Jak palić w piecu, kominku czy kozie, by zaoszczędzić na ogrzewaniu

W sezonie grzewczym borykamy się ze smogiem. Problem ten dotyczy wsi, małych i dużych miastach. Niekiedy wystarczy jednak zmiana nawyków związanych z rozpalaniem w piecu, by zmniejszyć emisję dymów i pyłów oraz oszczędzić sporo na ogrzewaniu.
  • Jak palić w kominku?

    paolo_frangiolli (Pixabay.com)

Tradycyjne rozpalanie w kominku, piecu czy „kozie" polega na ułożeniu podpałki, drobnych szczap drewna, następnie większych polan i – opcjonalnie w piecach węglowych – zasypanie węglem . Tak paliło się w piecach i kozach od lat i nadal wiele osób uważa, że to najlepsza metoda na szybkie uzyskanie ognia i ciepła.

Warto przeczytaćWęglowe spółki w walce ze smogiem 

Tymczasem rozpalaniu od dołu towarzyszy ogromna ilość dymu, który osadza się na ściankach przewodów kominowych i szybie pieca,, a także wnika do pomieszczeń. Dym bierze się stąd, że ogień w początkowej fazie jest zbyt słaby, by poradzić sobie z taką ilością załadowanego do pieca paliwa, które często dodatkowo nie jest jeszcze odpowiednio wysuszone. Dym, a z nim sadza „przykleja się„ do komina, a trujące gazy emitowane są do atmosfery. Ciepło generowane przez palenisko – zamiast w całości ogrzewać instalację albo pomieszczenie, w którym znajduje się piec – „ucieka" w ogromnych ilościach na zewnątrz.

Można temu zapobiec, czyniąc z palenia w piecu czynność nie tylko mniej szkodliwą dla otoczenia, ale również – po wyeliminowaniu strat ciepła – zdecydowanie bardziej opłacalną. Tym sposobem jest rozpalanie metodą „od góry". Można ją stosować w „kozach", kominkach, w większości pieców zasypowych, a nawet po nabraniu doświadczenia w popularnych ciągle „kaflakach".

Jak rozpalać metodą „od góry" 

Potrzebna jest zmiana myślenia i nawyków, które towarzyszyły dotąd rozpalaniu drewna. Polana układa się bowiem od najgrubszych i największych u dołu, przez średnie po najcieńsze u góry. Na samym szczycie powinna znaleźć się rozpałka. W tej roli wystąpić może wysuszona kora, albo dedykowane naturalne środki (podobne do tych wykorzystywanych do grilla), które ułatwiają utrzymanie ognia na początkowym etapie. Można ją też przygotować samemu z kilku drobnych szczap, najlepiej z miękkiego drewna (na przykład brzozy) które poprzetykane będą słomą nasączoną woskiem. Choć to swego rodzaju tradycja, nie powinno się używać do tego celu gazet. Nie chodzi już nawet o kolorowe wydawnictwa, które same w sobie emitują trujące gazy po spaleniu, ale prasę codzienną. Co prawda ogień szybko zajmuje gazety, to jednak towarzyszy mu sporo dymu. Spalanie drukarskich farb też nie jest obojętne dla środowiska.


Dym z komina
Czarny dym z komina nie zawsze oznacza, że sąsiad spala w piecu śmieci. Czasem wystarczy nieumiejętne rozpalanie ognia.Fot. Piotr Krzyżanowski

Przeczytaj: Ekopodpałki do kominków 

Istotne dla osiągnięcia odpowiednich rezultatów jest stosowanie odpowiedniego paliwa. Jeśli jest nim drewno, musi być sezonowane i odpowiednio suche. Idealnie, gdy jego wilgotność mieści między 15 a 20 procent, a taką uzyskuje się po około 2 latach suszenia na otwartym powietrzu (pod przykryciem).

Dla dobrego i szybkiego rozpalania znaczenie ma stały dopływ świeżego powietrza. Można w tym celu otworzyć maksymalnie wloty powietrza albo nie domykać drzwi od pieca czy „kozy". Dopiero wtedy, gdy drewno spali się całkowicie, a na dole pozostanie gruba warstwa żaru, można ograniczyć dopływ tlenu, by utrzymać jak najdłużej ciepło w palenisku. Dokładanie kolejnych warstw drewna po spaleniu się pierwszego wkładu nie nastręcza już kłopotów. Wysoka temperatura i żar sprawią, że nawet grubsze szczapy szybko się zapalą i będą dawały równy, jasny płomień bez dymu.

