Przemarzanie ścian w domu: niebezpieczny problem. Jak go uniknąć

Ściany nabierają sinego odcienia. Nagle tynk ze ścian zaczyna odpadać całymi płatami, a wewnątrz pokazują się plamy wilgoci, pleśń, grzyb. Takie objawy mogą świadczyć o przemarzaniu ścian domu.
  • Przemarznięta ściana

    Pierwszym widocznym efektem zawilgocenia ściany jest łuszcząca się farba.

    ewk

Z przemarzaniem ścian mamy do czynienia wówczas, gdy w głąb muru – w pory i spoiny – wnikają cząsteczki wody, które zamarzają w nim, gdy temperatura spadnie poniżej 0°C. Przy czym objawy bywają niejednoznaczne, bo w wielu przypadkach mogą świadczyć o całkiem innych problemach. To, na co warto zwrócić uwagę:

  • wyraźniej odcinające się, bardziej widoczne spoiny,
  • miejscowe sinienie muru,
  • w czasie odwilży widoczne zacieki po zewnętrznej stronie ściany,
  • plamy wilgoci na ścianach wewnątrz pomieszczeń, często pod oknami,
  • pleśń i grzyb na wewnętrznych ścianach.

 Dowiedz się: Zmiany przepisów dotyczących energooszczędności domów od 2017 roku

W skrajnych przypadkach może dojść nawet do znacznego uszkodzenia murów. Zaczyna się od tynku. Działa to podobnie do szklanej butelki z wodą, włożonej do zamrażarki. Zamarzające cząsteczki wody powiększają swą objętość, a rozszerzając się, ingerują w strukturę innych, które znajdą się na ich drodze. Gdy dzieje się to w warstwie tynku, zaczyna on płatami odpadać od muru.
Jeśli woda dostanie się wgłąb muru, np. w czasie obfitych deszczów, opadów śniegu i nie zdąży wyparować przed nadejściem mrozów, może to grozić uszkodzeniem struktury budulca (cegieł, pustaków, bloczków). W efekcie prowadzi to do osłabienia całej konstrukcji budynku i jej stopniowej degradacji. Na ścianach widać widoczne spękania i rozwarstwianie się.

Mury trzeba zabezpieczyć przed wilgocią

Na przemarzanie są narażone przede wszystkim te mury, które zostały wzniesione z nazbyt nasiąkliwego materiału i niewystarczająco zabezpieczone. Materiałem o minimalnej nasiąkliwości jest cegła klinkierowa. Starannie zaspoinowana, a jeszcze lepiej dodatkowo zaimpregnowana, utrzymuje wilgoć na bezpieczny dystans. W starych murach z cegły najsłabszym punktem były spoiny – najbardziej nasiąkliwe, wpuszczające wilgoć we wnętrze muru.

Ciemniejące, wyraźnie odcinające się spoiny to pierwszy sygnał, że ściana zaczyna przemarzać. Stary mur warto więc przed zaimpregnowaniem zafugować odpowiednią zaprawą. Dodatkowego zabezpieczenia wymaga zwykła cegła pełna lub dziurawka, beton komórkowy, czy bloczki silikatowe (wapienno-piaskowe). Mury wzniesione z tych materiałów, bez docieplenia są w dużym stopniu narażone na przemarzanie.
Miejscami, przez które wilgoć może dostawać się we wnętrze muru, są też okolice okien i drzwi. Jeśli np. zamontujemy okno bez listwy progowej, zacinający deszcz będzie wnikał pod ramę, do pomieszczenia. Nastąpi rozszczelnienie połączeń i woda dostanie się do wnętrza muru.

Z przemarzaniem zaczniesz walczyć wiosną

Przemarzanie ścian domu jest jednym z takich problemów, którym zdecydowanie łatwiej zapobiec niż później usuwać skutki zaniedbań. Co możemy zrobić, jeśli przemarzanie ścian to problem naszego domu?

Zła wiadomość brzmi: jeśli problem zauważymy zimą, to w tej chwili już nic. Dobra: przez jeden sezon dom się nie zawali, a latem można będzie przystąpić do kuracji.
Przede wszystkim, mury muszą porządnie wyschnąć. Dlatego nie zabierzemy się do wykonywania docieplenia wiosną, bo zatrzymalibyśmy wilgoć w ścianach. Po wykonaniu izolacji, zobaczylibyśmy ją wewnątrz jako mało estetyczne i niezbyt zdrowe plamy wilgoci, grzyba i pleśni.
Pozwalamy więc swobodnie operować słońcu, które przez wiosnę i lato powinno mury osuszyć. Jeśli nie do końca się to uda, np. na północnej ścianie domu, warto zainwestować w osuszanie. Najlepszym na to czasem będzie koniec lata. A od wiosny walczymy z wykwitami pleśni i grzyba wewnątrz, które należy potraktować odpowiednimi preparatami grzybobójczymi. Bywa, że konieczna jest nawet kilkukrotna aplikacja preparatu, zanim uporamy się z problemem.

