje prawdziwych kóz, szybko tracą ciepło, a my – cierpliwość do takiej formy ogrzewania. 100-kilogramowe kozy nie są wcale rzadkością.

Montaż kozy

Jeśli piec ma pełnić rolę głównie ozdobną, zadbajmy o dużą wizję ognia – im większe szyby, tym ciekawej koza prezentuje się w salonie. Istotny jest również sposób montowania rury, którą ulatywać będą spaliny. Montowana z tyłu pieca jest możliwa do ukrycia, ale koza da mniej ciepła. Montaż rury „od góry" uniemożliwi jej ukrycie, ale za to spowoduje, że sporo ciepła będzie się rozchodzić po pomieszczeniu wraz ze spalinami w rurze. 

Autor: Katarzyna Piojda
2komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (2)

Zwlaszcza gdy w domu sa dzieci szkolne lub osoby roztargnione.
Najblizszy szpital winien pelnic ostry dyzur 24 godzin na dobe.
ojciec i maz, 13.07.2013, 09:04
A ja zbudowałem wędzarnik. Koza służy jako palenisko, a szafa metalowa jako wędzarnicza. Wędliny palce lizać! Przynajmniej wiem z czego je robię.
hobbysta, 13.07.2013, 09:16