Dodaj komentarz

Śmieszy mnie jak to ludzie opowiadają jakim to złem są kredyty i jakimi durniami są ludzie którzy je biorą, myślę że zazdrość tu wychodzi. Jak nie stać to trzeba dopieprzyć tym co stać.
Ja wziąłem kredyt we frankach jeszcze za czasów kiedy był on lekko ponad 2 pln. Fakt że frank wystrzelił w górę mam w dupie, bo i tak moja rata jest mniejsza od ceny wynajmu mieszkania. Po za tym mam dobrą robotę w branży która długo jeszcze nie padnie (ropa) i przyszłość się nie boję.
I żeby nie było nikt mi tej roboty nie załatwił...
Nie mam zamiaru dziadować tylko dlatego że bank zarabia procenty na moim kredycie.
Zawsze tłumacze, że lepiej wziąść kredyt i wtopić po paru latach, niż wynajmować mieszkanie przez ten okres. Kiedy przestanie się wynajmować mieszkanie zostaję się z ręką w nocniku. A kredyt... no cóż jak się uda to po jakimś czasie mieszkanie jest moje. A często koszt wynajmu jest większy od raty kredytu. Jak się ma łeb na karku to można w życiu sobie poradzić...
Ale większość woli usiąść i marudzić jak to banki ich wykorzystują.
damn it feels good to be me, 23.08.2013, 15:38
Dodaj komentarz