Dlaczego rozpalany metodą „od góry" kominek czy koza zdecydowanie mniej dymią?

Bo siła ognia odpowiada ilości spalanego drewna. Rozpalanie od góry powoduje więc efektywne i stabilne spalanie paliwa. A wtedy palne gazy takie jak tlenek węgla, metan czy azot – które naturalnie towarzyszą spalaniu drewna czy węgla – nie uciekają kominem, tylko są wypalane w ogniu. Co to oznacza? Że gazy te płonąc ogrzewają pomieszczenie, a to z kolei przekłada się na mniejszą ilość drewna czy węgla, które trafiać będzie do kotła, by utrzymać odpowiednią temperaturę. A to z kolei przekłada się wprost na oszczędności, które sięgają 30 procent w stosunku do dotychczas stosowanej metody. Osoby nieprzekonane powinny chociaż spróbować inaczej uzyskiwać ogień w piecach. Szybko przekonają się, że metoda rozpalania od góry spowoduje, że po kilku minutach z komina nie będą się już wydobywały kłęby dymu, a w kominku czy kozie płonął będzie żywy ogień. 

Dowiedz sięJakie drewno kominkowe wybrać 

Autor: Sławomir Bobbe
11komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (11)

Każdy piec retortowy na ekogroszek to palenie od góry z podawaniem paliwa i powietrza od dołu.
Dobre piece tak palą węgiel że płomień jest jak w palniku gazowym bezdymnie.
mietek, 19.09.2017, 08:48
Zmieniając sposób ogrzewania z węglowego na pellet. Kupiłem kocioł dostosowany do tego opału. Zasypuje podajnik raz na 2-3 dni ustawiam parametry i już.
Karol, 27.09.2017, 08:54
Czy zmiana opału na pellet wymusza wymianę pieca na nowy?
Damian, 16.11.2017, 08:16
Najtaniej i to jest najgorsze co może być, czasem warto jednak zadbać o dobrą jakość powietrza i wybrac chodzby pellet.
Kamil, 10.01.2018, 16:22
Pellet polecam sam mam i sobie bardzo chwalę chodz na początku trochę inaczej do tego podchodziłem.
Sabek, 31.01.2018, 13:49
Komentarz został usunięty.
Racja pellet też jest dobrym sposobem na ogrzewanie, na pewno dużo lepszym niż inny nie ekologiczny opał. Ale oprócz pelletu można też stosować brykiet lub drewno. W sumie ja od paru lat stosuje brykiety i bardzo sobie chwalę. Kiedyś kupowałem kostki brykietu w markecie (słabo się spalały bo dużo pozostawało nie spalone) tez probowałemz peletem (drogi). Od jakiegoś czasu kupuję brykiet biomaser bo jest tani i bardziej uniwersalny. No i mogę nim palić w każdym kotle no i w kominku. Dobrze się go układa i mam problem z głowy. Jeśli miałbym polecić jakiegoś dostawcę to od tych paru lat kupuję od producenta koło Gniezna i ceny jeszcze nie nadszarpnęły mojego portfela :)
Tadek, 12.02.2018, 15:35
Wiem, że brykietem można palić w każdym piecu,ja akurat używam do kominka. Bardzo fajna sprawa, czysto przynajmniej, cena brykietu porównywalna do innych form opału. Ja brałem z Kiszkowa z asketu, i jest w porzadku.
Marek, 12.02.2018, 15:44
Komentarz został usunięty.
U mnie z kolei za ciepło odpowiada pellet który radzi sobie z tym bardzo dobrze. Idealnie się spala nie dymiąc a na końcu zostawiając niewielką ilość popiołu.
Patryk, 20.02.2018, 13:13
En todos los progrramas hay herbalife proteina pra que sirve desayunar los batidos.
PV, 23.12.2018, 08:36
A nie lepiej solarami się ogrzewać? Przecież tym dymem z pieca, to się tylko trujemy. Lepiej zainwestować w panele i cały system i nie dość, że wychodzi taniej, to jeszcze ekologiczniej. Zobaczcie sobie ceny solarów np. na https://el12.pl/ . Nie są AŻ takie drogie!
Majster, 02.03.2018, 10:16
solarami będzie trudniej, ale... Natomiast jeśli chcesz zmniejszyć koszty zakupu opału to sprawdź ceny w wyszukiwarce gielda-paliw.com
Purter, 04.03.2018, 21:27