Dodaj komentarz

Nie do końca zgodzę się, że przy kominku jest kupa syfu. Jeśli ma się dobry i prawidłowo dobrany do powierzchni domu wkład oraz dobrze rozprowadzone nawiewy ciepłego powietrza, to nie trzeba nawet montować pompy ciepła,a jeśli w momencie otwierania drzwiczek otwiera się także komin w wkładzie to ani dym ani popiół nie wydostają się na zewnątrz. Oszczędności rzeczywiście nie są oszałamiające, bo rzędu 30% w porównaniu do gazu, biorąc pod uwagę, że drewno trzeba jeszcze przywieźć, porąbać i codziennie przynosić do kominka. Z popiołem w moim przypadku nie jest tak źle, przy paleniu w kominku średnio 3 dni w tygodniu wystarczy wynieść go raz na miesiąc. Dla ludzi którzy szukają tylko oszczędności i wygody to rzeczywiście kominek jest nieopłacalny (koszt około 12 tyś. zwróci się dopiero po około 12-15 latach grzania tylko kominkiem lub nawet później), ale lampka wina w zimowe mroźne wieczory przy rozpalonym kominku - bezcenne. Jeśli jeszcze raz bym budował dom, to na pewno nie zrezygnowałbym z kominka.
Krzych, 22.01.2013, 14:51
Dodaj komentarz