Farmy fotowoltaiczne w Polsce. Ich potencjał i prognozowany rozwój

Od dłuższego czasu na świecie obserwowany jest dynamiczny wzrost inwestycji w elektrownie słoneczne. Trend ten dotarł też do Polski.
  • Odnawialne źródła energii

    Mieszkańcy Spółdzielni Mieszkaniowej „Żuławy" we wsi Cedry Wielkie zainwestowali w panele fotowoltaiczne. Wytwarzają one energię potrzebną do zasilania sprężarek w pompach ciepła, a nadwyżkę produkcji energii elektrycznej spółdzielnia wykorzystuje do oświetlenia powierzchni wspólnej obiektów, czyli korytarzy i klatek schodowych.

    NIBE

– W najbliższych dwóch-trzech latach polskie spółki energetyczne działające na rynku energetyki słonecznej mają dostarczać nawet kilka gigawatów mocy więcej z tego odnawialnego źródła energii. To bardzo ważne, ponieważ dane unijnej agencji statystycznej – Eurostat – pokazują, że Polska oddala się od realizacji zobowiązania polegającego na tym, że do 2020 roku powinniśmy produkować 15 proc. energii ze źródeł odnawialnych – uważa ekspert marki NIBE.

Polskie farmy fotowoltaiczne na tle trendu europejskiego

Po wdrożeniu w 2009 roku unijnej dyrektywy 2009/28/WE (o odnawialnych źródłach energii, tzw. OZE) powstaje coraz więcej farm fotowoltaicznych. W ciągu 10 lat łączna moc pracujących instalacji fotowoltaicznych wzrosła w Europie ponad 10-krotnie. Jednak w tym samym czasie światowy wzrost mocy zainstalowanej fotowoltaiki był ponad 20-krotny. To pokazuje, jak wiele jest jeszcze do zrobienia w naszym regionie. Warto też podkreślić, że Polska na tle pozostałych krajów Unii Europejskiej nadal jest w tyle, jeśli chodzi o wykorzystanie elektrowni słonecznych.

W 2018 roku zajmowaliśmy 18 miejsce pod względem produkcji energii z instalacji fotowoltaicznych i 17 miejsce pod względem skumulowanej mocy zainstalowanej. Jednak ostatnie dwa lata pokazały też, że fotowoltaika jest w Polsce jednym z najdynamiczniej rozwijających się sektorów OZE.

– Dynamiczny rozwój fotowoltaiki w Polsce jest szczególnie zauważalny w przypadku instalacji indywidualnych, które w praktyce mają do 10 kW. W lutym 2019 roku moc mikroinstalacji fotowoltaicznych wynosiła w sumie ok. 350 MW. Były to w blisko 75% inwestycje realizowane przez prosumentów indywidualnych. Warto podkreślić, że gospodarstwo domowe nadwyżkę energii, którą wytworzy instalacja PV może, przekazać operatorowi sieci dystrybucyjnej. Musi jednak korzystać z systemu on-grid, który zintegrowany jest z siecią energetyczną. "Zgromadzoną" w ten sposób energię prosument może wykorzystać później. O tym, ile energii można odzyskać. decydują tzw. opusty. Według obowiązujących przeliczników prosument może odebrać 80% oddanej energii elektrycznej – gdy jego instalacja ma mniej niż 10 kW lub 70% – przy instalacji fotowoltaicznej o mocy większej niż 10 kW – wyjaśnia ekspert marki NIBE.

W tegorocznej siódmej edycji rocznego raportu opracowanego przez Instytut Energetyki Odnawialnej „Rynek Fotowoltaiki w Polsce 2019" przeczytać można, że w 2018 roku przyrost instalacji fotowoltaicznych wyniósł w Polsce 235 MW (9 miejscu wśród krajów UE). Analitycy szacują również, że w 2019 roku nasz kraj może uplasować się na 4 miejscu wśród krajów unijnych pod względem rocznych przyrostów nowych mocy fotowoltaicznych. Szacowany przyrost nowych instalacji z wykorzystaniem paneli może wynieść około 1 GW. Przyrost taki umożliwi osiągnięcie pod koniec roku mocy skumulowanej tych instalacji na poziomie 1,5 GW. Przy czym wartość ta odnosi się łącznie do elektrowni solarnych (tzw. farm fotowoltaicznych), instalacji małych (o mocy 40–200 kW) oraz indywidualnych (czyli mikroinstalacji o mocy do 10 kW).

