Dodaj komentarz

Mieszkałem mniejwiecej po równo w domu i w bloku i bardzo chętnie wróciłbym do bloku.
Wywody ludzi że na wsi jest tak pięknie i wspaniale są bez pokrycia.
1. na wsi wcale nie jest cicho i spokojnie - ci co to opowiadają albo mieszkają na jakimś totalnym wygwizdowie dom od domu oddalony o 2km albo mieszkają w mieście i tak im się tylko wydaje. przykłady: piły, ciągniki, kombajny, pijani mieszkańcy, dzieci sąsiadów popier... na skuterkach czy kładzikach w kółko przez cały dzień.
2. czystość powietrza - szczerze wolę smród spalin niż obornika czy gnojowicy wyrzuconych na pobliskie pola, a spalin oczywiście też nie brakuje. Wypalanie traw, odpadów rolnych, liści no i oczywiście śmieci bo chociaż za wywóz i tak płaci się tyle samo to owszem są zdolniachy które zamiast do kosza wrzucą do pieca czy zapalą sobie ognisko ze śmieci, dym z kominów który nader często zamiast w górę leci z komina w dół i gdy sąsiad dosypie węgla do pieca to ja mam zadymione całe podwórko a jak okna nie zamknę to i dom. Oczywiście nie tylko spaliny i smród, są jeszcze wszelkiego rodzaju opryski rozwiewane przez wiatr. Jak widać na wsi można oddychać pełną piersią i nie martwić się że coś nam zaszkodzi.
3. Jest wiosna z wszechobecnym błotem, lato z cotygodniowym koszeniem (oczywiście skoszoną trawę trzeba zgrabić i na kompostownik zapewniam was pachnieć to ona nie pachnie a to za małe i się nie zgrabi to elegancko klei się do butów i wnosi do domu.), jesień pełno liści i błota, zima jest najgorsza błoto, śnieg, mróz, oblodzona droga, wiatr i tak wszystko po koleji co parę dni.
4. oczywiście jeżeli posiada się samochód to po częśći mamy łatwo dojechać do pracy, "ale" Zawsze jest to ale, zimą rano trzeba wstać i odśnieżyć podjazd jeżeli mieszkasz przy głównej drodze to twoje szczęście bo je jako tako jeszcze odśnieżają jednak mieszkając przy drodze gminnej często gesto możesz sobie odpuścić odśnieżanie podjazdu bo i tak nie zajedziesz daleko. No to startujesz na przysanek i czekasz tam godzinę bo pks wykończyli busiarze którzy jeżdżą jak i kiedy się im podoba a jak już po godzinie coś jedzie to i tak sie nie zatrzyma bo już szpilki nie da się do tego busika wepchnąć. Dopisałbym jeszcze całe mnóstwo uroków życia na wsi ale nie mam ochoty o tym myśleć bo mnie krew zalewa.
aaa, 07.02.2015, 14:39
Dodaj komentarz