Zanim wyburzysz ścianę, ustal, czyja ona jest

Formalnie ścianka działowa należy do danego mieszkania i można ją wyburzyć. Czasem jednak administrator uważa, że to on jest decydentem. I domaga się zgłoszenia prac budowlanych. Wszystko kwestią interpretacji przepisów.
  • Ścianka działowa

    Okazuje się, że ścianka działowa też może stanowić przyczynę nieporozumień.

    ewk / Archiwum Regiodom

Jedną z pierwszych rzeczy po zakupie mieszkania – o ile nie było ono budowane zgodnie z naszymi sugestiami – jest przystąpienie do jego adaptacji według własnych potrzeb i pomysłów. Bardzo często nowym właścicielom przychodzi do głowy burzenie ścianek działowych, pozwalających inaczej zaaranżować przestrzeń. Prosta z punktu widzenia budowlanego czynność z punktu widzenia administracyjnego już prosta nie jest. Do końca bowiem nie wiadomo, czy ściankę wyburzyć można według własnego uznania, czy też trzeba wystąpić po zgodę na przykład do spółdzielni mieszkaniowej. Wielu właścicieli dowiaduje się o tym dopiero po fakcie... zburzenia ściany.

Też dobre: Mieszkanie zbyt małe, by je remontować 

Formalnie ścianka działowa przynależna jest wyłącznie do mieszkania, w którym stoi i nie ma wpływu na to, co dzieje się z całym budynkiem. Jej wyburzenie to więc sprawa wyłącznie właściciela. To formalnie, a praktycznie? Spółdzielnie chcą być informowane o tego typu przebudowach. Niektóre wydają zgodę na zmiany bez problemów, od ręki. Inne żądają planów, a nawet pozwolenia na budowę (dość kosztownych).

Są też spółdzielnie czy administratorzy budynków, którzy na takie wyburzenia się nie godzą. Twierdzą, że ściana działowa jest elementem konstrukcyjnym budynku. Dopiero zaopatrzeni w taką zgodę możemy... iść do urzędu. Bo urzędnicy interpretują prawo budowlane po swojemu i żądają zgłoszenia prac budowlanych (wraz z ich zakresem i datą rozpoczęcia).

Uważaj na: Drzwi antywłamaniowe tylko z nazwy 

Praktyka jest taka, że wiele osób w ogóle nie informuje nikogo o wyburzeniach w mieszkaniu. Problem powstaje, gdy z mieszkaniem lub budynkiem dzieje się coś niedobrego. Brak zgody na wyburzenie ścianki lub brak zgłoszenia takiego zamiaru w starostwie powiatowym prawie na pewno poskutkuje odmową wypłaty ubezpieczenia przez ubezpieczyciela. Może być także przyczyną kłopotów prawnych. 

Autor: Katarzyna Piojda
0komentarzy