Dodaj komentarz

A gdzie w tekście znalazł Pan poradę, żeby zachowaną w dobrym stanie maszynę niszczyć i przerabiać na stolik? Proszę mi wierzyć, że można znaleźć modele w tak rozpaczliwym stanie, że z blatem i samą maszyną nic się nie da zrobić. Wiem, bo sama z taką jeździłam do renowacji, której ostatecznie nikt się podjął. Wówczas są trzy wyjścia: oddać na złom, pozwolić, by niszczało lub przerobić na mebel. A stare, podrdzewiałe nogi bez blatu i maszyny można na złomowisku kupić za 20 zł. Czy odnowienie ich i nadanie drugiego życia nazywa Pan głupotą? Pozdrawiam
Joanna Turakiewicz
Joanna Turakiewicz, 03.12.2012, 18:24
Dodaj komentarz