Dodaj komentarz

kolejny chchmęciarz. To nie JA, to PODWYKONAWCA hehhee A co mnie to obchodzi , kogo sobie pan Flens bierze za "podwykonawcę" To z niego taki " biznesmen łóżnka polowego" . A miało byc tak ładnie, ten prywatny wykonawca, to już nie ten państwowy, co to "...Franek trzymał scianę a ja po premię bigałem...". Ale jak widać w kapitaliźmie nie tylko ścianę , ale doszedł jeszcze sufit do trzymania i jak to robi9ć heheheh
Wiktor, 19.09.2011, 14:45
Dodaj komentarz