Zwalcz zielony mech na dachu

Glony, porosty czy mchy potrafią oszpecić dach. Które pokrycia im sprzyjają? Czy można uchronić dach przed niechcianymi nalotami?
  • Dach pokryty mchem

    W myśl zasady „lepiej zapobiegać niż leczyć", podczas budowy dachu warto zainwestować we właściwy montaż warstw dachowych oraz odpowiednie akcesoria dachowe. To zagwarantuje prawidłowe funkcjonowanie dachu.

    Fama PR

Zielony nalot na dachu pojawia się najczęściej na domach stojących w wilgotnych miejscach - przy lasach czy jeziorach. Jednak nie omija nikogo. Najchętniej osadza się na zacienionych powierzchniach dachu,
w pobliżu miejsc, gdzie może gromadzić się woda – w koszach dachowych, rynnach, za kominem. 
Dobór pokrycia dachowego może jedynie niwelować problem, ale go nie rozwiązuje. Pokrycia z materiałów porowatych (np. dachówki betonowe czy ceramiczne) ułatwiają glonom osadzanie się na dachu. Niestety potrafią się one też zadomowić na gładkich i czasowo suchych podłożach blaszanych i szklanych.  

Mech i glony nie są groźne. Jednak gdy dopuścimy do zbytniego nagromadzenia się ich – nie będziemy usuwać zabrudzeń, konserwować, udrażniać koszy dachowych –  osłabimy pokrycie dachu. Szczególnie dotyczy to dachówek. Obniży się ich wytrzymałość, szybciej nastąpi ich korozja biologiczna. Może to w ostateczności zmusić nas do naprawy lub nawet wymiany części pokrycia. 

Drobne zanieczyszczenia wystarczy co jakiś czas usunąć z dachu. Najlepiej powierzyć to zadanie fachowcom. Dobiorą oni odpowiedni sposób czyszczenia do rodzaju pokrycia na naszym dachu. Polecanym sposobem jest umycie powierzchni myjką wodną pod ciśnieniem. Pamiętajmy, że używanie detergentów najlepiej skonsultować z producentem pokrycia dachowego, aby go nie uszkodzić. 

Zobacz wideo z przykładem bezinwazyjnego czyszczenia dachu pokrytego blacho-dachówką


Mech a wentylacja połaci dachowej

– Powinniśmy zaniepokoić się, gdy na dachu gwałtowne pojawi się mech – jest to sygnał, że nasz dach „nie oddycha"– mówi Przemysław Skibiński z firmy Klöber-HPi Polska – Nie wszyscy wiedzą, że problem z florą bakteryjną na dachu jest związany nie tylko z otoczeniem czy pokryciem dachowym, ale przede wszystkim z odpowiednią wentylacją połaci. Szczególnie jest to istotne, kiedy mamy do czynienia z poddaszem użytkowym. Mówiąc w skrócie – jeżeli powietrze nie będzie mogło swobodnie przepływać pod pokryciem dachowym (niezależnie od rodzaju pokrycia) to będzie się pod nim osadzać para wodna. Na powierzchni mokrej od spodu dłużej będzie się utrzymywać wilgoć – a w konsekwencji będzie to idealne podłoże do obrastania mchem czy glonami – dodaje.

A co to właściwie jest wentylacja dachu? Najprościej mówiąc jest to możliwość cyrkulacji powietrza pod pokryciem. Aby to było możliwe, potrzebny jest wlot powietrza w okapie (dolna część dachu), szczelina wentylacyjna między kontrłatami oraz wylot w kalenicy (górna część dachu).

– Aby wszystko działało sprawnie, a równocześnie zapewniało szczelność dachu, konieczne jest zastosowanie akcesoriów dachowych. Zaliczamy do nich taśmę kalenicową czy kominki wentylacyjne. Zapobieganiu wilgoci pod pokryciem mogą pomóc również folie i membrany dachowe – mówi Przemysław Skibiński.

Autor: redakcja.regiodom
Współpraca: Klöber-HPi Polska Sp. z o.o.
1komentarzy