Izolacja zewnętrzna budynków: zanim zaczniesz inwestycję

Mury izoluje się od nadmiaru hałasów, wilgoci, ale przede wszystkim i najczęściej stosujemy izolacje termiczne. Założenie termoizolacji nie jest sprawą tanią, dlatego przed rozpoczęciem inwestycji warto przemyśleć kilka spraw.
  • Styropian

    Ze względu na niską paroprzepuszczalność styropianu, nie powinno się docieplać nim ścian niestabilnych pod względem wilgoci. Chcąc położyć taką izolację na beton komórkowy, przede wszystkim, trzeba mieć pewność, że jest całkowicie suchy.

    Array

Najpierw przelicz, czy inwestycja się opłaci

Wykonanie termoizolacji wiąże się ze sporym nakładem pracy i bardzo wysokimi kosztami. Przed wydaniem dziesiątek tysięcy złotych, warto mieć pewność, że inwestycja się zwróci w postaci znacznego obniżenia kosztów ogrzewania. Specjaliści szacują, że zewnętrzne docieplenie ścian opłaca się wszędzie tam, gdzie współczynnik przenikania U dla ścian wynosi 1 lub więcej. Przyjmuje się na ogół, że w domach stawianych przed 1990 rokiem, niezależnie od użytych materiałów, ściany o grubości 38-51 cm mają ciepłochronność na poziomie 1 W/(m²K).W praktyce oznacza to, że o wykonanie termoizolacji mogą pokusić się właściciele domów zbudowanych w latach 80-tych i wcześniej, kiedy to normy budowlane dopuszczały znacznie wyższe wartości owego współczynnika, niż obecnie. Wystarczy porównać normy z lat 60-tych (U= 1,163 W/(m²K)), 80-tych (0,75 W/(m²K)) z tymi obowiązującymi współcześnie (U – 0,5 W/(m²K) dla ścian jednowarstwowych oraz U – 0,3 W/(m²K) dla ścian wielowarstwowych).
Im wyższy współczynnik przenikania ciepła mają ściany, tym więcej go ucieka w czasie każdego sezonu grzewczego i tym szybciej zwróci się inwestycja w termoizolację. Przy nietrzymających ciepła ścianach nie ma większego sensu montowanie nowoczesnych szczelnych okien i bardzo wydajnego kotła.

Kolejną przesłanką do wykonania termoizolacji jest istnienie w budynku wielu mostków ciepła, które mogły powstać w wyniku choćby niestarannego wykonania prac budowlanych, ale także zastosowania kiepskiej jakości materiałów. Mostki znajdują się na ogół w okolicach okien i drzwi, na narożnikach budynków i w miejscach łączenia stropów, pod dachem. Miejsca występowania największych strat ciepła można wyliczyć analizując wykorzystane materiały, ich ilość, grubość, układ warstw w ścianach wielowarstwowych, ale też wskazać dość dokładnie dzięki przeprowadzeniu badań termowizyjnych. Jeśli współczynnik będzie niski, ale badanie kamerą termowizyjną wykaże znaczne straty ciepła poprzez mostki, również warto zainwestować w termoizolację, która zwróci się nawet w ciągu 5-10 lat.

Jeśli jednak współczynnik przenikania zbliżony jest do 0,5-0,6 W/(m²K), a mostki termiczne prawie nie występują lub są niewielkie i ucieka przez nie nieznaczna ilość ciepła, czas zwrotu inwestycji może się wydłużyć nawet kilkukrotnie, zmniejszając jej sens.

Jeśli nie izolacja zewnętrzna, to jaka?
Rzadziej stosowane są izolacje wewnętrzne, zmniejszające przestrzeń użytkową, bądź włókna celulozowe lub granulat styropianowy wdmuchiwane w pustkę powietrzną w ścianie. Metoda ta ma zastosowanie np. w starych domach z ceramiki, w których między dwiema warstwami cegły pozostawiano pustkę powietrzną. Wówczas wykonana w ten sposób izolacja pozwala uniknąć ukrywania oryginalnej elewacji

Przeczytaj również: Ocieplenie domu: sposoby na ocieplenie ścian zewnętrznych

Pomyśl o dachu i fundamentach

Przez ściany i narożniki ucieka około 25% ciepła. To niebagatelna ilość, ale nie największa, bo nawet 30% potrafi ulotnić się przez dach. Dlatego zanim weźmiemy się za ocieplanie ścian, warto sprawdzić, czy to dach właśnie nie stanowi większego problemu. Jeśli tak, to warto połączyć prace, dzięki czemu tylko raz poniesiemy koszt ustawienia rusztowań. Może się też okazać, że z dwojga, bardziej opłacalne będzie docieplenie dachu niż ścian.
Również przez fundament i piwnicę, jeśli nie zostały odpowiednio zaizolowane, może uciekać ciepło – nawet do 15%. W skrajnych przypadkach, przede wszystkim gdy mamy do czynienia z zagrażającą budynkowi permanentną wilgocią, konieczne okazuje się wykonanie izolacji pionowej poniżej poziomu gruntu.

Nie tylko ciepło, ale i wilgoć oraz dźwięk

Wykonując izolację zewnętrzną możemy pozbyć się nie tylko problemu uciekającego ciepła. Warto rozważyć również potrzebę dodatkowego zabezpieczenia przed wilgocią, a także poprawić izolacyjność akustyczną ścian. W pierwszym przypadku należy między innymi zastosować specjalne membrany - folie przeciwwilgociowe. W obu – dużo zależy od rodzaju zastosowanego materiału.

