Dodaj komentarz

Podziwiam geodetów, którzy z 1500 złotych dzielą działkę na dwoje.
Sytuacji takich, w myśl autora tego artykułu bywa coraz więcej. Życzę takim kolegom po fachu zagmatwanych stanów prawnych dzielonych nieruchomości, niekompletnych danych z ośrodka dokumentacji, zawistnych sąsiadów dzielonej nieruchomości, skrupulatnych inspektorów i wściekłości zleceniodawców wywołanej przeciągającym się procedurom zakończenia podziału z obiecywanego 1 miesiąca do sześciu. Może się wreszcie opamiętacie i zaczniecie brać przynajmniej dwa razy, a najlepiej trzy razy tyle, bo taka usługa tyle powinna kosztować. Bez względu nawet na zaistniałe przeszkody, za taką kwotę, powierzoną usługę wykonacie wtedy perfekcyjnie. Jak się ma 4,5 tysiąca złotych do 100 tysiaków, które zleceniodawca podziału przytuli średnio przy sprzedaży tylko JEDNEJ DZIAŁKI! Pomyśleliście kiedyś o tym?
Geodeta Marek, 04.02.2015, 21:55
Dodaj komentarz