 Warto przeczytać również: Usuwanie grzyba i pleśni ze ścian 

Przed kolejną zimą docieplamy dom

We wrześniu, który z reguły jest u nas dość ciepły i suchy, fundujemy naszej chatce termomodernizację. Wówczas wilgoć, która nawet przesiąknie przez elewację zewnętrzną, zatrzyma się w chłonnej warstwie styropianu lub wełny mineralnej i nie dojdzie do muru. Skutecznym sposobem zabezpieczenia elewacji będzie jej ocieplenie z zastosowaniem systemu ETICS dawnego BSO (bezspoinowego systemu ociepleń). Mamy do wyboru tutaj wielu producentów systemów dociepleń oraz dwa rodzaje materiału termoizolacyjnego:

  • styropian,
  • wełnę mineralną (szklaną lub skalną zwanej inaczej kamienną).

Każdy z z tych materiałów ma swoje wady i zalety. Oba uchronią ściany przed bezpośrednim kontaktem z wilgocią oraz niską temperaturą. Jednak wełna mineralna jako produkt całkowicie naturalny zapewni budynkowi nie tylko wysoką izolacyjność termiczną, ale i wysoką paroprzepuszczalność murów. Daje większe bezpieczeństwo uniknięcia kondensacji międzywarstwowej w ścianach, eliminując powstawanie grzybów wewnątrz pomieszczeń. Dlatego ten materiał będzie zdecydowanie lepszy w przypadku starych zawilgoconych murów. Stosując wełnę mineralną, otrzymamy również przegrody niepalne i o wysokiej izolacyjności akustycznej.

 Przeczytaj również: Sposoby na ocieplenie ścian zewnętrznych domu 

Jedyna rzeczą, na którą powinniśmy zwrócić szczególną uwagę, jest stosowanie pełnego systemu oraz prowadzenie prac we właściwych warunkach, z zachowaniem wszystkich wytycznych producenta. Szczególnej uwagi wymagają okolice okien i drzwi, a także dach i miejsca jego styku z murami. To miejsca, w których mogą postać mostki termiczne (inaczej cieplne) – miejsca, przez które następują straty ciepła.

Warto wiedzieć! Mostki cieplne – ze względu na przyczynę ich powstawania – dzieli się na mostki geometryczne oraz konstrukcyjne i materiałowe. Geometryczne mostki cieplne powstają w miejscach, gdzie powierzchnia przyjmująca ciepło jest mniejsza od powierzchni oddającej ciepło (np. naroża budynków, gdzie obniżenie temperatury wewnętrznej to również efekt ograniczonej cyrkulacji powietrza w tym obszarze). Materiałowe mostki cieplne powstają w wyniku zastosowania materiałów o różnej przewodności ciepła (np. kotwy przechodzące przez warstwę izolacyjną przerywają jej ciągłość i powstaje punktowy, materiałowy mostek cieplny). Z kolei wystąpienie mostków konstrukcyjnych wynika z błędów w konstrukcji budynku. 

Autor: Joanna Turakiewicz
Współpraca: Adam Kamianowski - Specjalista ds. Technicznych, FAST
10komentarzy

Komentarze (10)

A w zimie warto sobie zrobić badanie domu kamerą termowizyjną. :)
alfonso, 11.12.2012, 18:37
Budować z drewna, metodą kanadyjską, a nie pustak, beton i mur na metr.
Henryk stolarz, 12.12.2012, 04:06
Drewno zjedzą korniki i tyle będziesz widział swój domek.
Stolarz, 12.12.2012, 12:08
A kto tych rad udziela / przedszkolak ?
bogu, 12.12.2012, 10:43
"Z przemarzaniem ścian mamy do czynienia wówczas, gdy w głąb muru – w pory i spoiny – wnikają cząsteczki wody, które zamarzają w nim, gdy temperatura spadnie poniżej 0°C"
gdyby to była prawda to po okresie zimowym wszystkie mury zamieniłyby się w pył patrz "wietrzenieskał
koleś, 18.12.2012, 19:22
Jest jeszcze trzeci materiał izolacyjny który łatwo zastosować i wykorzystać do ocieplenia i odcięcia wilgoci i mrozu to KOREK naturalny . działa jako izolacja i jako dekoracja od środka , zatrzymuje też grzyb jeśli wcześniej się pojawił , REWELACJA
majster, 12.12.2012, 13:46
Ty majster , od kiedy izolację cieplną daje się po stronie wyższej temperatury ??? Gzie nauczyli cię takich rewelacji na WUML- u ??? Ta twoja rewelacja spadnie ze ściany razem z tynkiem po roku użytkowania. Ciebie to już nie obchodzi bo za rok przepijesz już zarobione na takich fuchach pieniądze , a klienci mogą Pana Majstra pocałować w d.....
Inżynier, 12.12.2012, 17:23
Od zawsze. To tylko lemingi dają od zewnątrz. Takie, jak ty.
janEk, 17.01.2013, 10:51
Najlepszym materiałem izolacyjnym jest perlit , szkoda tylko, że tak mało powszechnym.
margarytka, 12.12.2012, 20:37
Nie trzeba czekać na osuszenie murów, wali się ocieplenie od zewnątrz a mury wyschną podczas ogrzewania. Nawet po lecie mury mogą być wilgotne więc czekanie może nic nie dać.
Ja po ociepleniu przez 2 miesiące nie miałem nic z ocieplenia - grzałem, grzałem i nic... zimno. po 2 miesiącach ściany wyschły i zrobiło się ciepło ;-)
ole, 13.12.2012, 00:36