Dodaj komentarz

Tylko co było w tej kuli przed losowaniem i jak znalazły się tam karteczki z nazwiskami osób, tego nie wie nawet Dziemiańczuk. Znajomości i kolesiostwo a naprawdę potrzebujący - figa z makiem. Powinni powiedzieć otwarcie: "Tak część mieszkań jest dla dalszych i bliższych znajomych". Przynajmniej można by było dać pracownikom zbilku oficjalnie po mordzie.
ktosiek, 21.03.2013, 16:19
Dodaj komentarz