Materiał i metoda

Do ocieplania ścian zewnętrznych używa się najczęściej wełny mineralnej lub styropianu. Nowoczesnym rozwiązaniem są płyty polipropylenowe lub z poliwęglanu, ale w ponad 90% inwestycji do czynienia mamy z dwoma pierwszymi materiałami. Ich właściwości termoizolacyjne są bardzo podobne, więc dokonując wyboru, kierujemy się na ogół innymi przesłankami, które również jak najbardziej należy wziąć pod uwagę:

  • technologia – najczęściej stosowaną metodą izolowania budynków jest metoda lekka-mokra, polegająca na przyklejeniu do ściany płyt styropianowych. Z kolei w metodzie lekkiej- suchej, do ściany przymocowuje się specjalne rusztowanie, które wypełnia się wełną mineralną. Nie da się zamienić materiałów w tych technologiach;
  • wilgoć – wełna nasycona wodą traci właściwości izolacyjne, zmieniając się w doskonalą kolebkę do rozwoju grzybów. Jeśli więc istnieje ryzyko permanentnego zawilgocenia wełny, lepiej postawić na styropian, czyli spieniony i sprasowany polistyren. Styropian cechuje bardzo niska nasiąkliwość, a w miejscach szczególnie narażonych na przenikanie wilgoci z zewnątrz, używa się jeszcze bardziej odpornego na wilgoć polistyrenu ekstrudowanego. Problem pojawia się, gdy wilgoć znajduje się w murze, np. wykonanym z betonu komórkowego. Niska paroprzepuszczalność przyklejonych do nich styropianowych płyt spowoduje, że znacznie wydłuży się okres ich wysychania;
  • izolacyjność akustyczna – styropian wykazuje średnie właściwości w tym zakresie. Jeśli budynek potrzebuje dodatkowego wyciszenia, zdecydowanie lepiej postawić na wełnę, która posiada wysokie zdolności izolacyjne;
  • preferencje wykonawcy – jeśli wybrany wykonawca preferuje jeden z materiałów i związaną z nim metodę wykonywania termoizolacji, a nie ma szczególnych wskazań do zastosowania innych, warto zaufać jego doświadczeniu. Specjalizacja wykonawcy da nam większe gwarancje szybko, sprawnie i solidnie wykonanej inwestycji;

Kolejną cechą różniącą oba materiały jest odporność na wysokie temperatury: wełna dzierży tu zdecydowanie palmę pierwszeństwa ze względu na bardzo wysoką odporność i – w zasadzie – niepalność. Styropian odporności takiej nie ma, a dodatkowo jest wrażliwy na działanie niektórych rozpuszczalników.

Przeczytaj również: Styropian, czy wełna mineralna?

Grubość warstwy termoizolacyjnej
Istotnym i często rozważanym zagadnieniem jest kwestia grubości ocieplenia w stosunku do uzyskiwanych efektów oszczędnościowych. Teoretycznie,' im grubsza warstwa materiału izolacyjnego, tym lepiej. W praktyce jednak optymalna pod względem stosunku nakładu finansów do efektów i czasu zwrotu inwestycji będzie grubość 12-18 cm. Bo choć zakup dodatkowych materiałów nie stanowi bardzo wysokiego wydatku (koszt materiałów ociepleniowych stanowi na ogół ok. 20% wartości inwestycji), to trudniejsze i bardziej ryzykowne będzie zamocowanie grubszej warstwy. Przy niewielkich nawet błędach wykonawczych mogą się dość szybko pojawić pęknięcia na tynku.

Rodzaje tynków

Ostatnią z ważnych spraw, które należy przemyśleć szykując się do wykonania termoizolacji, jest rodzaj tynku zastosowanego do wykończenia elewacji. Mamy do wyboru cztery główne możliwości:

  • tynki akrylowe produkowane na bazie żywic akrylowych i innych polimerów z łatwością zmyje się wodą, a dodatkową zaletą jest olbrzymia paleta kolorów, w jakich występują. Niestety, ze względu na niską paroprzepuszczalność można je stosować jedynie do ścian o niskiej nasiąkliwości, a więc nie nadają się np. na ocieplenia wykonane z wełny mineralnej;
  • tynki silikatowe zawierające szkło potasowe również występują w bogatej gamie barw, a dodatkowo wykazują z kolei dużą paroprzepuszczalność. Ich odporność rośnie z czasem;
  • tynki silikonowe, elastyczne, wysoce paroprzepuszczalne i dostępne w wielu wariantach kolorystycznych są dodatkowo odporne na zabrudzenia i łatwe do mycia;
  • tynki mineralne również wykazują wysoką paroprzepuszczalność, ale w przeciwieństwie, do swych bardziej nowoczesnych braci, są mało odporne na zabrudzenia, a dodatkowo liczba dostępnych kolorów jest raczej niewielka.

Przeczytaj więcej: Tynki zewnętrzne na twój dom. Dostępne rozwiązania i ich charakterystyka

Autor: Joanna Turakiewicz
2komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (2)

dobrych fachowców znaleźć to podstawa, bo jak spartaczą.. to i dobry materiał nie pomoże! no i właśnie jak materiał to dobrej jakości - z polskich producentów np. termoorganika
kazik44, 10.04.2015, 10:30
Jakość Jakość Jakość i odipowednia lambda materiałów ociepleniowych jest najważniejsza, zarówno jeśli chodzi o styropian jak i wełnę, z tego co się orientuje na polskim rynku to w styropianie od lat w czubie jest Termoorganika , a obecnie ma cały system ociepleń.
Robert Łuczakowski, 10.04.2015, 10:35