Przeczytaj również: Jak działają i gdzie montuje się panele fotowoltaiczne

Polskie farmy fotowoltaiczne

Naziemna farma fotowoltaiczna w Wierzchosławicach (woj. małopolskie) jest pierwszą taką instalacją w Polsce. Jej otwarcie miało miejsce w 2011 roku. Na obszarze 2 ha zlokalizowano 4445 paneli słonecznych o łącznej mocy ponad 1 MW.
Natomiast największą naziemną farmą fotowoltaiczną w Polsce jest instalacja zlokalizowana na terenie gminy Czernikowo koło Torunia (dane na listopad 2019 r.). Na obszarze ponad 24 tys. kilometrów kwadratowych znajduje się niemal 16 tys. paneli o łącznej mocy 3,7 MW. Mogą one produkować rocznie 3,5 GWh energii elektrycznej (co wystarcza na pokrycie zapotrzebowania ok. 1600 gospodarstw domowych).

Budowę największej, nie tylko w Polsce, ale i w Europie Środkowej, elektrowni fotowoltaicznej zaplanowano we wschodniej Wielkopolsce. Ma ona powstać na terenie zdegradowanym działalnością górniczą, która doprowadziła do znacznego obniżenia wód gruntowych. Nowa elektrownia solarna ma generować 600 MW mocy wytwórczej, co przełoży się na roczną produkcję energii elektrycznej na poziomie 630 MWh.  


Farma fotowoltaiczna
Farma fotowoltaiczna to spore wyzwanie, więc jeśli ma ona działać przez wiele lat i przynosić dochód inwestorowi, trzeba spełnić kilka warunków. Aby uzyskać moc 1 MW potrzebna jest instalacja o powierzchni dwóch hektarów w odpowiedniej lokalizacji.Fot. blickpixel (Pixabay.com)

Warto przeczytać: Wpływ zmian w ustawie o OZE na system prosumencki w Polsce

Wpływ farm fotowoltaicznych na otoczenie

Choć energia słoneczna jest tzw. energią czystą, to nie możemy zapominać, że farmy fotowoltaiczne to duże instalacje i podobnie jak inne tego typu obiekty mają wpływ na otoczenie, w którym się znajdują. Chodzi przede wszystkim o ingerencję w życie ptaków, nietoperzy czy owadów. Z tego powodu nie należy lokalizować ich na terenach prawnie chronionych. Ponadto lokalizację poza terenem zurbanizowanym należy skonsultować z miejscowymi organami, które odpowiadają za ochronę przyrody.

Za tym, że z punktu widzenia ochrony środowiska farmy fotowoltaiczne opłacają się, przemawiają liczby. Na przykład ilość energii produkowana przez farmę fotowoltaiczną w Czernikowie (630 MWh), gdyby miała powstać w elektrowni konwencjonalnej doprowadziłaby do wyrzucenia ok. 3 ton dwutlenku węgla do atmosfery. Wartością tych rozwiązań wykorzystujących OZE jest również to, że mogą one powstawać na terenach już zdegradowanych przez działalność człowieka (np. wykorzystywanych wcześniej do celów wojskowych, przemysłowych czy składowania odpadów), które nie mogą być przeznaczone choćby na cele mieszkaniowe.

Przeciwnicy farm fotowoltaicznych mówią o ich negatywnym wpływie na zdrowie osób, które mieszkają w ich pobliżu. Tymczasem urządzenia wykorzystywane w elektrowniach słonecznych, tak jak wszystkie urządzenia zasilane prądem elektrycznym (również te domowe) wytwarzają w swoim otoczeniu pole elektromagnetyczne o częstotliwości 50 Hz, które nie ma negatywnego wpływu na żywe organizmy. Badania wykazały, że jego oddziaływanie jest pomijalnie małe i nie wpływa na okolicę, komfort życia ludzi i pracę urządzeń (np. sprzętu rtv). 


Farma fotowoltaiczna
W ramach realizacji ogólnounijnego celu na rok 2030 Polska zadeklarowała, że do 2030 r. osiągnie 21% udziału odnawialnych źródeł energii w finalnym zużyciu energii brutto (jest to łączne zużycie w:elektroenergetyce, ciepłownictwie i chłodnictwie oraz na cele transportowe).Fot. samfabersf (Pixabay.com)

Autor: redakcja.regiodom
Współpraca: artykuł powstał we współpracy z NIBE
0komentarzy