Dodaj komentarz

W takim razie ciesz się, że masz takie spokojne osiedle w którym znajduje się mieszkanie.
Wyobraź sobie: od 7 rano koszenie z jednej strony domu, o 9 koniec, ale nagle 5 minut pozniej z drugiej strony koszenie.. żeby mało nie było jak skończą, to po środku trawnika kosi "inna spółdzielnia" bo trawnik jest na pół... następnego dnia zabawa z podkaszarkami, bo niedokońca dobrze przy drzewkach... człowiek z nocy chce spać, a osoba mająca dzień wolny odpocząć (dziecko próbuje pouczyć się do szkoły, a małe spać) -a w tle tylko warkot i warkot! A po południu z zewnątrz ciągłe "Mamoooooooo...." Urwanie głowy;) Teraz drugi przykład: działka, sąsiedzi koszą rzadziej, a nie co 4-7 dni, niektórzy mają elektryczne kosiarki. Uwierz, że głośniej słychać samolot i przejeżdzający samochód niż "psy koty czy sąsiad majsterkowicz" -oczywiście to zależy od wielkości działki ;) Siedzisz sobie na huśtawce a rozmówca telefoniczny pyta -gdzie ten ptak siedzi co tak ładnie gra?? a Ty mówisz, że na drzewie 40m dalej. Własne doświadczenia mogą się zmienić w zależności od otoczenia. Pojedz do kogoś innego na działkę, a zobaczysz jaka cisza i spokój.
Faktycznie największym minusem jest odległość do większego sklepu oraz palenie w piecach w południe na ciepłą wodę, bo sąsiad ma drugą zmianę.
Ale u mnie jak jest 35stopni na dworze, to w wielkiej piwnicy można posiedzieć -luksus i darmowa klimatyzacja ;) A w mieście, w bloku? Sam beton! Odnośnie filmu i pomysłu:
Mi brakowało by budynku gospodarczego i garażu - w którym można by było trzymać słoiczki, opał i auto ;)
Wiadomo, że dom trzeba jakoś grzać. A piwnice większość w blokach posiada -niektórzy mają tam chociażby opony czy rowery.
A właściciele gdzie trzymają kosiarkę do swojej trawy? :P Ogólnie pomysł bardzo dobry! Dla tych którzy faktycznie trzymają się planu.
Mały dom, mniejszy kłopot z sprzątaniem, grzaniem. Dawniej w małych domach tyle ludzi się mieściło, a teraz wygodnictwo ;)
Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Zadowolona, 14.06.2015, 10:52
Dodaj komentarz