Dodaj komentarz

Dostałam hoje bardzo dawno temu od teściowej.Wychodząc z jej domu, postawiłam ja na daszku nad klatką schodową i zapomniałam o niej.Po kilku dniach przypomniałam sobie i przywiozłam ja do domu.Dosłownie za kilka dni zakwitła.Po śmierci teściowej w 2015 roku zabrałam usychająca paproć z jej domu a o hoi zapomniałam. Przyjeżdżamy do mieszkania po teściowej może trzy razy do roku i wtedy ja podlewamy.Tylko 3 razy w roku a ona tam żyje już piaty
rok. Czasami gubi kilka liści..ale to wszytko.Ja jestem w szoku!!!
Karpińska, 30.08.2019, 18:10
Dodaj komentarz