Dodaj komentarz

Dla Ciebie stratą czasu jest pielęgnowanie trawnika, a dla mnie stratą czasu jest notoryczne łażenie po knajpach w mieście. Wolę pielęgnować swój trawnik niż kisić się na "nastym" piętrze w bloku np. latem przy 30-paru stopniach w cieniu... Ja wtedy wychodzę na taras i sie opalam, a Ty ciśniesz się zatłoczonym środkiem komunikacji miejskiej, żeby dojechać do kawałka lasu bądź "jeziora" pod miastem (gdzie na plaży wyleguje się 1/3 mieszkańców tego miasta i nie ma gdzie nawet tyłka usadzić, a co dopiero mówić o rozłożeniu koca czy choćby ręcznika, żeby poleżeć...)
Ludzie mieszkający w domkach nie spędzają 24h dziennie na pielęgnowaniu trawnika. I z pewnością też korzystają z tej beztroski o której piszesz - wyjazd nad jezioro czy wypad do lasu z rodziną.
Mieszkanie w bloku jest dla "wygodnickich"... taka prawda.
Zuz, 08.02.2015, 16:38
Dodaj komentarz