Dodaj komentarz

U sąsiada układał gres jego szwagier zawodowy fliziarz.
Kiepskoooo!!!
Ja od zawsze u siebie w domach układam profesjonalnie. Choć nie jestem zawodowym fliziarzem = płytkarzem. Po moim poziomowaniu, gruntowaniu i układaniu płytek gresu żona upuściła z wysokości co najmniej 1 m ciężką ponad 2,5 kg ręczną maszynkę do mięsa.
I co?
I nic!!!
W płytce gresu szkliwionego 333 x 333 x 7 mm powstało jedynie małe wyszczerbienie.
Bez najmniejszych pęknięć!!!
A u sąsiada 1 litrowy słoik szklany z ogórkami konserwowymi - wypadając z lodówki rozbił płytkę = co najmniej cztery pęknięcia!!!
Co to znaczy pseudo-robota = fuszerka i profesjonalne układanie przez siebie samego!!!
Z ręcznym a także i "nożnym" wibrowaniem układanych płytek!!!
Po takim ułożeniu pod płytką nie ma wcale Żadnych ale to żadnych nawet najmniejszych szczelin i pustek!!!
Płytka z podłożem stanowi MONOLIT!!! Zaś płaszczyzna jest wypoziomowana we wszystkich kierunkach!!!
AntyDupek, 13.09.2017, 19:48
Dodaj komentarz